Niestety pierwszego wieczoru, po wielkim rozczarowaniu kolacją, przebiegł nam przez drogę szczur, co od razu zepsuło ogólne wrażenie o hotelu. Najgorsze było jedzenie. Nie mogłabym nikomu polecić tego hotelu.
PlażaHotel nie ma plaży jako takiej. Raczej skaliste zejście do wody z oznakami plaży między głazami, ale dość czyste. Białe plastikowe leżaki, których nikt nie czyścił.
Ogród i ścieżki dojazdowe starali się utrzymać w czystości, ale niestety mają wiele chorych drzew, z których ciągle spadały lepkie liście, więc nie bardzo im się to udawało. Gdyby nie ten problem, otoczenie hotelu byłoby przyjemne, z mnóstwem zieleni, a tak było raczej nieprzyjemnie, liście ciągle przyklejały się do nóg i nie wyglądało to ładnie. Pod nogami ciągle był "bałagan".
Baseny również były pełne liści i wymagały naprawy. My woleliśmy do nich nie wchodzić.
WyżywienieAll Inclusive. Jakość i oferta jedzenia były najgorsze, jakie kiedykolwiek doświadczyliśmy. Niskiej jakości składniki (warzywa, mięso, pieczywo, desery, ...) i mały wybór (w zasadzie ciągle to samo: makaron, risotto - dzięki Bogu za nie, niskiej jakości mięso, niskiej jakości ryby, ziemniaki - głównie puree, bar sałatkowy składał się z zwiędłych świeżych warzyw, trochę grillowanego bakłażana, cukinii i papryki, marynowane buraki, gotowany dziwny groszek, kukurydza, codziennie to samo). Śniadania - mały wybór - codziennie to samo, brak warzyw, kawa była nie do picia. Brak orzechów, nasion, nic, co uważam za zdrową dietę. Na śniadanie w końcu nawet nie chodziłam. Kilka razy wieczorem poszliśmy po pizzę do pizzerii w obiekcie hotelu, była dobra. Jeśli jesteś wegetarianinem, weganinem lub chcesz jeść przynajmniej trochę zdrowo, to nie jest miejsce dla ciebie.
ZakwaterowanieStary hotel, potrzebowałby remontu. Sprzątanie było jednak w porządku. Poduszki były strasznie twarde. Na szczęście mieliśmy taras z widokiem na morze.
UsługiWi-fi tylko w obszarze recepcji i restauracji.
Ta recenzja została automatycznie przetłumaczona za pomocą Google Translate