Anonym
Zweryfikowana opinia (Travelplanet.pl) Data pobytu: Lipiec 2026 Dodana Lipiec 2026
Opinia Konkursowa
100% obsługi hotelu to filipinczycy więc czujesz się jak w Azjii a nie w Grecji. Obsługa super życzliwa ale zasady hotelu dobijają najbardziej wyrozumialych. Sejf płatny 15 euro za tydzień (przy pobycie na 10 dni to koszt 30 euro) darmowe drinki ograniczają się do kilku pozycji i nawet za tak podstawowe jak pinacolada trzeba placic 12 euro. Do siłowni nie wpuszczają bez "adidasów" które sa zbędne dla treningu siłowego. Animacje dla dzieci tylko w języku niemieckim i angielskim i czuć ze Benelux z UK jest faworyzowany chociazby przez wypasioną salę do animacji dla dzieci gdzie polskie dzieci miały animacje w obskurnym mini clubie (oczywsicie jak dzieci z beneluxu czy uk chciały to mogły tam wejść ale polskie dzieci do ich klubu juz nie mogły wejść). Warto dodać ze animacje dla dzieci zakładają platne rozrywki jak malowanie koszulek za 10 euro czy bingo za 10 euro do czego bardzo natrętnie namawiają animatorzy lub wyróżnienie na scenie z wręczeniem koszulki pamiątkowej za 18 euro (dzieci widzą inne dzieci więc też chcą). Plaża dno, platne leżaki, obskurny bar z wodą i piwem, na dnie głazy (w innych częściach wyspy plaże są o wiele ładniejsze i czystsze). Hotel miesci się na trzech działkach i nas zakwaterowano (jak większość Polaków) w tej na samym końcu z marnym basenem z 15 leżakami gdzie trzeba bylo jeździć melexem wychodząc z terenu hotelu aby ominąć działkę dzielącą teren hotelu. Serowano tam śniadania gdzie nie bylo nawet polowy tego co serwowano w głównej części hotelu. Jak na urlop za 20tys zł plus 3tys dodatkowych kosztow to bardzo slabo wypada ten hotel jako hotel 5 gwiazdkowy. Na koniec transport z hotelu na lotnisko i odprawa trwała tyle że przed przejściem przez security screening wołano ostatnie wezwanie pasażerów naszego samolotu (2 godziny w kolejce do odprawy i 30 minut do przeswietlenia). Obok hotelu jest wypożyczalnia rowerów i beach buggi ktore są w kiepskim stanie (musieliśmy zrezygnować ze zwiedzania miejsc do ktorych dojazd byl pod górkę bo jeden buggi nie był w stanie jechać w górę.
Wąska, brudna, w wodzie skały, dzieci nie lubiły. Platne leżaki a w barze jedynie piwo i woda. Reszta dodatkowo płatna (brak przekąsek)
WyżywienieJedzenie super, świeżo, smacznie. Jedynie restauracja a la carte włoska do bani (brak Włoch w tych potrawach)
ZakwaterowanieZ pokoju 2 osobowego zrobili nam pokoj 4 osobowy więc ciuchy leżały na szafkach nocnych, stole itd bo nie mieściły się w szafie. W łazience strasznie śmierdziało kupą z kosza do którego hotel życzy sobie wyrzucać zużyty papier toaletowy (dziwię się ze ktoś sie do tego stosuje). Budynek znajdował sie na koncu działki gdzie na dzialxe obok znajduje się hodowla kur więc od 4 rano piały koguty a właściel terenu już od 5 rano kosił trawę, przycinał żywopłot i odpalał autokar więc głośno od samego rana.
UsługiSejf okazał się usługą i za 10 dni to koszt 30 euro.
Czy ta recenzja była pomocna? (1) (0)









