Mirella
od 1 500 zł za osobę
Przejdź do... | Przejdź do głównego menu
od 1 500 zł za osobę
od 2 689 zł za osobę
od 2 131 zł za osobę
od 1 514 zł za osobę
Wykres przedstawia prognozowane ceny wycieczek w nadchodzących miesiącach
Minimalna cena za osobę z możliwymi różnicami w czasie trwania podróży
Prezentowane w informacji opisy, opinie oraz zdjęcia przedstawiają subiektywne odczucia ich autora i nie stanowią części oficjalnego opisu obiektu organizatora turystyki (przedsiębiorcy turystycznego). Pokoje oraz udogodnienia mogą się różnić od zawartych w informacji, za co Travelplanet.pl S.A. nie ponosi odpowiedzialności. Oficjalny opis dostarczony przez organizatora turystyki znajdziesz na stronie poświęconej wybranej przez Ciebie imprezie turystycznej, po wskazaniu interesującego Cię terminu wyjazdu.
Nie oceniony (Na podstawie 3 opinii)
Kristýna S.
Zweryfikowana opinia Data pobytu: Luty 2018 Opinia utworzona 3 lub więcej lat temu Dodana Luty 2018
Bardzo miłe wakacje. Byliśmy zachwyceni ośrodkiem. Przychodzi mi na myśl kilka rzeczy:
- nie rozumiem, dlaczego ostatniego dnia autobusy muszą odjechać tak wcześnie - skibus kursuje raz na godzinę, musieliśmy kończyć na stoku przed czwartą, autobus odjeżdżał o piątej, a w Czechach byliśmy o czwartej rano, kiedy tramwaje prawie jeszcze nie jeżdżą itp. Może nie zaszkodziłoby wyjechać o godzinę lub dwie później.
Praktycznie jedyny duży minus wakacji dotyczy pani delegatki, najgorszej, jaką spotkałam podczas wielu wyjazdów. Wsiadła rano do autobusu i powiedziała tylko coś w stylu, że wysiadać będą ci i ci. Jakieś zasady dobrego zachowania? Przedstawienie się? Przywitanie nas? Ktoś poprosił ją o numer telefonu, powiedziała, że go nie pamięta i zostaliśmy bez kontaktu z delegatką. Cały czas powtarzała, że jeśli coś nam się stanie, to nie jej sprawa. Jeśli przegapimy ostatni skibus, to też nie jej sprawa. Prawie nie podała żadnych informacji - spodziewałam się jakichś informacji o stoku, trasach zjazdowych. Nie rozdała map, choć obiecała. Podobno je zgubiła. Potem, tuż pod hotelem, zdarzył się wypadek z autobusem, powiedziała tylko, żebyśmy wysiedli, szliśmy około 2 km pieszo, czekaliśmy godzinę w hotelu. Ona nic nam nie powiedziała, co się dzieje, potem się zebrała i odeszła. Jakoś zrozumieliśmy, że autobus stoi około 200 m pod hotelem i mamy iść po rzeczy, ale pani delegatka nas o tym nie poinformowała.
Na koniec naprawdę cieszyliśmy się wakacjami, tylko tę panią chyba warto by wymienić, chyba :)
Bardzo miłe wakacje. Byliśmy zachwyceni ośrodkiem. Przychodzi mi na myśl kilka rzeczy:
- nie rozumiem, dlaczego ostatniego dnia autobusy muszą odjechać tak wcześnie - skibus kursuje raz na godzinę, musieliśmy kończyć na stoku przed czwartą, autobus odjeżdżał o piątej, a w Czechach byliśmy o czwartej rano, kiedy tramwaje prawie jeszcze nie jeżdżą itp. Może nie zaszkodziłoby wyjechać o godzinę lub dwie później.
