Ogólnie podobały nam się wakacje, po raz pierwszy wypróbowaliśmy kraj spoza UE. Zdecydowanie polecamy wycieczkę na wyspę Saona oraz wycieczkę na safari (gdzie poznacie lokalne życie).
PlażaByliśmy bardzo zadowoleni, że wybraliśmy ten hotel, przeszliśmy dużą odległość wzdłuż plaż po obu stronach od hotelu, a morze przy naszym kompleksie było bez zarzutu. Naprawdę najlepsza część.
WyżywienieJedzenie było naprawdę wyśmienite, różnorodne, codziennie zmieniany tzw. bufet (specjalność danego kraju) jak np. meksykański, azjatycki, brazylijski, dominikański itp. Owoce absolutnie doskonałe, wybór wszystkiego możliwego od warzyw, owoców, gofrów i naleśników na śniadanie, przez krewetki, pizzę, lokalne banany pod różnymi postaciami (Dominikańczycy gotują je podobnie jak my ziemniaki), mięso wszelkiego rodzaju, makarony, które kucharz przygotowuje według wybranych składników. Możliwość korzystania z baru przekąskowego w ciągu dnia oraz w ramach all inclusive rezerwacja w dwóch restauracjach: brazylijskiej i dominikańskiej. Obie restauracje serwowały wyśmienite dania, brazylijska była bezbłędna, nakładało się dodatki, a następnie podawano różne rodzaje grillowanego mięsa, które krojono bezpośrednio na talerzu.
ZakwaterowanieNależy pamiętać, że 4* w takim kraju nie jest tym samym co 4* w UE. Mentalność ludzi jest zupełnie inna, podobnie jak ich zwyczaje, co było wyraźnie widoczne, gdy wyjechało się poza kompleks hotelowy. Czystość mają na innym poziomie, ale hotel był ogólnie bardzo ładny i codziennie sprzątany. Niektóre meble wyglądały nieco staro, ale rzeczywistość odpowiadała zdjęciom.
UsługiDominikanie są bardzo przyjaźni, chętni do udzielenia rady lub pomocy, po angielsku porozumiesz się bez problemu. Inaczej mówią po hiszpańsku.
Ta recenzja została automatycznie przetłumaczona za pomocą Google Translate