To była nasza pierwsza wizyta w Egipcie, nie spodziewaliśmy się wiele, ale ogólnie byliśmy mile zaskoczeni. Podsumowując – dużo muzyki za niewielkie pieniądze. Zaraz po przylocie na lotnisko Marsa Alam zostaliśmy trochę oszukani, bo kupiliśmy wizę w okienku biura podróży…, gdzie zamiast 25 USD (EUR) zapłaciliśmy 27. Nie wiedzieliśmy, że kilka metrów dalej jest egipskie biuro, gdzie naprawdę sprzedają wizę za 25. Przy przejściu przez elektroniczną bramkę mierzona jest temperatura ciała. Nie wiem, co by było, gdybyś miał podwyższoną temperaturę… prawdopodobnie na kwarantannę, mierzą ją na miejscu, w hali przylotów. Transfer do hotelu zajął kilka minut, super. Obawiałem się między innymi owadów, ale poza kilkoma muchami było spokojnie i relaksująco. Wiał silny wiatr, więc nie było nam za gorąco, ale dla tych, którzy są trochę bardziej zahartowani, to w porządku, nurkowaliśmy w morzu i byliśmy prawie sami w basenie-:). On chce kremu do opalania, jego kolega powiedział, że go nie użyje, ale bez niego po trzech godzinach był czerwony jak rak, więc krem zniknął-:); Polecam co najmniej dwadzieścia (luty). Codziennie nosiłam ciepły sweter i długie legginsy. Szczególnie wcześnie rano i wieczorem. W recepcji rozmienią cię na małe papierowe dolary. Nie bierz metalowych monet, nigdzie ich nie chcą. Przyjmują też oczywiście euro, w dolarach kosztują tyle samo, co w euro.
Zakwaterowanie
Nasz pokój był duży, czysty, z balkonem na 1. piętrze budynku 21 i pięknym widokiem na baseny. Codziennie był ładnie sprzątany i sprzątany. Zostawiliśmy im 2 dolary przed wyjazdem. Było nas tylko dwoje, ale w pokoju były dwa mniejsze łóżka, które można było oddzielić zasłoną, bardzo sprytne rozwiązanie. W nocy było przyjemnie i chłodno, więc wietrzyliśmy pokój z zewnątrz, nie korzystaliśmy z klimatyzacji. Minibar był płatny, poza tym codziennie uzupełniali wodę za darmo. Myliśmy też zęby tą wodą, poleceni przez znajomych. Ktoś kiedyś powąchał (zapalił papierosa) w pokoju i natychmiast włączył się alarm, więc nie róbcie tego, pokoje są dla niepalących. W toalecie jest bidet, to tutaj również oczywistość, co było miłe. Panował absolutny spokój, cisza, wygodne łóżka, spaliśmy tu świetnie. Przez krótki czas (około 21-23) był jakiś program muzyczny, ale był dość daleko od nas, więc było dobrze. Gniazdka takie jak nasze, więc ładowanie telefonu komórkowego jest w porządku.
Wyżywienie
Byliśmy zadowoleni z jedzenia, ilość była odpowiednia, a wybór również. Nigdy nie jedliśmy owoców morza (krewetek, mątw, ośmiornic... kiedyś był tylko krab (nie smakował nam) i zupa z owoców morza, ale zupy tutaj nas nie zachwyciły, najlepsza była pomidorowa). Przerwy kawowe były słabsze, każdego dnia to samo - tylko banan, jabłko i trzy rodzaje suchego ciasta/bułki, ale śniadanie - obiad - kolacja były dla nas więcej niż wystarczające. Śniadanie jedliśmy na zewnątrz, na tarasie z widokiem na morze, z pomocą wróbli, świetnie. Nie widzieliśmy żadnych kotów w okolicy ani żadnych innych zwierząt (jeśli nie liczyć ryb w morzu-:) ). W ramach all inclusive oferują napoje, którymi naprawdę nie da się upić-:), nie pij pina coladę, jest okropna, ogólnie drinki tutaj mają minimalną ilość alkoholu, leją piwo ze szklanych butelek, tylko na dole, przy morzu, w barze z piaskiem, mieli chyba kran. Gin z tonikiem jest dobry. Przyłożyliśmy lód, dzięki Bogu nie mieliśmy biegunki, pewnie już to ustalili. Na wszelki wypadek, lekarz dyżuruje 24 godziny na dobę, 7 dni w tygodniu, a my zażyliśmy ercefuryl.
Obsługa w hotelu
Personel jest generalnie dyskretny. Właściwie nie zwracają uwagi, gdy niczego nie mają, co było miłe. Przychodzą tylko na basen/morze (tylko mężczyźni) i oferują masaże, pedicure itp., ale łatwo się ich pozbyć. W pobliżu recepcji hotelowej znajduje się kilka (około sześciu) sklepików z pamiątkami, szmatami, przyprawami, biżuterią itp. Nigdzie nie znajdziesz cen, tutaj też obowiązują „ceny umowne”, co nas drażniło, nie lubimy się targować, więc polecam kupować takie rzeczy dopiero po wyjściu z lotniska. My kupiliśmy magnes tylko za 5 dolarów w hotelu, a na lotnisku mieli go za 2 dolary. Obsługa to sami mężczyźni, kobiet nie widać. Z wyjątkiem lotniska – tam oddzielają mężczyzn od kobiet w kolejce, kobiety sprawdzają kobiety-:)
Plaża
Morze było czyste, plaża również, codziennie utrzymywana. Jest bardzo płytka i wszędzie pełno kamieni, więc nie wchodź do wody bez butów. Polecam również rękawiczki do snorkelingu. Zaledwie kilka metrów od brzegu jest tak wiele niesamowicie pięknych, kolorowych ryb, że oczy zaczną łzawić. Można też zanurkować z pomostu, ale udało nam się to tylko raz, ponieważ poza tym były fale i wisiała czerwona flaga. Bez problemu można było zanurkować w zatoczce przy brzegu, nawet gdy były fale, zazwyczaj zatrzymywały się w połowie pomostu. Wychodząc z hotelu po lewej stronie, znajduje się ścieżka prowadząca do końca kurortu, która ma około 2,5 km pięknego spaceru. Ludzie przechadzają się tu i ówdzie od wszystkich hoteli. Nie trzeba się martwić, że ktoś cię wyrzuci. Po około kilometrze znajduje się piękna zatoczka, pomost, koralowce, świetne warunki do snorkelingu. Przy basenie i morzu są znaki informujące o braku możliwości rezerwacji leżaków, ale to nie działa w ten sposób. Niestety. Pewnego razu przyjechaliśmy o 10:30 i nie było absolutnie żadnych szans na znalezienie wolnego leżaka przy basenie, a poza tym to nie był sezon. Nie wyobrażam sobie, jak tu jest latem. Może dodadzą więcej leżaków, nie wiem…
Ta recenzja została automatycznie przetłumaczona za pomocą Google Translate