Hotel zasadniczo dobry przeciętny, ale jeśli chodzi o jedzenie, to psuje ogólne wrażenie. Otoczenie hotelu ładne, miasteczko bardzo przyjemne. Następnym razem wybrałbym jednak inną biuro podróży. Pojechaliśmy na wycieczkę pod szyldem pana Dandy - nazywam się Jiří Gregořica i moja ocena jest również od mojej żony
PlażaPlaża miejska - kąpielisko, ale czysta. Kąpiel około kilometr dalej z parasolami i za 12 euro.
WyżywienieŚniadanie było rozpaczliwie proste, poza jajkami na twardo nie było nic ciepłego, a do tego dość skromne. Kolacja była dla nas szokiem. Otrzymany dokument od przewodniczki zawierał 6 dań jako przystawki i 5 dań głównych oraz trzy dodatki, z których wcale nie było ziemniaków, a frytek nie jemy. Trzeci dodatek to była sałatka z poszatkowanej kapusty i niewiele pomidorów. Mieliśmy to łączyć. Połowy tego nie jedliśmy, a personel restauracji nie chciał podać jedzenia à la carte, prawdopodobnie biuro podróży zapłaciło tak mało, że mogliśmy tylko jeść tzw. spaghetti i podobne.
ZakwaterowaniePokój dobry, biuro podróży powinno wcześniej ostrzec przed komarami (musieliśmy szukać repelentu). Przy otwartym oknie hałas z ulicy.
UsługiPersonel miły, ale gdy zwróciłem uwagę na usterkę przy zamykaniu drzwi, pozostała ona nierozwiązana. Poza tym ręczniki wymieniano codziennie, a przy basenie również je dostarczano.
Ta recenzja została automatycznie przetłumaczona za pomocą Google Translate