Wakacje i ogólne wrażenie z nich uratowała tylko i wyłącznie sama Sycylia swoim pięknem.
PlażaTak, plaża to najlepsza część całych wakacji, czysta, pięknie ciepłe morze, całkowicie przejrzyste, ale to już tam było, nie zasłużyła na to ani biuro podróży, ani hotel.
WyżywienieJedzenie było okropne... spodziewałem się wyśmienitej włoskiej kuchni, a dostałem tak zwaną szpitalną dietę bez smaku. Cały tydzień takie same śniadania bez żadnej zmiany, żadnego ciepłego jedzenia, jak na przykład jajecznica, boczek, parówki, po prostu nic. W okolicznych hotelach to było normalnie dostępne. Cały tydzień jedzenie tylko bułkę z szynką i serem mnie nie cieszyło, nawet nie smakowało. Niestety nie jem słodkiego... tego tam było... Chodziłem na śniadanie do innego hotelu za opłatą 10€, gdzie stoły uginały się od wszystkiego, co można sobie wyobrazić. Mój dziewięcioletni syn przez cały tydzień nic nie jadł, zabierałem go do restauracji.
ZakwaterowanieNajgorszy hotel w ciągu całych 30 lat, odkąd jeżdżę po Włoszech. Absolutnie nie da się spokojnie wyspać. Ciągle jakieś dźwięki, albo otaczające agregaty hotelu i mieszkań w okolicy, albo ogłuszające spłukiwanie wszystkich ludzi z hotelu, które słychać z intensywnością własnego spłukiwania w pokoju. Hotel jest stary i zaniedbany, zaprojektowany chyba przez kogoś, kto nawet nie skończył szkoły.
UsługiUsługi hotelowe są żadne, jeśli nie liczyć sprzątania pokoju i wymiany ręczników. To było absolutnie w porządku, pokojówki sprzątają codziennie perfekcyjnie i wszystko wymieniają na czyste.
Ta recenzja została automatycznie przetłumaczona za pomocą Google Translate