PlażaNajpiękniejsza na całej wyspie, tylko mogłaby być większa i mogliby zabronić na niej palić. Szczególnie Niemcy nie przejmują się takimi rzeczami i gaszą niedopałki papierosów w piasku, gdzie je zostawiają na ziemi. Plażę codziennie rano sprząta miły pan, ale nie może przez cały dzień chodzić i zbierać śmieci po nieodpowiedzialnych ludziach. Poza tym byliśmy całkowicie oczarowani - piaszczysta plaża, tylko przy wejściu do wody metr szerokiego pasa kamyków, a potem tylko piasek, piasek, piasek. Łagodne wejście do wody, świetne zwłaszcza dla dzieci, ale doceniliśmy to również my. Morze Egejskie jest jednym z najpiękniejszych, jakie kiedykolwiek widzieliśmy, czyste, i te kolory! Dodatkowo byliśmy chyba w jedynym miejscu na wyspie, gdzie były trochę fale - takie, w których można się pobawić, ale które nie utoną :) Z plaży widać Turcję i kolejne greckie wysepki, leżaki i parasole są tam bezpłatne dla gości hotelowych (dobrze jest wstać rano wcześniej i położyć ręcznik na leżaku - wszyscy to respektują i nie musisz się martwić, że nie znajdziesz miejsca :)). Plaża naprawdę nas zachwyciła, oprócz dwóch dni, które spędziliśmy na wycieczce, leżeliśmy tam non stop :)
WyżywienieHotel co prawda oferuje w cenie wycieczki tylko śniadanie, ale to wcale nie przeszkadza - w restauracji, która jest częścią hotelu i gdzie również serwowane są śniadania, można zjeść także świetny obiad lub kolację, gotują tam naprawdę wyśmienicie, a jeśli nie chcecie jechać do stolicy Kos, tutaj również można się doskonale najeść. Miła obsługa (syn i córka właściciela oraz ich dwaj przyjaciele) są bardzo sympatyczni, świetnie mówią po angielsku i niemiecku, a uwaga, znają też podstawowe zwroty po czesku!) zawsze powiedzą, co mają w ofercie dnia, przygotowują też typowe greckie potrawy - i robią to naprawdę doskonale. Mają też wybór deserów w ramach tradycyjnych greckich smakołyków, a po każdym posiłku, czy chcesz czy nie, przynoszą ouzo (płaciliśmy za nie chyba tylko za pierwszym razem, potem już nigdy) :) Śniadania są zazwyczaj takie same: sery, wędliny, pieczywo, masło, twaróg, grecki jogurt, miód, dżemy, owoce, warzywa... bardziej wymagający klienci mogą powiedzieć, że to stereotyp, ale kto jedzie na wakacje, żeby się najeść przy śniadaniu? :) My zawsze jedliśmy do syta, wszystkiego było pod dostatkiem nawet pod koniec śniadania.
ZakwaterowanieHotel jest mniejszy, rodzinnego typu, co jest zaletą zwłaszcza dla tych, którzy nie przepadają za ogromnymi kompleksami, w których zakwaterowanych jest setki klientów. W pokoju mieliśmy wszystko, czego potrzebowaliśmy - łóżko (z twardszymi materacami, co doceniliśmy), balkon z krzesłami, stolikiem i balustradą, na której można było suszyć ręczniki i stroje kąpielowe, bezpośrednio z widokiem na basen w ogrodzie hotelu, szafę, sofę, łazienkę (co prawda mniejszą, ale kto spędza wakacje w łazience?). Za przystępną dopłatą była klimatyzacja i sejf, była też możliwość zapłacenia za lodówkę, ale nie potrzebowaliśmy jej. Basen w hotelowym ogrodzie był świetny, wokół leżaki ze słonecznikami, zawsze było tam miejsce. Woda czysta, przyjemna temperatura, dostępny był też brodzik dla dzieci. Można było tam grać w ping-ponga, koszykówkę. Sprzątanie odbywało się codziennie, było absolutnie perfekcyjne, pani sprzątająca codziennie układała nowe wzory z nocnej koszuli mojej dziewczyny :))) Byliśmy całkowicie zadowoleni, w nocy mieliśmy albo otwarte drzwi z zasuniętą siatką przeciw owadom, albo włączoną klimatyzację, nic nie przeszkadzało nam w spaniu. Główne miasto wyspy Kos nazywa się tak samo jak wyspa i jest oddalone o około 5 kilometrów od hotelu, co jest super. Co pół godziny jeździ tam autobus (uwaga, ma przystanki po obu stronach drogi, ale jedzie tylko w jednym kierunku :)), jesteś tam w 10 minut i wysadza cię bezpośrednio w centrum, w porcie. Miasto można spokojnie zwiedzić w ciągu dnia, jest przepiękne, znajdą coś dla siebie miłośnicy historii, zabytków i zakupów. Polecam też wypożyczyć skuter lub samochód, ewentualnie quada, i objechać całą wyspę - ma tylko 57 km długości i w najwęższym miejscu 12 km szerokości. Warto ją zobaczyć - i koniecznie zatrzymaj się w Limnionisie na rybne specjały :)
UsługiZaraz po przyjeździe właścicielka hotelu, pani Angela, zaproponowała nam, że jeśli chcielibyśmy, załatwi nam wynajem skutera/quada/samochodu. Poprosiliśmy ją dzień wcześniej i bez problemu zorganizowała to z panem, który następnego ranka odebrał nas przy hotelu, zawiózł dostawczym autem do swojej wypożyczalni, wybraliśmy skuter... i ruszyliśmy. Poza tym korzystaliśmy tylko z basenu w hotelu. W każdym razie właściciele są chętni, by doradzić lub pomóc w czymkolwiek, ktoś z nich zawsze tam jest i pomaga.
Ta recenzja została automatycznie przetłumaczona za pomocą Google Translate