Kreta to czarująca wyspa, znajdują się tu piękne plaże, zatoki, skaliste klify, wysokie góry, krótko mówiąc różnorodność. Mieszkańcy są mili, uprzejmi, uśmiechnięci. Znajdują się tu zabytki historyczne, porty, lokalne targowiska = możliwość zakupu oryginalnych lokalnych produktów, miodu, oleju, raki, wina.
PlażaPiękna, czysta, zadbana, parasole słoneczne za opłatą 5 euro. Plaża jest piaszczysta, łagodne wejście do wody, w niektórych miejscach znajdują się kamienie otoczakowe, ale nie jest potrzebne obuwie. To długa, 10 km plaża, można przejść wzdłuż morza aż do portu. Przez trzy dni obowiązywał zakaz kąpieli z powodu dużych fal - co było szkoda, bo nie szukamy basenu. To otwarte morze, może kiedyś zbudują tam falochrony, tak jak widziałem to we Włoszech.
WyżywienieW hotelu jedzenie było monotonne, potrawy się powtarzały, śniadania zawsze takie same, ryby - ani razu świeże, w ofercie były dwa rodzaje rozmrożonego pangasiusa i coś w rodzaju steku z rekina przygotowanego w ten sam sposób. Zaskoczyło mnie, gdy dwa razy na obiad podano mrożone paluszki rybne ze supermarketu. Oryginalny gyros, zapiekane bakłażany nie były w ofercie. Smaczne były przygotowane makarony, spaghetti, ich mielone mięso, kurczak, zimne sałatki. Ciastka na kolację były tylko dwa razy, powtarzała się jakaś kolorowa galaretka - agar? żelatyna? Dwa razy byliśmy na wycieczce, zatrzymaliśmy się na obiad i przekąskę, dodam tylko, że było pysznie..., pachnąco.
ZakwaterowanieHotel jest sklasyfikowany jako ***, moja opinia **+, pokój bardzo prosto urządzony, materace na łóżku okropne, twarde, czuć metalowe sprężyny, rano wstawaliśmy połamani. Łazienka - mały prysznic, niektóre pokoje mają małą wannę, tekstylny zasłona, stare kafelki - wymagałoby to remontu. Jeśli chodzi o czystość: sprzątano codziennie, w tym wymianę ręczników i osuszaczy. Basen przy hotelu nowy, czysty, dość mały, mało leżaków - skorzystaliśmy raz, gdy nie można było kąpać się w morzu.
UsługiTo jest hotel rodzinny, personel złożony z całej Europy - Rosjanin, Ukrainiec, Bułgarka, dziewczyny na recepcji są miejscowe. Kelnerzy i barmani wydawali mi się smutni, mało uśmiechnięci. Jedliśmy na hotelowym tarasie, z którego rozciąga się piękny widok na morze i odległe góry, słuchasz szumu morza, obserwujesz zachód słońca, który tworzy przepiękne niebo. Te wspaniałe sceny przeważają nad innymi niedociągnięciami.
Ta recenzja została automatycznie przetłumaczona za pomocą Google Translate