Anonym
Zweryfikowana opinia Data pobytu: Styczeń 2018 Opinia utworzona 3 lub więcej lat temu Dodana Luty 2018
Hotel super. Personel zawsze chętny i uśmiechnięty od ucha do ucha. (Ogólnie wszyscy Wietnamczycy byli zawsze mili.) Jedyny problem był z porozumieniem się. Stosunkowo dobrze po angielsku mówili na recepcji i jeszcze kilku pracowników z każdego „sektora” (bar, kelnerzy, kucharze...), ale i tak zawsze byli przynajmniej uśmiechnięci i udawali, że rozumieją.
Hotel super. Personel zawsze chętny i uśmiechnięty od ucha do ucha. (Ogólnie wszyscy Wietnamczycy byli zawsze mili.) Jedyny problem był z porozumieniem się. Stosunkowo dobrze po angielsku mówili na recepcji i jeszcze kilku pracowników z każdego „sektora” (bar, kelnerzy, kucharze...), ale i tak zawsze byli przynajmniej uśmiechnięci i udawali, że rozumieją.
Najczystsze z całej okolicy było właśnie przed tym hotelem, ale i tak czasami pojawiał się tam jakiś wyrzucony na brzeg śmieć, choć było to raczej wyjątkowe. Od czasu do czasu w okolicy słychać motorowe łodzie rybackie, czasem jakiś rybak pojawia się też na plaży. Tuż obok hotelu jest szkoła kitesurfingu, a w pobliżu są też możliwości wypożyczenia sprzętu do surfingu, windsurfingu, a chyba także skutera wodnego. Codziennie na plaży pojawiają się miejscowi sprzedawcy owoców – nie mieliśmy okazji spróbować, bo nigdy nie mieliśmy przy sobie gotówki – w hotelu można było wszystko zapisywać na rachunek pokoju, więc człowiek prawie nic nie musiał mieć przy sobie.
WyżywienieJedyną rzeczą, której nam brakowało, było więcej wietnamskich specjałów. Poza tym nie brakowało kuchni zachodniej. Dwa razy w tygodniu odbywał się wieczór tzw. BBQ buffet, na którym była kuchnia wietnamska, kuchnia zachodnia oraz sushi. Bogatszych śniadań jeszcze nie widziałem – mnóstwo owoców, słodkich rzeczy (croissanty, ciasta, desery, naleśniki, gofry, ...), jakieś wietnamskie specjały (albo jakieś mięsne potrawy, albo bezpośrednio kluski, albo w formie gotowego dania, albo w formie zupy – zawsze obie wersje) i oczywiście także zachodnie rzeczy (jajka: omlet lub na życzenie klienta zawsze świeżo przygotowane; tosty, smażony boczek, parówki, ...). W każdym razie tuż obok hotelu jest restauracja, gdzie można było bardzo tanio zjeść różne wietnamskie specjały.
ZakwaterowaniePowiedziano nam, że będziemy w willach bliżej plaży, ale byliśmy w „głównym budynku”. Odległościowo było to tylko około 50 m dalej i było mniejsze oraz bardziej hałaśliwe, jednak powiedziano nam, że za wille musielibyśmy zapłacić więcej, więc dostaliśmy to, za co zapłaciliśmy. Poza tym pełna satysfakcja. Sprzątane codziennie, wymieniane ręczniki i pościel, owoce, uzupełniana lodówka, artykuły higieniczne...
UsługiKiedy baliśmy się wypożyczyć skuter (zaraz obok hotelu są chyba 3 wypożyczalnie) i woleliśmy rower, wyglądało na to, że mają tylko dwa, z czego jeden był zepsuty, więc musieliśmy iść na skuter, co było całkiem adrenalinem, ale jednocześnie naprawdę zabawne. Poza tym hotel był chętny do pomocy we wszystkim (zamówili bilety na przedstawienie, taksówkę, wymienili USD (również EUR, ...) na VND (wietnamskie dongi), doradzili we wszystkim. Nie wypróbowaliśmy wiele, ale masaże były warte tego. Basen i bar super, ekipa sprzątająca na piątkę, personel miły, a jeśli ma się szczęście, spotyka się kogoś, kto potrafi nauczyć cię czegoś po wietnamsku.
Ta recenzja została automatycznie przetłumaczona za pomocą Google Translate
Czy ta recenzja była pomocna? (10) (0)







