Wybraliśmy hotel ze względu na podwodne życie, które przerosło nasze oczekiwania. Przynajmniej 3 żółwie dziennie, rafa koralowa jak w akwarium. Niestety, nasz pobyt utrudniły wycieczki oferowane przez delegata biura podróży. Wycieczka quadem okazała się katastrofą. Dojechaliśmy tam minibusem 2 godziny, mimo że powiedziano nam, że 30 minut. Polecam również odwiedzenie plaży Sharm El Luli, ale nie z delegatami! Za kilka dolarów można wziąć taksówkę dla 4 osób, zapłacić 5 euro za wstęp do rezerwatu przyrody i cieszyć się piękną podróżą 10 minut od hotelu za kilka koron. Złapali nas i zapłaciliśmy 40 dolarów za osobę za nic. Polecam wycieczki z hotelu. Zawsze sprawdzaj, jak daleko jest miejsce docelowe, ponieważ hotel znajduje się na południu Marsa Alam (2 godziny od lotniska). Ponadto w hotelu nie ma Wi-Fi, ale tego się spodziewaliśmy. Kartę SIM z danymi 10G można kupić za 18 dolarów w hotelowym sklepiku. Hotel nie jest nastawiony na rozrywkę, a raczej na lokalizację (blisko rezerwatu przyrody, świetne nurkowanie i morze). W ciągu dnia nie było muzyki. Wieczorami nie było programu. Zespół animatorów przychodził tu tylko po jedzenie. Polecam ten urlop osobom starszym lub tym, którzy chcą się zrelaksować i posnurkować.
Zakwaterowanie
Dostaliśmy pokój zaraz po przyjeździe, pokój 304, który znajdował się na parterze, był przestronny. Na tarasie nie było stołu, szafa była praktycznie niefunkcjonalna, a duże okno w łazience wychodzące na łóżko było dość nieprzyjemne. Materac był jednak bardzo wygodny, w końcu normalne koce, a nie tylko „prześcieradło”, wszystko z pokoju było bardzo blisko, suszarka na zewnątrz, 2 mini lodówki, kawa i herbata w pokoju. Muszę zwrócić uwagę na klimatyzację – jest wbudowana w ścianę (nie jest to klasyczna biała skrzynka na ścianie), tryb zegara nie działał, pilot też nie działał zbyt dobrze, a sama wydajność była słaba. Kiedy ustawiliśmy ją na 17°C, było strasznie zimno. To, że na zewnątrz jest 40°C, oznacza, że klimatyzacja jest niewystarczająca. Codzienne sprzątanie, ogólne wrażenie z zakwaterowania było pozytywne, dla nas priorytetem był wysokiej jakości materac.
Wyżywienie
Nie wiem, skąd wzięło się tyle opinii o złym jedzeniu. Podróżuję do Egiptu od ponad 15 lat i ten hotel ma dla mnie jedną z najlepszych kuchni. Może mogliby rozszerzyć ofertę warzyw i owoców. Codziennie nowe dania, z wyjątkiem śniadań – były takie same i klasyczne jak wszędzie indziej. Kolacje były wzbogacone o grill na świeżym powietrzu. Zawsze fantastyczne – kurczak z grilla, ryby, szarpane mięso, tadżin, pizze, gyros, grillowane warzywa itp. Napoje były dla mnie trochę gorsze – nie potrafili zrobić większości słynnych drinków, oczywiście alkoholu. Piwo było świetne, ludzie opisywali je prawie jak rozcieńczony Radegast. Do napojów bezalkoholowych mieli oryginalne napoje gazowane (Cola, Fanta, Sprite itp.), soki były dostępne w barach przez cały dzień i były dobre (guawa, mango, jabłkowy).
Obsługa w hotelu
Sprzątanie i dbanie o czystość w hotelu odbywało się codziennie, personel w jadalni był niezwykle szybki i zawsze reagował na sprzątanie talerzy i uzupełnianie napojów. Kucharze byli zdrowi i zawsze uśmiechnięci. Mężczyzna za barem na plaży nie mówił zbyt dobrze po angielsku i czasami trudno było się dogadać w sprawie napojów. Panowie w recepcji byli niezwykle mili, wymienili nam pieniądze, przygotowali lunchboxy i zawsze służyli radą.
Plaża
Morze i podwodne życie były głównymi powodami, dla których wybraliśmy ten hotel. I było pięknie. Nie martwcie się, jeśli nie zobaczycie niczego bezpośrednio z brzegu – jest tam trawa morska i duże „pastwisko”, gdzie codziennie można zobaczyć co najmniej 3 żółwie i ciekawe, duże ryby. Widzieliśmy 2 skrzydlice w pobliżu kamienistego brzegu. Widzieliśmy również płaszczkę i turbota. 15 minut płynięcia od brzegu wzdłuż boi doprowadzi Was na głębsze wody, gdzie czeka prawdziwa kopalnia skarbów. Rafa koralowa, wciąż bardzo kolorowa i pełna różnorodnych ryb. Czuliśmy się jak w akwarium. Były tam również koła ratunkowe, gdzie można było odpocząć. Było też pastwisko, gdzie, jak przypuszczam, wczesnym rankiem mógł pojawić się diugoń. Niestety, żadnego nie widzieliśmy. W dolnej części wody znajduje się również cała rafa koralowa, ale nie jest już tak kolorowa. Próbowaliśmy snurkować dalej na lewo od hotelu, ale koralowce były tam martwe. Plaża była dobrze utrzymana, były drewniane leżaki z materacami, ale piasek był twardy i niezbyt przyjemny.
Ta recenzja została automatycznie przetłumaczona za pomocą Google Translate