Wakacje jako całość były bardzo przyjemne i będziemy je miło wspominać. Zaczęły się jednak od tego, że o 6:00 zostaliśmy wysadzeni na przystanku, abyśmy mogli czekać 2 godziny przed lokalnym biurem podróży na jego otwarcie, aby przekazać voucher i móc przejść do zakwaterowania. Zakwaterowanie było bardzo ładne, czyste, blisko plaży; właściciel i jego żona byli bardzo mili i uprzejmi. Plaża niedaleko zakwaterowania była czysta i z pięknie przejrzystą wodą. Małe przekąski można było kupić bezpośrednio na plaży w barach. Gorzej było jednak ze wyżywieniem, które mieliśmy opłacone w ramach wycieczki. Zrezygnowaliśmy ze śniadań po drugim dniu, a z kolacji po czwartym dniu, kiedy to na miejscu się odwróciliśmy i poszliśmy do innej restauracji, gdzie sami opłacaliśmy jedzenie i tam się żywiliśmy aż do końca wakacji. Poza tym wakacje przebiegały bardzo przyjemnie. Baška Voda to piękne, pełne życia miasto, ludzie są tu bardzo mili i uprzejmi, jest tu wiele sportowych aktywności, barów i sklepików. Na koniec bardzo nas zdenerwowała delegatka. To, że była dostępna tylko w dniu przyjazdu i zachowywała się wobec nas tak, jakbyśmy ją zawracali głowę, moglibyśmy przeoczyć. Nawet to, że gdy chcieliśmy u niej kupić jedną z oferowanych fakultatywnych wycieczek, dyplomatycznie odesłała nas do odpowiednich granic, mówiąc, żebyśmy zorganizowali wycieczkę sami. Ale tego naprawdę nie dało się przeoczyć: w dniu wyjazdu do popołudnia nie wiedzieliśmy nic o tym, kiedy odjeżdżamy. Rano zostaliśmy wykwaterowani, a informacji o wyjeździe nadal nie było, więc zaczęliśmy się dowiadywać, co się dzieje. Pani delegatka przez telefon znowu była arogancka. Aby przypadkiem nie zadzwoniła za chwilę, że mamy zaraz jechać, nie poszliśmy nawet nad wodę i kilka godzin siedzieliśmy przy hotelu. Po długim oczekiwaniu zadzwoniła z informacją, że odjeżdżamy o 19:50. Do wody już nie miało sensu iść, więc o 18:30 pożegnaliśmy się z właścicielem hotelu, mówiąc, że powoli pójdziemy na miejsce odjazdu po drugiej stronie Baška Voda i napijemy się kawy w kawiarni przy przystanku. Kiedy dotarliśmy na miejsce odjazdu, stał tam już autobus (godzinę wcześniej niż podała delegatka!) i mówiono nam, że się spóźniamy. Z tą delegatką już nigdy więcej! Poza tym wakacje piękne!
PlażaPlaża była bardzo blisko dzięki schodom prowadzącym do niej z hotelu. Plaża naprzeciwko schodów była wprawdzie zatłoczona już od wczesnych godzin porannych, ale kawałek dalej za rogiem było wystarczająco dużo miejsca. Na plaży dostępne były prysznice, toalety za opłatą, leżaki za opłatą, bary z przekąskami oraz wiele atrakcji wodnych (skutery, spadochrony ciągnięte za łodzią itp.). Woda była czysta, miejscami pływały piękne ryby.
WyżywienieJedzenie w restauracji, w której mieliśmy umówioną półpensję, było wielkim rozczarowaniem. Zrezygnowaliśmy ze śniadań po drugim dniu, a z kolacji po czwartym dniu, kiedy to na miejscu się odwróciliśmy i poszliśmy do innej restauracji, gdzie sami płaciliśmy za jedzenie i tam jedliśmy aż do końca wakacji. Gorąco polecamy restaurację Putnik. Jest co prawda jedną z droższych, ale jedzenie jest bardzo dobre, a personel miły.
ZakwaterowanieZakwaterowanie było bardzo ładne i czyste, funkcjonalnie urządzone. Bardzo fajny był balkon, na którym można było wieczorem posiedzieć. Zakwaterowanie było blisko plaży i centrum; wystarczyło zejść po schodach. Właściciel i jego żona byli bardzo mili i uprzejmi. Willa Pavič nie budzi żadnych zastrzeżeń, byliśmy tu bardzo zadowoleni.
UsługiRaz podczas pobytu otrzymaliśmy czyste ręczniki, co było całkowicie wystarczające, ponieważ przywozimy własne. Do dyspozycji była telewizja, czajnik, szklanki i kubki, a na korytarzu wspólna lodówka. Właściciel i jego żona byli bardzo uprzejmi i starali się we wszystkim pomóc. Ten hotel zdecydowanie polecamy.
Ta recenzja została automatycznie przetłumaczona za pomocą Google Translate