Patrycja W.
Zweryfikowana opinia (Travelplanet.pl) Data pobytu: Czerwiec 2026 Dodana Wrzesień 2026 Opinia Konkursowa
Ogólne wrażenia z pobytu w hotelu Diamond mamy dobre. Trzeba jednak zaznaczyć, że jesteśmy turystami, którzy zdecydowanie wolą morze od basenu, a zwiedzanie i spacery od całodziennego leżenia na leżaku.
Ogromnym atutem hotelu jest jego lokalizacja. To świetna baza zarówno dla osób, które chcą wypocząć, jak i tych, które lubią wieczorem wyjść, pospacerować czy pozwiedzać okolicę. W pobliżu znajduje się mnóstwo sklepów, restauracji i różnych atrakcji, a dojście do plaży nie stanowi większego problemu.
Zaledwie kilkanaście metrów od hotelu znajduje się przystanek autobusowy, z którego za około 1 euro można dojechać np. do Nessebyru czy ogromnego parku wodnego. Zdecydowanie polecamy korzystanie z lokalnej komunikacji.
Podsumowując, pobyt oceniamy całkiem dobrze. Hotel ma swoje minusy, ale stosunek jakości do ceny zdecydowanie oceniamy na plus. Mimo kilku problemów mamy z tych wakacji bardzo dobre wspomnienia.
Plaże są bardzo ładne, szerokie i czyste. Spora część plaży jest zajęta przez płatne leżaki i parasole, ale można znaleźć również miejsca, gdzie da się rozłożyć własny ręcznik czy parasol.
My zdecydowaliśmy się kupić własne parasole i plażowaliśmy właśnie w części bez leżaków. Dzięki temu nie musieliśmy codziennie płacić za wynajem. Pod koniec pobytu oddaliśmy nasze parasole innym turystom.
Dla osób, które — tak jak my — zdecydowanie bardziej lubią morze niż hotelowy basen, plaża i możliwość korzystania z niej na własnych zasadach były dużym plusem pobytu.
Jedzenie w restauracji hotelowej było w porządku. Dużym plusem była spora ilość świeżych warzyw. Zdecydowanie gorzej wyglądał wybór owoców — najczęściej pojawiały się arbuz, pomarańcze i śliwki.
Kiedy pojawiły się czereśnie, część turystów z Ukrainy nakładała je rękami całymi garściami do reklamówek i wynosiła z restauracji, przez co później ciężko było je dostać.
Mieliśmy 11 noclegów, więc po pewnym czasie posiłki zaczęły się powtarzać, ale przy tak długim pobycie uważamy to za zupełnie normalne.
Pool bar oferował raczej podstawowe przekąski: pizzę, nuggetsy, popcorn oraz lody z automatu, które nam akurat nie smakowały. Większego wyboru przekąsek nie było.
Pokój dla trzech osób był zdecydowanie za mały. Brakowało przede wszystkim miejsca na przechowywanie rzeczy. Nie mieliśmy normalnej szafy, dlatego większość ubrań trzymaliśmy w walizkach. W pokoju było jednak tak ciasno, że nie można było zostawić otwartej walizki — za każdym razem trzeba było ją rozkładać, wyciągać potrzebne rzeczy i ponownie składać.
Łazienka była w porządku, ale również mało funkcjonalna. Przy umywalce praktycznie nie było miejsca na kosmetyki, dlatego kosmetyczki trzymaliśmy na szafkach nocnych w pokoju.
Nasze 11-letnie dziecko miało spać na rozkładanym fotelu, który okazał się niemiłosiernie twardy. Ostatecznie przez większą część urlopu spaliśmy we trójkę na złączonych łóżkach.
Największym problemem była niedziałająca klimatyzacja. Przez trzy dni próbowaliśmy doprowadzić do jej naprawy. W pewnym momencie dostaliśmy maleńką farelkę do ogrzewania pokoju, co w tej sytuacji uznaliśmy już za kpinę. Po kolejnej interwencji zmieniono nam pokój. W nowym klimatyzacja jako tako działała, ale niestety sam pokój był jeszcze mniejszy.
Basen był czysty, a leżaki bardzo wygodne — to zdecydowanie duży plus.
Animacje dla dzieci oceniamy natomiast bardzo słabo. Można właściwie powiedzieć, że prawie ich nie było. Jeśli ktoś wybiera hotel głównie ze względu na animacje dla dzieci, może być rozczarowany.
Obsługę hotelu oceniamy średnio. Pracownicy nie byli szczególnie mili czy sympatyczni. Podczas naszego pobytu zdecydowaną większość gości stanowili turyści z Ukrainy.
Dużym minusem było również to, że o godzinie 22:00 wszyscy byli wypraszani z okolic basenu. Nie można było więc spokojnie posiedzieć wieczorem, porozmawiać czy wypić drinka, co uważamy za spore utrudnienie. Szczególnie że właśnie wieczory na wakacjach mają swój klimat.
Byliśmy w hotelu podczas mundialu. W holu znajduje się duży telewizor, jednak obsługa nie pozwalała włączyć go, żeby oglądać mecze. Można było oczywiście pójść do jednego z pobliskich barów, ale u nas głównie syn chciał oglądać mecze, dlatego zostawaliśmy w pokoju i oglądaliśmy je na małym telewizorze. Szkoda, bo wspólne oglądanie mundialu na dużym ekranie mogłoby stworzyć naprawdę fajną atmosferę w hotelu.
Czy ta recenzja była pomocna? (0) (0)













































