Hotel ładny, pokój piękny. Położenie przy głównej ulicy i nad restauracją z miejscem na zewnątrz - koszmar. Musieliśmy mieć otwarte okno i rano od wpół do szóstej byliśmy obudzeni przez hałas. (Głośna muzyka, wycie samochodów, śmieciarze, normalny ruch uliczny)
PlażaPodsumowanie wakacji - wszędzie: czeskie usługi za niemieckie ceny. Zaskoczyła mnie niechęć w restauracjach, gdzie nikt nie zwrócił na nas uwagi nawet po 10 minutach, niechęć w niektórych stoiskach - przy otwartym była odpowiedź - jeszcze jest zamknięte, a na pytanie, kiedy się otworzy, tylko wzruszenie ramionami... Na Morawę Południową bardzo się cieszyłam, zabytki są piękne, ale następnym razem tam nie pojadę. Za cenę tej morawskiej mielibyśmy piękne wakacje nad morzem i zupełnie inne usługi..
WyżywienieTylko śniadanie - był wybór, zjedzone jedzenie i napoje były natychmiast uzupełniane, a kucharki naprawdę się starały.
ZakwaterowaniePokój pięknie urządzony i nowy. Inaczej usługi pokojówki dość niedbałe. Przez cały pobyt nie wyniosła kosza, tylko raz wymieniła ręczniki i osuszki. Przez 5 nocy i 6 dni żadna większa praca. Łóżka ścieliliśmy sobie sami za każdym razem.
UsługiNikt nie zaoferował żadnej usługi, nawet nikogo z recepcji nie interesowało, jak nam się podobało. „Niesamowite wakacje letnie”, gdzie w cenie była butelka wina do pokoju (na nasz się nie dostało) i bezpłatne wypożyczenie rowerów na cały dzień (nawet nie odważyliśmy się pytać).
Ta recenzja została automatycznie przetłumaczona za pomocą Google Translate