Delta Palace Ocena: 4/5 Bułgaria, Słoneczny Brzeg, Słoneczny Brzeg
Zdeněk Fluss
Zweryfikowana opinia (Invia.sk) Data pobytu: Sierpień 2017 Opinia utworzona 3 lub więcej lat temu Dodana Sierpień 2017
Hotel wybraliśmy również na podstawie zdjęcia z katalogu Solvex, które okazało się mylące i wprowadzające w błąd. Było tam zdjęcie basenu z sąsiedniego hotelu, do którego w ogóle nie mieliśmy dostępu. Nasz hotel wcale nie miał takiego zewnętrznego basenu, tylko małe brodzik z około 20 leżakami na trawie, 1 m od strefy pieszej. Następnym razem na pewno lepiej przeczytamy recenzje w internecie.
Ten hotel na Słowacji nie zdobyłby nawet jednej gwiazdki.
Delegat Matej poza spotkaniem wstępnym pojawił się tylko raz, i to wiemy tylko ze słyszenia. Zazwyczaj nie odbierał telefonów.
Krótko mówiąc - przewartościowany wyjazd za kiepskie usługi. (Macedończycy kupili ten sam wyjazd za 500 euro/2 osoby).
Hotelową „plażę” stanowił około 5-metrowy pas niekoszonej suchej trawy około metra od strefy pieszej, w którym ustawiono leżaki. Przechodnie oglądali was tam jak na wystawie. Hotel nie ma zewnętrznego basenu, tylko mały basen wewnętrzny, bardziej odpowiedni dla dzieci, z dostępem do leżaków. Brzydka, nieuporządkowana przestrzeń z wyschniętymi tujami wokół. Hotel nie ma wyznaczonej plaży przy morzu, ani parasoli i leżaków. Do morza jest około 12 minut pieszo.
WyżywienieGroza i obrzydzenie!!!
Te same potrawy z mielonego mięsa, w kółko. Krótko mówiąc, to, co nie zostało zjedzone na obiad, podgrzewali na kolację lub robili z tego risotto albo pulpeciki. Na śniadanie kwaśna gorąca herbata, którą musieliśmy nalewać do plastikowych kubków o pojemności 2 dl, szynka nie pojawiła się przez cały tydzień ani razu, owoce katastrofa. Kawa była podawana tylko rano, inaczej wyłączali ekspresy do kawy i po południu ani wieczorem nie dało się jej już kupić. Piwo nalewali z plastikowych butelek, nigdzie nie było piwa lane.
Zupa była cały tydzień taka sama, całe plastry mięsa /filety z kurczaka lub kotlet/ nie pojawiły się ani razu. Dwa razy podali rybę – wytrzymała chyba 15 minut, więc za każdym razem mieliśmy pecha i nie udało się nam jej dostać.
Napoje – proszkowe lemoniady z automatu, 2 rodzaje, obrzydliwe.
Usługi „all inclusive” są absolutnie nieodpowiednie, to kpina i arogancja, a nie usługi.
W łazience zakrętki były zakręcone zarówno w umywalce, jak i w wannie, abyśmy nie zużywali dużo wody. Ręczniki, ręczniki kąpielowe i pościel wymieniano raz, podłogę wycierano nam raz.
Na tarasie było 1 krzesło, potem dodano drugie, a stolik dała nam sąsiadka.
Pokój nie miał centralnego światła, tylko 3 lampki nocne. Nie dało się tam nawet wieczorem przed lustrem pomalować, światło jak w burdelu.
Zakwaterowanie na Słowacji nie spełniałoby nawet 1 gwiazdki, na pewno nie trzech, jak deklaruje Solvex.
Nie komunikują, udają, że nie rozumieją. Mówię płynnie po angielsku i bardzo dobrze po rosyjsku - nie udało mi się porozumieć, tylko trochę na recepcji. W jadalni i kuchni udają głupich, tylko wzruszają ramionami lub mówią „meneżer”. Nie przestrzegają godzin otwarcia bufetu, który jest do dyspozycji. Na tarasie często siedzi 4-5 osób i nawet ich to nie rusza, żeby ktoś was obsłużył. To miejsce jakby czas cofnął się o 40 lat. Śmieszne!!!
Ta recenzja została automatycznie przetłumaczona za pomocą Google Translate
Kateřina Krejčová
Zweryfikowana opinia (Invia.cz) Data pobytu: Lipiec 2011 Opinia utworzona 3 lub więcej lat temu Dodana Sierpień 2011
Morze piękne, piękne fale
WyżywienieJedzenie ciągle takie samo, czasami zimne, w tym zupy. Wspomniana późna kolacja nie istniała, a hotel oferuje przekąski w ciągu dnia w taki sposób, że na recepcji kładzie jeden talerz zimnej, suchej pizzy i dalej się niczym nie zajmuje, więc logicznie nie może to wystarczyć dla wszystkich gości. W ramach opłaconego all inclusive byliśmy zmuszeni dokupować jedzenie, głównie ze względu na dzieci. Jak na hotel 4****, wszystkie napoje podają w plastikach, w tym kawę, herbatę...
ZakwaterowaniePokoje przestronne, suszarka do włosów w pokoju nie działała, telewizor działał tylko dźwięk bez obrazu, nie dało się napełnić wanny - działał tylko prysznic, brakowało wspomnianego minibaru.
UsługiBez komentarza, nieuprzejmość i niechęć personelu są na pierwszym miejscu. Co więcej, nawet „nasz” delegat odwrócił się do nas plecami, jest całkowicie niekompetentny i przede wszystkim niechętny do załatwienia czegokolwiek. Nasze uwagi ignorował, a niestety nie pomogło nawet biuro podróży, do którego dzwoniliśmy z Bułgarii.
Ta recenzja została automatycznie przetłumaczona za pomocą Google Translate















































