PlażaPlaża ma drobny, ciemny piasek, znajduje się w bezpośrednim sąsiedztwie obiektu. Część przy hotelu jest dość czysta, reszta, liczącej 3 km, plaży jest zaniedbana. Cała plaża jest naturystyczna. Z tego powodu ośrodek jest odpowiedni dla specyficznej grupy klientów, którzy cenią sobie ten sposób spędzania wakacji. Bez problemu można znaleźć miejsce na plaży, nawet kilkadziesiąt metrów od najbliższych osób. To największa zaleta i powód, dla którego tu powracam wielokrotnie. Choć cierpliwość nie jest nieskończona i może kiedyś przysłowiowa ostatnia kropla się przeleje… Zacytuję ich stronę internetową: „Gdzie rzeka całuje morze, tam zaczyna się wolność. Ada Bojana oferuje trzy kilometry piaszczystej plaży, gdzie będziesz mieć okazję doświadczyć czegoś, czego nie da się doświadczyć nigdzie indziej. Będziesz mieć szansę być sobą. Nie ma tu ciekawskich spojrzeń ani zbędnego hałasu – tylko morze, piasek i ludzie, których łączy ta sama potrzeba spokoju, natury i wolności, która nie zna granic”.
WyżywienieW porównaniu z poprzednimi latami, i tak już niewielki wybór dań nieco się pogorszył. Niewymagający klienci mogą się bez problemu najeść, bardziej wymagający nie wrócą. Śniadania są klasyczne – kilka rodzajów salami, ser, jajka sadzone i jajecznica, pomidory, ogórki, masło, miód, dżem, chipsy… głównie jeden rodzaj białego pieczywa. Brakuje słodkich wypieków. Na obiadokolację można było wybrać 2-3 dania + około 2 dodatki, warzywa. Niewielką pozytywną zmianą w porównaniu z poprzednimi latami jest to, że oprócz krojonych pomidorów, ogórków i kapusty, zaczęto przygotowywać różnorodne sałatki mieszane. Codziennie podawano również deser w postaci 1-2 rodzajów pieczonych bułek, których smak był dobry lub wyśmienity.
ZakwaterowanieStarszy obiekt, odpowiedni dla niewymagających klientów. Dla tych, którzy przyjeżdżają do tego kurortu dla morza, plaży, słońca i są gotowi przymknąć oko na liczne niedociągnięcia. Na przykład: brak suszarki do włosów, kabla (przywiozłem własny), podarty wieszak na ręczniki w łazience (naprawiony wieszakiem zwisającym z kotła), odkręcona i chwiejąca się muszla klozetowa, luźna deska sedesowa (naprawiona własnymi rękami), zużyte i bardzo niewygodne krzesła na balkonie (nadające się do użytku po przykryciu kocem), okno w łazience, którego nie da się zamknąć, strasznie skrzypiące drzwi (w końcu nasmarowałem je olejkiem do opalania) itp. Krótko mówiąc, potwierdziła się plotka o tym, że naród czarnogórski jest bardzo leniwy. Jestem gotów to wszystko zaakceptować, właśnie ze względu na samo miejsce, plażę, spokój i możliwość pobytu nad morzem bez stroju kąpielowego.
UsługiWi-Fi zostało niedawno zainstalowane i działa zarówno wewnątrz, jak i na całym terenie. Reszta była zamarznięta 30-40 lat temu. Nie ma sprzątania co tydzień, po wymianie ręczników sam brałem prysznic w toalecie i raz zmiatałem piasek z plaży. Od tego roku, wraz z nowym zarządem, powiedziałbym, że oszczędzają więcej, a jakość spada. Lokalny sklep jest tragicznie niedostatecznie zaopatrzony, bez możliwości kupienia choćby jednego kawałka owoców i warzyw. Można kupić paczkowane pieczywo, pasztety, słone batony, herbatniki, wodę i inne napoje itp. Ponownie muszę powiedzieć, że przyjeżdżam tu dla morza, słońca, plaży i jestem gotów przymknąć oczy na wszystko inne.
Ta recenzja została automatycznie przetłumaczona za pomocą Google Translate