Clubviaggi Santo Stefano Resort Ocena: 4/5 Włochy, Sardynia, Santo Stefano
Zdenko H.
Zweryfikowana opinia Data pobytu: Sierpień 2021 Opinia utworzona 3 lub więcej lat temu
Zalety: Mała malownicza wyspa z ograniczoną liczbą odwiedzających, niedostępna dla osób niekorzystających z noclegu. Piękna przyroda, czysta plaża i krystalicznie czyste morze. Doskonałe jedzenie i fantastyczny zespół barowy.
Wady: Głośna muzyka na plaży, brak podstaw pod parasole.
Zalety: Mała malownicza wyspa z ograniczoną liczbą odwiedzających, niedostępna dla osób niekorzystających z noclegu. Piękna przyroda, czysta plaża i krystalicznie czyste morze. Doskonałe jedzenie i fantastyczny zespół barowy.
Wady: Głośna muzyka na plaży, brak podstaw pod parasole.
Hana Kloutvorova
Zweryfikowana opinia Data pobytu: Sierpień 2021 Opinia utworzona 3 lub więcej lat temu
Bardzo prosty hotel na poziomie maksymalnie dwóch gwiazdek, zamiast w hotelu byliśmy zakwaterowani w apartamentach.
Bardzo prosty hotel na poziomie maksymalnie dwóch gwiazdek, zamiast w hotelu byliśmy zakwaterowani w apartamentach.
Plaża ładna.
WyżywienieBardzo mały wybór, jedzenie zazwyczaj zimne, na ciepłe dania trzeba było czekać w długich kolejkach, podział na obiad/kolację co godzinę – nie było czasu na spokojne jedzenie lub jedzenia nie było, gdy ktoś przychodził. Lokalny likier Mirto nie był dostępny ani razu podczas całego pobytu, delegatka interweniowała, ale zawsze dostawaliśmy tylko informację, że „dzisiaj nie ma”. Jedzenie na wycieczki to katastrofa.
ZakwaterowanieBardzo skromne i prosto, jedno okno wychodzące na drogę bez firanki, gdy ktoś chciał się przebrać, musiał zasłonić okno, światło nad wejściem nie świeciło, krzesła przed apartamentem każde inne, brak możliwości suszenia prania, tylko na krzesłach, w kabinie prysznicowej czarna pleśń, po przyjeździe pod łóżkiem kamienie, piasek, reklamówki, sprzątanie dość słabe.
UsługiWszystko trzeba było pilnować (dodatkowa pościel, naprawa światła) - po dwóch dniach nadal nic, światło nie zostało naprawione przez cały pobyt.
Ta recenzja została automatycznie przetłumaczona za pomocą Google Translate





























































