W pełni spełniła nasze oczekiwania, i to przede wszystkim w dobrym tego słowa znaczeniu. Pojawiły się również drobne, przeważnie oczekiwane negatywy.
PlażaPlaże w Forio i czystość morza są na dobrym poziomie. Ale prawdę mówiąc, w chłodniejszym maju niewiele osób z nich korzysta, ponieważ skupiają się na ekskluzywnej ofercie kilku parków termalnych - w Forio jest to światowej sławy Ogród Posejdona z ponad dwudziestoma głównie termalnymi basenami, jaskiniową naturalną sauną i pięknym, rozległym, starannie utrzymanym ogrodem, własną plażą morską, spokojnymi, intymnymi zakątkami itp., tak że człowiek nawet nie chce nigdzie indziej iść, choć trzeba liczyć się z wydatkiem na wstęp (bilet jednodniowy 33 euro za osobę i 5 euro zwrotnej kaucji za bransoletkę, bilet półdniowy od 13 do 19 godziny 28 euro, przy jednorazowym zakupie biletów dwudniowych lub wielodniowych oszczędza się około 6 euro za dzień). Ischia to w zasadzie superwulkan wystający nad morze z tzw. pól fregrejskich i ma wiele kraterów tworzących wyższe lub niższe wzgórza (najwyższy Epomeo ma niecałe 800 m), na szczęście od dłuższego czasu nieaktywnych, jednak nadal objawiających się tak dużą liczbą mineralnych źródeł termalnych o różnym składzie, temperaturze i radioaktywności, które nie mają odpowiednika w południowych Włoszech. Około tylko 3 źródła są pitne, pozostałe służą do kąpieli. Praktycznie nie ma własnych źródeł słodkiej wody pitnej - jest ona doprowadzana podmorskim przewodem z lądu. Osobiście mogę polecić wycieczkę do kilku „perełek” wyspy - objazdową trasę wokół wyspy (droga obwodowa ma 37 km) prowadzącą przez większość ciekawych miejsc, Ogród Posejdona - moim zdaniem najpiękniejszy park termalny, ogród kaktusów Ravino (wstęp 10 euro) i zwłaszcza ogród botaniczny La Mortella (wstęp 12 euro). Doskonale działa lokalna komunikacja autobusowa - tanio za 1,8 euro objeżdża się całą wyspę. Poza tym trzeba przygotować się na rzeczywistość, że Włoch nie zrobi kroku pieszo, więc w wielu ulicach poza centrami miejscowości nie ma chodników, a jeśli są, to jeśli trzeba, parkują na nich swoje samochody lub skutery, a piesi omijają je jezdnią z intensywnym ruchem drogowym. Jednocześnie w tych miejscach w godzinach szczytu człowiek zadaje sobie pytanie, czy oddycha powietrzem z spalinami, czy spalinami rozcieńczonymi powietrzem morskim.
WyżywienieByliśmy zadowoleni z włoskiej kuchni pod względem oferty i smaków - trochę mniej z organizacji i rozkładu czasowego - jest to dla nas nietypowe (zdecydowanie nie uznają u nas propagowanej filozofii żywieniowej - śniadanie obfite, obiad do półnasycenia, a kolację zostawić wrogowi), że maksymalna porcja jedzenia jest spożywana wieczorem (Włoch lekko zjada śniadanie - pije cappuccino z kawałkiem pieczywa typu ciasto francuskie lub słodkiego ciasta, na obiad coś lekkiego, np. pizzę, a na kolację zaczyna od przystawki, którą w naszym hotelu była bogata oferta surowych i smażonych warzyw, potem pierwsze danie - zazwyczaj makaron w formie spaghetti, lazanii itp., następnie danie główne - mięso, ryba itp. z odrobiną dodatku, a na koniec deser. Podawane jest to stopniowo, tak że kolacja trwa co najmniej godzinę i człowiek potem po prostu "zwala się" do pokoju i powinien iść spać. No cóż - przyzwyczailiśmy się łatwo i prawdą jest, że obok klasycznej oferty opisanej powyżej "włoskiego" śniadania dostosowali się do zwyczajów nie-włoskich turystów i tak na śniadanie w formie bufetu były dostępne na bieżąco dwa rodzaje wędlin i jeden rodzaj sera, gotowane jajka, miód, masło, dżemy, płatki kukurydziane i dwa rodzaje soków. Na przykład zwykła czarna lub zielona herbata (w przeciwieństwie do pięciu rodzajów kawy i czekolady) nie była w standardowej ofercie - ale na życzenie bez problemu ją przygotowywali.
ZakwaterowanieJakość zakwaterowania bardzo dobra, czysty, zadbany hotel, starannie sprzątany, w pełni odpowiadający deklarowanemu hotelowi trzygwiazdkowemu, codzienna wymiana ręczników i osuszaczy była nawet nadmierna. Możliwość korzystania z odkrytego, podgrzewanego słodkowodnego basenu (31 st.C) na dachu hotelu oraz krytego termalnego (36 st.C) na parterze (oba z możliwością uruchomienia dysz hydromasażu) uprzyjemnia pobyt nawet w przypadku niekorzystnej pogody.
UsługiPersonel chętny i uprzejmy, tylko trochę bym "ubrał" ocenę u kelnerów w restauracji - w hotelu podczas naszego pobytu w maju, jeśli chodzi o obłożenie, dominowali niemieccy goście i było "dziwne", że chociaż zawsze byliśmy jednymi z pierwszych na kolacji, regularnie wychodziliśmy jako jedni z ostatnich, i to nie dlatego, że jedliśmy powoli, ale poszczególne dania kolacji docierały do niemieckich gości "jakoś szybciej" niż do nas, albo, jak zauważyliśmy, także do gości z Węgier.
Ta recenzja została automatycznie przetłumaczona za pomocą Google Translate