Chcieliśmy z rodziną ciepło i morze i to tam było.
PlażaNajbliższa plaża około 600 metrów nieprzyjemną drogą przez brudny, nieoświetlony przejście - katastrofa. Do hotelu długo pod górę. Przyzwoita plaża spokojna, czysta, łagodne zejście do morza około 1,5 km. Niestety w okolicy nie można nic kupić do jedzenia, trzeba mieć ze sobą, toalety w stanie awaryjnym. Możliwość przebrania się i wzięcia prysznica na plaży jest, niestety między śmieciami i niedopałkami.
WyżywienieKawa ze starego automatu była dobra, brakowało zimnego mleka (było tylko instantowe gorące również z automatu), wody, herbaty i lemoniady (przesłodzonej z proszku). Wybór był skromny, ale wystarczający (pieczywo, czasem też słodkie, salami, ser, masło, dżem, pomidor, ogórek, oliwki, melon, czasem brzoskwinie). Kolacja - katastrofa: była umówiona w formie bufetu, rzeczywistość - karta dań ze smażonymi potrawami. Po rozmowie z delegatką dostaliśmy inną kartę dań i każdego wieczoru musieliśmy coś wybrać, dzieci jadły risotto, zapiekane ziemniaki, sałatki. Mały wybór.
ZakwaterowanieHotel i pokój mają najlepsze lata dawno za sobą, ale w pokoju było czysto. Nawet raz wymienili nam ręczniki.
UsługiCodziennie wynoszono śmieci, ręczniki wymieniano raz, co jest niewystarczające. Obiecano klimatyzację, niestety nie uzgodniono tego ze stroną bułgarską. Tylko 2 recepcjonistów rozumiało po angielsku, w przeciwnym razie nie mogliśmy się porozumieć (nawet podczas kolacji). Otoczenie hotelu było posprzątane, basen bardzo czysty i przyjemny. Odległość od morza około 600 metrów przez nieoświetlone przejście, bałagan na drodze, pod górę, co nie jest dobrą wizytówką hotelu.
Ta recenzja została automatycznie przetłumaczona za pomocą Google Translate