PlażaŁadne, ale znowu nie imponujące. Zaletą jest to, że festiwal jest blisko, wystarczy przejść przez promenadę. Zawsze znaleźliśmy leżak, wieczorem ładnie go sprzątali, a rano był czysty. Potem ludzie zostawiają to, co tam robią i nie sprzątają po sobie, klasyka, a potem nikt nie sprząta do wieczora i zostaje bałagan. Zawsze znaleźliśmy leżak, ale nasz klasyk też mnie denerwuje, kładąc ręcznik na leżaku i nie będąc tam przez pół dnia. Zawsze udawało nam się znaleźć kilka wolnych. Dryfujące algi, czasami trochę więcej, czasami. W zależności od pogody, wiatru i wody... Było w porządku. Dużo muszelek, kilka rybek. Znowu przeciętnie. Ale leżaki należą do trzech hoteli i każdy może je tam kupić/wypożyczyć poza hotelem. Pierwsze dwa rzędy z innymi rodzajami leżaków i parasoli są płatne 10 € za dzień.
WyżywienieNie razi ani nie zachwyca. Zawsze jest w czym wybierać, doskonałe owoce i warzywa, całkiem smaczne ciasta. Zawsze 2-3 dania mięsne i 1-2 ryby lub owoce morza, z dodatkiem kuskusu, bulguru, ziemniaków lub owsianki i grillowanych warzyw. Bywały lepsze i gorsze dni. Nie jest to gastronomiczna perełka, ale najecie się do syta. Dałbym trzy gwiazdki na pięć. Niektóre rzeczy bardzo mi smakowały, a czasami nie było w czym wybierać.
ZakwaterowanieMieliśmy pokój deluxe, ładny i duży, sprzątany codziennie. Okna wychodziły na ulicę, ale wiedzieliśmy, że po zamknięciu drzwi balkonu jest chłodno. Jest nowy, bardzo zadbany. Hotel jest mniejszy, z bardzo dobrą klimatyzacją w częściach wspólnych.
UsługiJak pisałam wyżej, pokoje są świetne, bar czynny tylko do 22:00 – to za mało na wakacje, bo chcieliśmy posiedzieć i pogadać. Nie podają piwa, tylko w puszkach, i to z Polski. Żadnych drinków, mocne alkohole to totalna bzdura, najtańsze nalewają z wielkich „puszek” do szklanych butelek. Nawet nie piliśmy, po prostu braliśmy piwo i wychodziliśmy na drinka albo kupowaliśmy coś w sklepie. O jedzeniu też pisałam wyżej. Personel był miły i pomocny, ręczniki za zwrotną kaucją, a po 3 dniach wymieniają. Hotel jest przyjemny, ale mały, nie spodziewajcie się zbyt wielu atrakcji i programów. Program był tylko w piątek i był świetny, albański wieczór. Nawet nie poszliśmy na basen, był mały i pełen dzieci. Woda jest dostępna 24/7, można nalać tyle, ile się chce. Bar i restauracja na plaży nie są all inclusive – ale można je wziąć z hotelu.
Ta recenzja została automatycznie przetłumaczona za pomocą Google Translate