Nasze pierwsze doświadczenie z poświątecznym urlopem nad morzem. Jeśli chodzi o organizację ze strony Invii, wszystko było dobrze wyjaśnione, a informacje dotarły na czas. Na szczęście pogoda nam dopisała, pływanie w morzu było przyjemne, a koralowce i ryby przepiękne. Jeśli nie przeszkadza Wam, że wszędzie słychać rosyjski, goście to głównie Rosjanie, a nawet personel mówi płynnie po rosyjsku, wakacje będą udane. Mieliśmy wrażenie, że pozostali goście, poza wymienionymi powyżej, byli nieco pomijani przez personel…
PlażaDojście do plaży było nieco dłuższe, z kilkoma ruchomymi schodami, a następnie schodami. Podobały nam się mniejsze plaże na skalistych występach, gdzie zawsze było mniej ludzi. Leżaki i parasole były dostępne bezpłatnie. Wieczorem leżaki były czyszczone i prostowane. Dostęp do morza przez 3 różne pomosty - 2 stałe, 1 pływający. Piękne koralowce i ryby na każdym z nich. Woda była orzeźwiająca, ale można było w niej wygodnie pozostać dłużej. Ratownik czuwał nad swoim pomostem i ludźmi w wodzie. Otwarte morze było oznaczone bojami i liną, za którą nie wolno było pływać. Bar na plaży z napojami bezalkoholowymi i alkoholowymi przez cały dzień, dostępne było menu lunchowe. Lody po obiedzie, kruszony lód przez cały dzień.
WyżywienieOferta all-inclusive była ogromna, zawsze z x wariantami dań, rano kucharze przygotowywali omlety jajeczne na życzenie klientów. Było też mnóstwo słodkich dań oraz owoców i warzyw. Każdy mógł wybierać. Mogliśmy dostać wodę lub soki. Dwukrotnie w trakcie naszego pobytu oceniliśmy możliwość pójścia do restauracji Mezaluna, gdzie serwowano dania a la carte. Wybór był wystarczający, obsługa była świetna, a jedzenie pyszne. Obiady i kolacje miały podobne menu, napoje w puszkach lub plastiku bez ograniczeń. Podczas podróży jedliśmy kiedyś w typowym egipskim bufecie, gdzie były ryby i owoce morza, nie smakowało nam to zbytnio. Drugim posiłkiem poza hotelem był lunch na łodzi w ramach wycieczki łodzią na Białą Wyspę i nurkowania. Lunch był w formie bufetu i był całkiem jadalny.
ZakwaterowanieMieliśmy pokój z widokiem na ogród, jego wyposażenie było starsze. Byliśmy we troje dorosłych, dwa łóżka były wygodne, wygodne i duże. Niestety, mój syn spał na dostawce, która była skrzypiącym, starym łóżkiem, na szczęście z wysokim materacem. Ale za każdym razem, gdy się odwracał, łóżko wydawało dźwięki.
UsługiKiedy przyjechaliśmy wieczorem, recepcja poinformowała nas, że w pokoju będzie na nas czekać lekka kolacja. Niestety, nic nie było. Dzwoniliśmy do recepcji trzy razy, obiecano ją przynieść, po czym obiecano, że jest już w drodze. Potem dwukrotnie osobiście w recepcji, żeby zapytać, jak będzie wyglądała kolacja... Boy hotelowy przyniósł ją po godzinie i 45 minutach, kiedy już leżeliśmy w łóżkach i chcieliśmy spać. Hotel jest czysty, ogrody zadbane, wciąż coś budowali. Sylwester – mnóstwo jedzenia, ale straszne kolejki. Doceniamy odrobinę uwagi, jaką poświęcono wszystkim w postaci akcesoriów imprezowych.
Ta recenzja została automatycznie przetłumaczona za pomocą Google Translate