Penzion Onyx Ocena: 3/5 Czechy, Południowe Morawy, Lednice
Opinie o hotelu: 53
Zablokowane opinie: 8
Średnią ocenę obliczamy z opinii opublikowanych w ciągu ostatnich 3 lat.
Jana Kovandová
Zweryfikowana opinia (Invia.cz) Data pobytu: Wrzesień 2021 Opinia utworzona 3 lub więcej lat temu Dodana Wrzesień 2021
Duże niezadowolenie jeśli chodzi o stosunek ceny do pokoju. Ładna łazienka, czysta pościel i to wszystko. Brak szafy na rzeczy, nie było gdzie usiąść (brak krzesła, brak stolika), brak mini lodówki z minibarem (wystarczyłaby woda), oddzielne łóżka... a to wszystko za cenę, którą płaciliśmy za apartamenty w Morawskim Krasie i w Luhačovicach... które w porównaniu z tym były supermega luksusowe.
Ta recenzja została automatycznie przetłumaczona za pomocą Google Translate
Jaroslav A.
Zweryfikowana opinia (Invia.cz) Data pobytu: Sierpień 2021 Opinia utworzona 3 lub więcej lat temu Dodana Sierpień 2021
Wakacje są takie, jakie sobie człowiek zorganizuje, a biorąc pod uwagę piękną pogodę, cudowny region i dobre wino, były super..
Mieliśmy tylko śniadania i były one obfite. Taka czeska klasyka: wędliny, sery, parówki, jajka, owoce, jogurty itd. Myślę, że każdy znalazł coś dla siebie, a niektórzy nawet dwa razy. Wszystko było uzupełniane.
ZakwaterowanieZakwaterowanie było chyba jedyną rzeczą, która znacznie odbiegała od oczekiwań. Za 3 noce 5000 CZK w pokoju o wymiarach 3,5 x 3 metry, do którego wchodziło się przez korytarzyk 1,5 x 1 metr. W pokoju były dwa łóżka i dwie półki na rzeczy, jedna między łóżkami, a druga u stóp drugiego. Zamiast jakiejkolwiek szafki tylko wieszak na ścianie. Łazienka 2 x 1,5 metra z prysznicem o bardzo małych rozmiarach, gdzie jako 90-kilogramowy facet miałem problem się umyć pod prysznicem, nie robiąc dziury w ścianach kabiny prysznicowej lub nie uderzając się łokciami. Dodatkowo jedna połowa drzwi do kabiny prysznicowej zacinała się i nie dało się ich otworzyć, więc gdyby nie czeski majster-amator, to do dziś dzwoniłbym do pokojówki w Adamowie, żeby mnie stamtąd uwolniła, bo przez jedną połowę drzwi nie wydostałaby się stamtąd nawet TWIGGY, a co dopiero ja. Kolejną specjalnością było to, że ze względu na rozmiary łazienki i rozmieszczenie poszczególnych elementów, trzeba było opanować sztuczkę tzw. „wskakiwania na toaletę”, bo inaczej groziły ci zadrapania na boku od metalowego uchwytu na papier toaletowy, a przy siadaniu wybijanie zębów lub uderzenie w brodę o umywalkę. Pensjonat i jego okolica na zewnątrz wyglądają bardzo ładnie, ale przy budowie po prostu oszczędzano. Szczególnie interesowałoby mnie, z jakiego materiału wykonane są ściany między pokojami, bo jeśli będziesz miał pecha jak ja i po jednej stronie trafisz na namiętnych quasi-małżonków, a po drugiej na parę emerytów, gdzie pan ma donośny głos jak aktor pan Moučka, a pani mówi skrzekliwym, piskliwym głosem jak reżyserka Chytilová, to jest to wielokrotne morderstwo. Po kilku godzinach w pokoju (na szczęście nie było ich wiele) będziesz miał, tak jak ja, tendencję, żeby pójść do emerytów i powiedzieć im, żeby ich Mařka naprawdę nie brała tego Karla, bo to dureń, skoro już dwa razy był w więzieniu. A młodym pogratulować wytrwałości i poprosić, czy chociaż na chwilę nie pójdą na spacer, skoro wszędzie jest tak ładnie. Na szczęście było sporo wina. Żeby nie było, że tylko narzekam – materace w łóżkach były dobrej jakości, a przed snem czasem włączaliśmy klimatyzację, która była w pokoju. To było miłe, podobnie jak sympatyczna i ładna recepcjonistka.
UsługiJakość sprzątania na dobrym poziomie.
Ta recenzja została automatycznie przetłumaczona za pomocą Google Translate




