Fantastyczny, wspaniały pobyt w Agadirze w hotelu Riu Tikida Dunas. Doskonała lokalizacja przy samej plaży, piękna zadbana strefa basenowa, pokoje przestronne z widokiem na wodę ale wszystko bije na głowę doskonałą obsługa. Przesympatyczni, otwarci, pomocni i życzliwi ludzie nie tylko w hotelu ale wszędzie na mieście, na pustyni i gdziekolwiek nie pójdziesz. Zwyczajowo opcja All w RIU na najwyższym poziomie, jedzenie smaczne, duży wybór, pięknie podane, na wszystkich barach przemiła i szybka obsługa, nie mam owy o kolejkach np. na basenowym barze czy przy wieczorkach z muzyką. Dla bardziej rozrywkowych osób nawet jest miejsce do potańczenia, oczywiście z przemiłą obsługą i hitami wszechczasów. Samo Maroko pełne skrajności, kolorowe, bogato-biedne, zielono-pustynne, nowiutkie dzielnice apartamentowe i hotelowe przeplatają się z bidnymi "zwyczajnymi" miasteczkami i wioskami. Jedyny duży minus rzucający się w oczy to śmieci wokół miast (masakryczne ilości), no i niestety na plaży też widać plastik. Szkoda wielka bo plaża przepiękna, szeroka, bezkresna, drobny piasek przykryty często sporymi kamyczkami ale spacerować można swobodnie po piachu a jak nie to długą promenadą tuż obok można przebyć cały Agadir. Z wycieczek, Marakesz trzeba zobaczyć choć ciut daleko, ciut głośny i tłoczny (ale tego sie spodziewaliśmy) no i oczywiście off-road po małej Saharze i pobliskich miasteczkach i parkach, coś cudownego, świetni kierowcy, niezapomniana przygoda dla każdego, trasą rajdu Paryż-Dakar wzdłuż oceanu, no bajka.
PlażaDrobny piasek z większymi kamieniami, ale spokojnie da się spacerować brzegiem. Wzdłuż Agadiru piękna szeroka promenada przy samej plaży, do spacerów, jazdy rowerem czy rolkach. Wieje, wieje, wieje czasem dość mocno. Na plus bo zdecydowanie obniża to temperaturę. Komfort termiczny, temperatura idealna do opalania ale też zwiedzania (na wybrzeżu bo dalej w lad robi się cieplutko). Byliśmy w połowie maja ale podobno temperatury podobne w całym sezonie. Przy hotelu kawałek plaży dedykowany dla gości RIU, z leżakami i parasolami, bezpłatnymi. Na plaży bezpiecznie, patrole policji i innych służb (bo zaraz obok król ma swoją rezydencje) oraz ochrona hotelowa.
WyżywienieAll w wersji doskonałej, cały dzień można siedzieć i jeść i pić. Jedzenie rozmaite, każdy znajdzie coś dla siebie, od tradycyjnych marokańskich tażinów (codziennie coś innego), warzyw grilowanych, kuskusów i mięsiw oraz ryb i owoców morza po tradycyjne w hotelach pizze i makarony, hamburgery. Wszystko ładnie podane, smaczne. Obsługa na wszystkich restauracjach i barach doskonała. Dbają bardzo o czystość i o to żeby kieliszki zawsze były pełne.
ZakwaterowaniePokój ogromny, w dużą łazienką i sporym tarasem z widokiem na wodę. Cisza i spokój. Pokojowi przydało by się odświeżenie (prace zresztą trwają, widać ekipy jak odnawiają po kolei pokoje ale nie jest to głośne ani nie sprawia żadnego problemu). Sprzątanie codziennie, panie robią co mogą żeby doczyścić piaskownice i kurz (bo się kurzy z zewnątrz, od morza "wieje solą").
UsługiStrefa basenowa z miłą obsługą, animatorami, doskonały aerobik w wodzie i inne zabawy i zajęcia dla młodych i starszych. Stały grafik więc wiadomo co, gdzie i kiedy bezie sie działo. Animacje nie przeszkadzają, strefa basenowa jest ogromna więc każdy znajdzie miejsce bliżej lub dalej atrakcji. Są też miejsca wyciszone, kameralne, my nawet znaleźliśmy sobie minibasen i mieliśmy swoja prywatną strefę na kilka leżaków.