PlażaPlaża była czysta i zadbana, z wygodnymi leżakami z epedami na górze, parasolami i osłonami przeciwwietrznymi. Wejście do morza jest praktycznie tylko z pomostu, zarówno do laguny, jak i na otwarte morze. Jeśli wieje wiatr, co jest częstą sytuacją, lepiej jest nurkować w lagunie, gdzie oprócz ryb koralowych można spotkać na przykład barakudy, żółwie lub Nemo i ukwiały. Woda jest spokojniejsza, cieplejsza. Na otwartym morzu woda jest pełna życia, ale niestety także rozdrobnionych plastikowych odpadów, które często pojawiają się jako plankton. Rafa jest tu znacznie żywsza, co prawda z martwymi koralowcami, ale z mnóstwem ryb i zwierząt. Tutaj królują duże manty i atrakcje turystyczne.
WyżywienieJedzenie w restauracji było serwowane trzy razy dziennie w formie bufetu, a po zamknięciu restauracji, głodni mogli skorzystać z baru przy basenie na górnym basenie. Można było wybierać z menu, dostosowując się do aktualnych upodobań, wyglądu potraw lub doznań smakowych, które już mieliśmy na talerzu. W pobliżu znajduje się również bar na plaży, gdzie przez cały dzień można było napić się świeżo zmiksowanych napojów bezalkoholowych, więc nikomu nie brakowało przekąsek. Napoje bezalkoholowe były wliczone w cenę, ale egipskie piwo Sakara kosztowało 4,50 euro, lampka wina 5 euro, a cała butelka 50 euro – wszystkie były produkcji egipskiej, więc miłośnicy alkoholu musieli dopłacić.
ZakwaterowaniePokój był czysty i przestronny, z dużym wejściem na parterową loggię, z której wychodziliśmy również do ogrodowej części hotelu. Klimatyzacja działała bez zarzutu, gdy była potrzebna. Ogólnie w pokoju czuć było, że jego najlepsze dni ma już za sobą, ale dzięki staraniom personelu utrzymywała solidny poziom. Co jednak było świetne, to to, że lodówka działała w 100% i potrafiła schłodzić napoje jak w domu, czego nie doświadczyliśmy nawet w hotelach 5* - gdzie przez całą noc było problemem choćby lekkie schłodzenie napoju. Telewizor miał 41 kanałów, więc oglądaliśmy nie tylko Mistrzostwa Świata w piłce nożnej, ale także Tour de France. Wi-Fi było płatne za 2 telefony komórkowe za 25 euro/tydzień lub 35 euro/2 tygodnie i działało na całym terenie hotelu.
UsługiObsługa hotelowa była w porządku. Doceniliśmy fakt, że w okolicy nie grała muzyka, dzięki czemu mogliśmy skupić się na pięknym ogrodzie i życiu w nim. Ogród jako usługa dla gości był najlepszą usługą.
Ta recenzja została automatycznie przetłumaczona za pomocą Google Translate