Praktycznie jedyny duży minus wakacji dotyczy pani delegatki, najgorszej, jaką spotkałam podczas wielu wyjazdów. Wsiadła rano do autobusu i powiedziała tylko coś w stylu, że wysiadać będą ci i ci. Jakieś zasady dobrego zachowania? Przedstawienie się? Przywitanie nas? Ktoś poprosił ją o numer telefonu, powiedziała, że go nie pamięta i zostaliśmy bez kontaktu z delegatką. Cały czas powtarzała, że jeśli coś nam się stanie, to nie jej sprawa. Jeśli przegapimy ostatni skibus, to też nie jej sprawa. Prawie nie podała żadnych informacji - spodziewałam się jakichś informacji o stoku, trasach zjazdowych. Nie rozdała map, choć obiecała. Podobno je zgubiła. Potem, tuż pod hotelem, zdarzył się wypadek z autobusem, powiedziała tylko, żebyśmy wysiedli, szliśmy około 2 km pieszo, czekaliśmy godzinę w hotelu. Ona nic nam nie powiedziała, co się dzieje, potem się zebrała i odeszła. Jakoś zrozumieliśmy, że autobus stoi około 200 m pod hotelem i mamy iść po rzeczy, ale pani delegatka nas o tym nie poinformowała.
Na koniec naprawdę cieszyliśmy się wakacjami, tylko tę panią chyba warto by wymienić, chyba :)
Kolacja prima - zupy, przystawka (makaron), bardzo dobry bufet warzywny, danie główne i deser. Klasyka włoska.
Śniadanie obfite, ale głównie na słodkości - dużo ciastek itp. Chętnie zobaczyłabym tam jakieś owoce lub warzywa.
Zakwaterowanie odpowiada cenie. Pokoje klasyczne, posprzątane, widok na wzgórza. Szkoda, że jest tak daleko od wszystkiego - od stoku, sklepów...
UsługiUsługi nie były przez nas zbyt często wykorzystywane :) Ale cieszyliśmy się z pokoju wspólnego, stołu do ping-ponga, piłkarzyków.
SportTrasy narciarskie super, chociaż Włosi i ich logika czasami zaskakują. Na przykład, gdy puszczają armatkę śnieżną na stoku w tym najwęższym miejscu i nie da się tego ominąć, więc po przejeździe pod armatką jest się cały mokry, a zaraz potem to na nim zamarza. Dużo stoków. Przygotowane różnie - Włosi je przygotowują, a do rana pada śnieg -> jest tam nieprzygotowana warstwa puchu i szybko powstają muldy.
Ta recenzja została automatycznie przetłumaczona za pomocą Google Translate
Czy ta recenzja była pomocna? (0) (0)
Martin Píša
Zweryfikowana opinia Data pobytu: Luty 2018 Opinia utworzona 3 lub więcej lat temu Dodana Luty 2018
Wakacje spokojne. Podróż zgodnie z planem. Przystanki w dobrych odstępach czasu. Przewodniczka, pozwolę sobie powiedzieć, że naprawdę okropna. Przy wejściu do autobusu się nie przedstawiła. Numer telefonu do niej powiedziała, że nie pamięta. Że jest gdzieś napisany na recepcji. Przybliżonych godzin skibusa też nie znała. Powiedziała nam o wszystkim, co nie jest jej sprawą, a o tym, czym powinna się zajmować, nie powiedziała. Autobus nie dojechał do celu. To rozumiem, była śnieżna zamieć. Czekaliśmy na recepcji hotelu i przez półtorej godziny nie była w stanie powiedzieć, co się dzieje. Autobus miał wypadek drogowy. Spokój... rozumiem. Ona nawet nie zna numeru na policję. Niewiarygodne. Dodatkowo podejrzewam, że była pod wpływem alkoholu.
Wakacje spokojne. Podróż zgodnie z planem. Przystanki w dobrych odstępach czasu. Przewodniczka, pozwolę sobie powiedzieć, że naprawdę okropna. Przy wejściu do autobusu się nie przedstawiła. Numer telefonu do niej powiedziała, że nie pamięta. Że jest gdzieś napisany na recepcji. Przybliżonych godzin skibusa też nie znała. Powiedziała nam o wszystkim, co nie jest jej sprawą, a o tym, czym powinna się zajmować, nie powiedziała. Autobus nie dojechał do celu. To rozumiem, była śnieżna zamieć. Czekaliśmy na recepcji hotelu i przez półtorej godziny nie była w stanie powiedzieć, co się dzieje. Autobus miał wypadek drogowy. Spokój... rozumiem. Ona nawet nie zna numeru na policję. Niewiarygodne. Dodatkowo podejrzewam, że była pod wpływem alkoholu.
