Petr S.
Zweryfikowana opinia (Invia.cz) Data pobytu 2.3. - 16.3.2026 Oceniono: Marzec 2026
Gorgonia Beach Resort Ocena: 5/5 Egipt, Marsa Alam
Urlop w pierwszej połowie marca, temperatura powietrza między 24 a 28°C, raczej 24°C, woda podobno 24°C, gdy nie wiało, tworzyła się cieplejsza warstwa powierzchniowa. Moja żona nie weszłaby do morza bez długiego kombinezonu, ja byłem zadowolony w swoim stroju kąpielowym, ale moja żona została w wodzie dłużej dzięki kombinezonowi. Prawie cały czas wiał silny wiatr północny. Gdy się wzmagał, w powietrzu unosił się pustynny piasek. Dlatego podczas naszego pobytu kilka razy pojawiła się czerwona flaga (zakaz kąpieli w morzu). Niebo było prawie przez cały czas błękitne, ale nie było zbyt słonecznie. W hotelu jest głównie włoska i niemiecka klientela, Czesi i Polacy to tylko dodatek. Lepiej mieć euro w hotelu niż dolary. Dolary prawdopodobnie służą tylko do napiwków. Nie potrzeba zbyt wielu banknotów jednodolarowych, pierwsza osoba, której daliśmy napiwek, wyjęła paczkę jednodolarówek i chciała wymienić je na większe nominały.
Urlop w pierwszej połowie marca, temperatura powietrza między 24 a 28°C, raczej 24°C, woda podobno 24°C, gdy nie wiało, tworzyła się cieplejsza warstwa powierzchniowa. Moja żona nie weszłaby do morza bez długiego kombinezonu, ja byłem zadowolony w swoim stroju kąpielowym, ale moja żona została w wodzie dłużej dzięki kombinezonowi. Prawie cały czas wiał silny wiatr północny. Gdy się wzmagał, w powietrzu unosił się pustynny piasek. Dlatego podczas naszego pobytu kilka razy pojawiła się czerwona flaga (zakaz kąpieli w morzu). Niebo było prawie przez cały czas błękitne, ale nie było zbyt słonecznie. W hotelu jest głównie włoska i niemiecka klientela, Czesi i Polacy to tylko dodatek. Lepiej mieć euro w hotelu niż dolary. Dolary prawdopodobnie służą tylko do napiwków. Nie potrzeba zbyt wielu banknotów jednodolarowych, pierwsza osoba, której daliśmy napiwek, wyjęła paczkę jednodolarówek i chciała wymienić je na większe nominały.
Zakwaterowanie
Zapłaciliśmy za pokój z widokiem na morze, a dostaliśmy widok na ogród. Po złożeniu skargi, dostaliśmy pokój, z którego widać było kawałek morza za ogrodem. Nasi współpasażerowie, którzy również mieli mieć widok na morze, dostali (po złożeniu skargi) pokój, z którego prawie nie było widać morza. Dopłata za widok była stratą pieniędzy. Pokoje, łącznie z łazienką i toaletą, są ładne, czyste i przestronne. Siedzenie na balkonie było przyjemne.
Wyżywienie
Wybór potraw w głównej jadalni był szeroki, mimo że dania były powtarzalne. Mięso głównie wołowina, kurczak i ryby. Zupy, sałatki warzywne, sery, wędliny i owoce. Szeroki wybór deserów, lody. Szkoda, że trzeciego dnia dotknęła mnie zemsta faraona (do tej pory nie jadłem nigdzie indziej niż w hotelu - tabletki od hotelowego lekarza 30 USD) i dlatego przestałem jeść wszystko, co personel musiał umyć w hotelu, żadnych lodów, żadnych warzyw, tylko gotowane itp. Nie było takiego wyboru w restauracji na plaży, dania były powtarzalne i były to głównie smażone lub kanapki. Do posiłku podawana jest woda, piwo i wino. Obsługa nalewa wino z kartonu do butelki, a następnie rozlewa je w butelce. Nie jestem ekspertem w branży hotelarskiej, więc nie wiem, czy jest to obecnie standard w hotelach pięciogwiazdkowych.
Obsługa w hotelu
Zauważyłem, że „menedżer” toalety szoruje zlew i kran szmatką, a następnie tą samą szmatką wyciera pisuar. Nawyki higieniczne personelu nie należą do najwyższych. Po tym doświadczeniu woleliśmy umyć szklanki w pokoju przed ich użyciem. Personel jest bardzo przyjazny, każdy z nich zna szeroki wachlarz czeskich słów, niektórzy nawet pięć. Na plaży ciągle roi się od dostawców usług hotelowych. Dopóki nie dasz im jasno do zrozumienia, że nie jesteś zainteresowany ich ofertą, są irytujący i niegrzeczni. Nie obchodzi ich, czy czytasz, rozmawiasz z partnerem, czy masz słuchawki na uszach. Po prostu są tam ze swoją ofertą, a ty musisz jej słuchać.
Plaża
Na plaży jest mnóstwo parasoli i leżaków. Z powodu wiatru nie można leżeć na piasku, piasek w warstwie przyziemnej wciąż fruwa. Każdy parasol ma wiklinowy parawan, ale polecam zabrać większy materiał, ręcznik do przykrycia wikliny jako dodatkową ochronę przed wiatrem. Tuż przy plaży znajdują się laguny z oznakowanym wejściem do wody przez koralowce. Mieliśmy ze sobą buty do wody, ale ich nie używaliśmy. Można się bez nich obejść. W lagunach, oprócz ryb, codziennie można spotkać żółwia lub płaszczkę. Sąsiedzi widzieli i sfilmowali nawet diugonia w lagunie wieczorem. Za rafą koralową prowadzi pomost, gdzie podczas nurkowania można zobaczyć znacznie więcej ryb wielu gatunków.
Ta recenzja została automatycznie przetłumaczona za pomocą Google Translate
Czy ta recenzja była pomocna? (1) (0)













