Zwiedzanie Londynu naprawdę jest warte uwagi, niestety to, co psuje wrażenie z zabytków, to niemal całkowity brak tabliczek kierunkowych i opisów ulic. Jeśli chodzi o London Pass, to moim zdaniem jest to tylko świetny chwyt marketingowy, ponieważ nie oczekujcie żadnych priorytetów w kolejkach do zabytków, ponieważ musicie stać w kolejce tak samo jak inni, ponieważ bilety będą Wam wydawane przy kasie. Jedynym priorytetowym wejściem jest Muzeum Figur Woskowych, ale gdy dotrzecie do kasy, dowiecie się, że London Pass nie jest tam akceptowany, ponieważ tak postanowili.
WyżywienieMieliśmy śniadanie w formie bufetu, więc każdy mógł wybrać to, na co miał ochotę, od smażonych jajek przez ich kiełbaski aż po musli, dżemy czy miód. Oczywiście do śniadania podawana jest kawa, soki i mleko.
ZakwaterowanieZakwaterowanie jest wystarczające na nocleg, ponieważ większość czasu spędzisz w mieście. Pokój ma własną łazienkę z prysznicem, telewizor, żelazko, deskę do prasowania, czajnik z herbatą i kawą oraz suszarkę do włosów.
UsługiSkorzystaliśmy wieczorem z baru hotelowego, gdzie żona wypiła kawę za niecałe 3 funty, a ja miałem belgijskie i amerykańskie piwo za niecałe 5 funtów.
Ta recenzja została automatycznie przetłumaczona za pomocą Google Translate