Dobrze. Brakowało większego wyboru napojów do kolacji, poza tym w porządku.
ZakwaterowanieW porządku. Wszystko, czego można się spodziewać po tego typu obiekcie. Pani na recepcji była Czeszką. W porządku, super.
Ta recenzja została automatycznie przetłumaczona za pomocą Google Translate
Czy ta recenzja była pomocna? (0) (0)
Filtruj opinie
Kristýna S.
Zweryfikowana opinia Data pobytu: Luty 2018 Opinia utworzona 3 lub więcej lat temu Dodana Luty 2018
Bardzo miłe wakacje. Byliśmy zachwyceni ośrodkiem. Przychodzi mi na myśl kilka rzeczy:
- nie rozumiem, dlaczego ostatniego dnia autobusy muszą odjechać tak wcześnie - skibus kursuje raz na godzinę, musieliśmy kończyć na stoku przed czwartą, autobus odjeżdżał o piątej, a w Czechach byliśmy o czwartej rano, kiedy tramwaje prawie jeszcze nie jeżdżą itp. Może nie zaszkodziłoby wyjechać o godzinę lub dwie później.
Praktycznie jedyny duży minus wakacji dotyczy pani delegatki, najgorszej, jaką spotkałam podczas wielu wyjazdów. Wsiadła rano do autobusu i powiedziała tylko coś w stylu, że wysiadać będą ci i ci. Jakieś zasady dobrego zachowania? Przedstawienie się? Przywitanie nas? Ktoś poprosił ją o numer telefonu, powiedziała, że go nie pamięta i zostaliśmy bez kontaktu z delegatką. Cały czas powtarzała, że jeśli coś nam się stanie, to nie jej sprawa. Jeśli przegapimy ostatni skibus, to też nie jej sprawa. Prawie nie podała żadnych informacji - spodziewałam się jakichś informacji o stoku, trasach zjazdowych. Nie rozdała map, choć obiecała. Podobno je zgubiła. Potem, tuż pod hotelem, zdarzył się wypadek z autobusem, powiedziała tylko, żebyśmy wysiedli, szliśmy około 2 km pieszo, czekaliśmy godzinę w hotelu. Ona nic nam nie powiedziała, co się dzieje, potem się zebrała i odeszła. Jakoś zrozumieliśmy, że autobus stoi około 200 m pod hotelem i mamy iść po rzeczy, ale pani delegatka nas o tym nie poinformowała.
Na koniec naprawdę cieszyliśmy się wakacjami, tylko tę panią chyba warto by wymienić, chyba :)
Bardzo miłe wakacje. Byliśmy zachwyceni ośrodkiem. Przychodzi mi na myśl kilka rzeczy:
- nie rozumiem, dlaczego ostatniego dnia autobusy muszą odjechać tak wcześnie - skibus kursuje raz na godzinę, musieliśmy kończyć na stoku przed czwartą, autobus odjeżdżał o piątej, a w Czechach byliśmy o czwartej rano, kiedy tramwaje prawie jeszcze nie jeżdżą itp. Może nie zaszkodziłoby wyjechać o godzinę lub dwie później.
Praktycznie jedyny duży minus wakacji dotyczy pani delegatki, najgorszej, jaką spotkałam podczas wielu wyjazdów. Wsiadła rano do autobusu i powiedziała tylko coś w stylu, że wysiadać będą ci i ci. Jakieś zasady dobrego zachowania? Przedstawienie się? Przywitanie nas? Ktoś poprosił ją o numer telefonu, powiedziała, że go nie pamięta i zostaliśmy bez kontaktu z delegatką. Cały czas powtarzała, że jeśli coś nam się stanie, to nie jej sprawa. Jeśli przegapimy ostatni skibus, to też nie jej sprawa. Prawie nie podała żadnych informacji - spodziewałam się jakichś informacji o stoku, trasach zjazdowych. Nie rozdała map, choć obiecała. Podobno je zgubiła. Potem, tuż pod hotelem, zdarzył się wypadek z autobusem, powiedziała tylko, żebyśmy wysiedli, szliśmy około 2 km pieszo, czekaliśmy godzinę w hotelu. Ona nic nam nie powiedziała, co się dzieje, potem się zebrała i odeszła. Jakoś zrozumieliśmy, że autobus stoi około 200 m pod hotelem i mamy iść po rzeczy, ale pani delegatka nas o tym nie poinformowała.
