Martin A.
Zweryfikowana opinia Data pobytu: Sierpień 2018 Opinia utworzona 3 lub więcej lat temu
Lefkáda to po prostu i zwyczajnie piękna wyspa, tylko trzeba liczyć się z tym, że bez wypożyczenia środka transportu (skuter, samochód, quad) doświadczenie jest połowiczne, wszystkie najpiękniejsze plaże są około 20 km odległe. Pogoda też dopisała, więc nie ma na co narzekać :-). W ciągu 11 dni nie zdążyliśmy odwiedzić wszystkich plaż, więc musimy wrócić :-)
Lefkáda to po prostu i zwyczajnie piękna wyspa, tylko trzeba liczyć się z tym, że bez wypożyczenia środka transportu (skuter, samochód, quad) doświadczenie jest połowiczne, wszystkie najpiękniejsze plaże są około 20 km odległe. Pogoda też dopisała, więc nie ma na co narzekać :-). W ciągu 11 dni nie zdążyliśmy odwiedzić wszystkich plaż, więc musimy wrócić :-)
Główna plaża, która jest w Vassiliki, to klasyczna „miejska” plaża, więc nie skorzystaliśmy z niej ani razu. Na Lefkadę lecieliśmy z jasnym celem - zachodnie plaże, które są naprawdę piękne, niektóre mniej, inne bardziej. Niektóre były mniej zatłoczone, inne bardziej, ale kolor morza zawsze był przepiękny. Temperatura wody świetna, fale też, ale to i tak zależy od pogody.
WyżywienieNie rozumiemy recenzjom niektórych gości, w których podają, że porcje na kolację są małe, a wybór na śniadanie ograniczony. Na śniadanie był wystarczający wybór, wszystko było natychmiast uzupełniane. Na kolację do wyboru były dwa dania, a porcje naprawdę wystarczające, do tego można było nałożyć sałatkę warzywną według uznania. Jedyną rzeczą, którą poleciłbym hotelowi, jest zmiana dań na kolację co 14 dni, a nie co tydzień – potrawy powtarzały się od poniedziałku.
ZakwaterowanieZakwaterowanie było ładne, czysty i nowocześnie urządzony pokój, ładna łazienka - wielkość w sam raz, ani duża, ani mała + balkon. Ogólnie bardzo przyjemne zakwaterowanie.
Zwracam uwagę tylko na polskich gości - biorąc pod uwagę, że przy wyborze naszego urlopu na różnych portalach z recenzjami było najwięcej negatywnych opinii od Polaków (jedzenie, brudny basen, pokoje i inne bzdury), spodziewałbym się, że potrafią się też zachować, ale tak nie jest. To właśnie oni psuli wrażenie z pobytu - okropne zachowanie, krzyczeli od śniadania aż do północy, jakby to miejsce należało do nich. Klamka w drzwiach najwyraźniej nic dla nich nie znaczy, ale czego można oczekiwać od narodu, który swoim zachowaniem utrudnia nam życie nawet na naszych (i ogólnie europejskich) drogach, nie wspominając o większości wypadków, które powodują - wtedy nie można oczekiwać też przyzwoitego zachowania wobec innych gości. Poza tym hotel 1* wraz z personelem.
Perfekcyjni, wszyscy mili i uśmiechnięci, starają się maksymalnie pomóc
Ta recenzja została automatycznie przetłumaczona za pomocą Google Translate
Czy ta recenzja była pomocna? (11) (2)









