Szpindlerowy Młyn
Pod wieloma względami jest to najbardziej atrakcyjna miejscowość po czeskiej stronie Karkonoszy, a dzięki centralnemu położeniu również idealna baza wypadowa. Szpindlerowy Młyn (około 1200 mieszkańców) usadowił się w dolinach Łaby i wpadającego do niej Dolskiego potoku, na średniej wysokości 718 m n.p.m. Ze wszystkich stron otaczają go pasma Czeskiego Grzbietu, m.in. Kozí hřbety, Medvědín, Přednia i Zadnia Planina, Pevnost, Železna hora. W obrębie miasta znalazły się przysiółki Svatý Petr, Bedřichov, Labská, Volský Důl. Śródmieście przecina Łaba, nad którą poprowadzono wygodny trakt spacerowy. Wycieczki w góry ułatwiają wyciągi krzesełkowe i droga na Przełęcz Karkonoską, którą kursują autobus.
Turystów zachęca dobrze rozwinięta infrastruktura. W Szpindlerowym Młynie działają dwa wyciągi krzesełkowe. Na górę Medvědín (1235 m n.p.m.) można wjechać z górnej części miejscowości, a na Pláň (1196 m n.p.m.) - z osiedla Svatý Petr. Popularnością cieszy się także letni tor bobslejowy (Letní bobová dráha), pierwszy tego typu obiekt w Czechach. Trasa ma długość 1400 m, trzy tunele, pięć skoków i 22 zakręty. Zimą funkcjonują liczne urządzenia narciarskie.
Opis
Od kiedy Czechy wzięły rozwód ze Słowacją, Karkonosze (Krkonoše) są najwyższymi górami w kraju. Oznacza to, że wchodząc na Śnieżkę (1602 m n.p.m.) od polskiej strony, zdobywa się przy okazji najwyższy szczyt Czech. Pod względem trudności szlaków, atrakcyjności widoków, a także stopnia zniszczenia lasów czeskie góry niewiele różnią się od naszych, a miejscowości mają nieco mniej do zaoferowania pod względem krajoznawczym.
Po czeskiej stronie góry opadają łagodniej niż po polskiej, a przez to doliny są dłuższe i nie tak malownicze (poza kilkoma wyjątkami). W wielu z nich asfaltowe drogi prowadzą do licznych bud (schronisk). Bardzo dobrze czują się rowerzyści, dla których przygotowano dużo tras.
Wychodząc w góry, trzeba się odpowiednio przygotować. Grzbiety górskie są łagodne, ale klimat panuje tu surowszy od tatrzańskiego, a zimą grubość pokrywy śnieżnej niewiele ustępuje wyższym partiom niektórych pasm alpejskich. Zimą Karkonosze są bardzo niebezpieczne - głównie ze wzgledu na niskie temperatury oraz brak możliwości orientacji w płaskim terenie szczytowym Głównego Grzbietu.