Ośrodek wysokogórski o naprawdę wyjątkowej architekturze (około trzy klasyczne bloki z paneli), zakwaterowanie w hotelu Top strategicznie dobrze położonym, sam hotel już dość przestarzały.
WyżywienieJedliśmy poza zakwaterowaniem, oferta restauracji jest wystarczająca, kuchnia włoska jest super. Pizza kosztuje od 8 do 11, danie główne od 12 do 20, ogólnie kolacja dla 4 osób wraz z napojami, deserami i kawą może kosztować nawet do 100.
ZakwaterowanieZakwaterowanie strategicznie dobrze położone, z wypożyczalni nart można kilkoma "pchnięciami" dojechać do wyciągu, ze stoku można zjechać z powrotem do wypożyczalni nart. Hotel z zewnątrz nie wygląda źle, ale stan apartamentów jest już dość przestarzały (wiele warstw łuszczącej się farby, nieszczelne okna i mokra ściana pod nimi, zniszczone meble i całkowicie szalona, wytarta kanapa), brakuje też niektórych powszechnie spotykanych udogodnień - czajnik elektryczny, mikrofalówka, dla czeskiego kawosza brakuje kubków, są tylko filiżanki do espresso i dwudziestocentymetrowe szklanki.
UsługiWybieraliśmy zakwaterowanie z wellness, ale to było kolejne rozczarowanie - basen duży, pusty, powodem była dość zimna woda (podawana temperatura 28°, ale wątpię), więc skorzystaliśmy z niego tylko raz, z jacuzzi wyszła prysznic masujący, przynajmniej sauna bez zastrzeżeń.
SportTonale nazywane jest podobno PloTonale i powód naprawdę widać na każdym kroku. Jeśli jeździsz po jednej trasie, to nie przeszkadza, ale jeśli chcesz przejechać główny stok z jednej strony na drugą, szybko te kilometry niepotrzebnych ogrodzeń zaczną cię bardzo irytować.
Utrzymanie tras na wysokim włoskim poziomie, który nie ma konkurencji w Europie, niestety przez cztery noce spadł śnieg, więc następnego dnia jazda na 20 centymetrach puchu, a po obiedzie już całkiem spore muldy, co nie jest dobre dla moich kolan...
Ale pogody nie da się zmienić. :-(
Najpopularniejsze trasy to Contrabbandieri, Alpino, Bleis i szczytowy odcinek Corno d'Aola.
Wyciągi mają już swoje lata, ale nie zawodzą. Jedynymi weteranami pozostają dwuosobowe krzesełka z Valbione na Corno d'Aola i Sozzine, natomiast nowości to gondola na lodowiec Presena (ale tam to raczej na podziwianie niż na jazdę) oraz szybka sześcioosobowa Vittoria.
Oferta gastronomiczna wystarczająca, ceny standardowe (Spritz 3,50 do 4,-, Bombardino 4,- do 4,50, piwo 0,4 l 4,-).
Zawsze zabieram ze sobą narty biegowe, ale tutaj warunki dla biegaczy są najgorsze – w samym Tonale nic, na dole w Ponte około 2-kilometrowa pętla, na Valbione mniej więcej to samo.
6-dniowy skipass 216,-, jednodniowy kupiłem dzięki kuponowi ze Scigratis za 38,- lub nawet 33,- (nie wiem, według czego to określili).
Ta recenzja została automatycznie przetłumaczona za pomocą Google Translate