Na koniec naprawdę cieszyliśmy się wakacjami, tylko tę panią chyba warto by wymienić, chyba :)
Kolacja prima - zupy, przystawka (makaron), bardzo dobry bufet warzywny, danie główne i deser. Klasyka włoska.
Śniadanie obfite, ale głównie na słodkości - dużo ciastek itp. Chętnie zobaczyłabym tam jakieś owoce lub warzywa.
Zakwaterowanie odpowiada cenie. Pokoje klasyczne, posprzątane, widok na wzgórza. Szkoda, że jest tak daleko od wszystkiego - od stoku, sklepów...
UsługiUsługi nie były przez nas zbyt często wykorzystywane :) Ale cieszyliśmy się z pokoju wspólnego, stołu do ping-ponga, piłkarzyków.
SportTrasy narciarskie super, chociaż Włosi i ich logika czasami zaskakują. Na przykład, gdy puszczają armatkę śnieżną na stoku w tym najwęższym miejscu i nie da się tego ominąć, więc po przejeździe pod armatką jest się cały mokry, a zaraz potem to na nim zamarza. Dużo stoków. Przygotowane różnie - Włosi je przygotowują, a do rana pada śnieg -> jest tam nieprzygotowana warstwa puchu i szybko powstają muldy.
Ta recenzja została automatycznie przetłumaczona za pomocą Google Translate
Czy ta recenzja była pomocna? (0) (0)
Martin Píša
Zweryfikowana opinia Data pobytu: Luty 2018 Opinia utworzona 3 lub więcej lat temu Dodana Luty 2018
Wakacje spokojne. Podróż zgodnie z planem. Przystanki w dobrych odstępach czasu. Przewodniczka, pozwolę sobie powiedzieć, że naprawdę okropna. Przy wejściu do autobusu się nie przedstawiła. Numer telefonu do niej powiedziała, że nie pamięta. Że jest gdzieś napisany na recepcji. Przybliżonych godzin skibusa też nie znała. Powiedziała nam o wszystkim, co nie jest jej sprawą, a o tym, czym powinna się zajmować, nie powiedziała. Autobus nie dojechał do celu. To rozumiem, była śnieżna zamieć. Czekaliśmy na recepcji hotelu i przez półtorej godziny nie była w stanie powiedzieć, co się dzieje. Autobus miał wypadek drogowy. Spokój... rozumiem. Ona nawet nie zna numeru na policję. Niewiarygodne. Dodatkowo podejrzewam, że była pod wpływem alkoholu.
Wakacje spokojne. Podróż zgodnie z planem. Przystanki w dobrych odstępach czasu. Przewodniczka, pozwolę sobie powiedzieć, że naprawdę okropna. Przy wejściu do autobusu się nie przedstawiła. Numer telefonu do niej powiedziała, że nie pamięta. Że jest gdzieś napisany na recepcji. Przybliżonych godzin skibusa też nie znała. Powiedziała nam o wszystkim, co nie jest jej sprawą, a o tym, czym powinna się zajmować, nie powiedziała. Autobus nie dojechał do celu. To rozumiem, była śnieżna zamieć. Czekaliśmy na recepcji hotelu i przez półtorej godziny nie była w stanie powiedzieć, co się dzieje. Autobus miał wypadek drogowy. Spokój... rozumiem. Ona nawet nie zna numeru na policję. Niewiarygodne. Dodatkowo podejrzewam, że była pod wpływem alkoholu.
Dobrze. Brakowało większego wyboru napojów do kolacji, poza tym w porządku.
ZakwaterowanieW porządku. Wszystko, czego można się spodziewać po tego typu obiekcie. Pani na recepcji była Czeszką. W porządku, super.
Ta recenzja została automatycznie przetłumaczona za pomocą Google Translate
Czy ta recenzja była pomocna? (0) (0)