Plażax
Wyżywienie6. Rano 26 kwietnia zadzwoniłem na infolinię Exim przedstawiając w/w sytuację to otrzymałem odpowiedź, że jak już teraz nie ma problemu i nas nie wyrzucają z hotelu to wszystko jest OK. Poprosiłem o wyjaśnienie sprawy bo co będzie jak przyjadą państwo Longman.
7. Sobota 26 kwietnia była dla nas dniem odsypiania nieprzespanej nocy, zamiast korzystania z uroków miejsca w którym się znaleźliśmy ( czyli dzień stracony)
8. Na niecałą dobę przed odlotem 2 maja dostaliśmy na maila bilety powrotne na samolot i żadnej informacji o której godzinie i czy wogóle ktoś po nas przyjedzie aby przetransferować nas na lotnisko. 2 maja rano pytałem o to w recepcji ale nikt nic nie wiedział. Wiec znów telefon na infolinie do *** a tam odbicie piłeczki na telefon alarmowy w sprawie transferów w języku angielskim, którego nie znam. Wreszcie pani z infolinii wzięła to na siebie i otrzymałem w końcu informację o godzinie transferu. Lot powrotny mieliśmy dopiero o godzinie 20:30 i zamiast jeszcze wypoczywać, znów dzwonienie i dodatkowy stres.
Zakwaterowanie4. Po dowiezieniu do Hotelu Albatros udaliśmy się sami do Recepcji, była już godzina przed 1 w nocy i dowiedzieliśmy się, że w hotelu nie ma rezerwacji na nasze nazwiska. Pani sugerowała, że może pomyliliśmy hotele. Przyszło nam do głowy, że to pewnie nasza wina, że nie szukaliśmy do końca na lotnisku przedstawiciela Der Turistik a gość z tablicą to może była jakaś zbieżność nazwisk. Okazywaliśmy pani w recepcji wszystkie nasze dokumenty podróży, udowadnialiśmy, że w tym hotelu powinniśmy mieć rezerwację natomiast pani rozkładała ręce, że nie ma dla nas rezerwacji. Byliśmy już bardzo zmęczeni bo przed lotem z Krakowa musieliśmy jeszcze dojechać z naszego miejsca zamieszkania z Rzeszowa. Pani w recepcji cały czas szukała naszych danych w systemach, pytała czy jesteśmy tu indywidualnie czy w grupie, szukała naszych nazwisk w jakichś grupach turystów ale na nic. Wreszcie znalazła, że ma w systemie rezerwację na taki sam okres i na takie same warunki pobytu ale na nazwisko Logman czy Longman ( tak zrozumiałem ) Znów pokazywałem dokumenty ile zapłaciłem za pobyt w złotówkach, przeliczałem pani na euro a ona sprawdzała czy te płatności się mniej więcej pokrywają. Wreszcie po ok 45 minutach pani zachowała się empatycznie i na własne ryzyko podjęła decyzję o naszym zakwaterowaniu w hotelu pomimo niezgodności nazwisk.
5. W pokoju hotelowym znaleźliśmy się prawie godzinę po przybyciu do hotelu a była już godzina ok. 1:30 i w związku z tak dużym zmęczeniem, stresem i wysokim ciśnieniem trudno nam było zasnąć. Inaczej mówiąc noc nieprzespana. Nie zwracaliśmy już uwagi na to, że nie otrzymaliśmy łóżka małżeńskiego, o które prosiłem w *** a dwa złączone pojedyńcze.
Usługix