PlażaDo piaszczystej plaży było jakieś 5-10 minut spacerem w dół wzgórza, ale to w ogóle nie miało znaczenia. Jest duża, jest wystarczająco dużo parasoli i leżaków, nigdy nie trzeba szukać miejsca, a co najważniejsze, są one bezpłatne. Na wybrzeżu można znaleźć mnóstwo muszelek. Są ratownicy, którzy pilnują - podczas tygodniowego pobytu przez 2 dni były duże fale i powiewała czerwona flaga, co oznaczało, że nie wolno się kąpać, co najwyżej można było zanurzyć się w wodzie przy brzegu morza i się ochłodzić. Na szczęście jest dużo basenów, więc przynajmniej można tam popływać. Poza tym muszę powiedzieć, że w połowie sierpnia mieliśmy pogodę z temperaturą około 27°C, morzem 24°C, a nawet padał deszcz w dniu wyjazdu. Co oczywiście nie jest winą hotelu, ale trzeba wziąć pod uwagę, że pogoda tutaj może nie być całkowicie stała. Kiedy słońce świeci tak mocno, gdy nadciągają chmury lub wieje, osoby bardziej odporne na zimę mogą już odczuwać zimno.
WyżywienieJedzenie jest wystarczająco zróżnicowane, na lunch i kolację codziennie dużo mięsa, warzyw, ryb, grillowanych warzyw i mięsa z grilla, na śniadanie świeżo smażone omlety, różne bułki i ciastka. Spaghetti z sosem bolońskim i frytkami, lody dla dzieci dostępne codziennie. Duży wybór deserów, melonów, brzoskwiń itp. Wino, piwo zdatne do picia. Może czasami dania były podobne (głównie duszone mięso w mieszance warzyw i sosu), ale nie stanowiło to problemu, aby wybrać coś, co nam smakowało. Codziennie byliśmy najedzeni po brzegi. Można również wybrać się do innych restauracji w ośrodku, ale odkryliśmy, że wszędzie serwują w zasadzie te same dania, ale inne restauracje są znacznie głośniejsze i bardziej zatłoczone, więc i tak wybraliśmy Pelicana. Tuż przy plaży znajduje się stoisko z gyrosem i bagietkami, co jest przydatne, jeśli masz ochotę na przekąskę w ciągu dnia. Przy każdym basenie i na plaży znajduje się bar (snack bar La Brize – można tu również zjeść lunch), gdzie można napić się darmowej kawy i innych napojów ciepłych i zimnych, a także różnorodnych koktajli. Dostępne są również lodówki z butelkami wody o pojemności 1,5 l, które można zabrać ze sobą wedle uznania.
ZakwaterowanieHotel Pelican jest duży, ale oceniam go jako najcichszy w kurorcie. Położony jest na łagodnym wzniesieniu, około 5-10 minut spacerem od plaży, ale nie stanowiło to problemu nawet dla naszego 5-letniego syna. Ściany w pokoju nie były najgrubsze, ale nikt nie hałasował w nocy. W sypialni jest wykładzina, wystarczająco dużo szaf na ubrania, łóżka z twardymi materacami, całkiem wygodne. Jedyne, co było nietypowe dla mnie, to spanie tylko pod prześcieradłem, bez klasycznej kołdry. Rozwiązaliśmy to jednak, śpiąc z wyłączoną klimatyzacją i otwartymi drzwiami na balkon. Temperatura w nocy wynosiła około 18°C i nie było komarów, więc nie stanowiło to problemu. Łazienka z wanną była wolna od pleśni, wszystko było sprzątane codziennie, łącznie z czystymi ręcznikami (być może zbyt często). Był telewizor z lokalnymi i niemieckimi kanałami. Ogólnie byliśmy zadowoleni z poziomu. Na korytarzach tu i ówdzie leżą martwe owady, ale nie przywiązujemy do tego wagi.
UsługiW okolicy znajduje się wiele basenów o różnej głębokości wody, aquapark dla dzieci i dorosłych. Jest też sauna, korty tenisowe, wypożyczalnia rowerów, skutery wodne na plaży, programy animacyjne itp. Nie korzystamy z tych usług, ale ci, którzy chcą, znajdą coś dla siebie. Bez problemu można było się porozumieć z recepcjonistkami i sprzątaczkami, wystarczyło porozumiewać się po czesku i angielsku :) Myślę, że wszyscy w ośrodku byli zajęci, kelnerki w restauracjach zbierały naczynia, ktoś gdzieś coś sprzątał, uzupełniał, ogrodnicy o to dbali – wszędzie było mnóstwo zieleni i kwiatów. Wydawało się, że wszyscy wiedzieli, co robić. Toalety są wszędzie, nawet na plaży.
Ta recenzja została automatycznie przetłumaczona za pomocą Google Translate