Plaża2 minuty spacerem od hotelu do kamienistej plaży. Zatoka otoczona górami, bardzo piękna. Morze jest czyste, dość szybko się pogłębia, więc można dobrze pływać. Leżaki są, a w pewnym momencie rozdają ręczniki plażowe, czego się nie spodziewaliśmy. Warto zajrzeć do sprzedawców wzdłuż plaży, gdzie można znaleźć touroperatorów oferujących różne wycieczki w dobrej cenie - niestety zauważyliśmy to dopiero w sobotę, bo załączniki ipse zepsuły nam dni, ale mimo to udało nam się zarezerwować Aquapark na poniedziałek. Gdybyśmy pojechali z nimi również na wyspę Kos, byłoby to o 4 euro tańsze niż z aneksem, mimo że obaj podróżują minibusem na tę samą łódź według tego samego rozkładu.
WyżywienieJedzenie jest pyszne i różnorodne. Pod koniec mój miłośnik mięsa syn poskarżył się, że – choć było przygotowane inaczej – codziennie był tylko kurczak i klopsiki, a ja nie spodziewałam się w tej cenie wołowiny, baraniny czy droższego drobiu. Kelnerzy są szybcy, cały czas sprzątają ze stołów, tutaj naprawdę nie trzeba jeść z zamkniętymi oczami ze względu na obrzydliwe stoły pozostawione przez rosyjskich gości z mnóstwem resztek. Napoje: kawa jest dość zła. Wybór napojów bezalkoholowych jest wystarczający. Na szczęście alkoholu nie piję, kiedyś chciałam colę z rumem, ale nie było rumu. Było wino białe i czerwone, nie smakowałem, ale butelka nie zapowiadała się obiecująco, piwo z beczki, wódka i trochę likieru.
ZakwaterowanieDobry stosunek jakości do ceny, nieco zużyte, ale czyste. Sejf, klimatyzacja i lodówka działały, a wszelkimi problemami natychmiast się zajęli.
Usługi3 zjeżdżalnie, które nieco przesadnie nazywane są aquaparkiem, czynne są po 1 godzinę rano i po południu. Wyjątkiem była sobota. Swoją drogą, są to zjeżdżalnie wysokiej jakości, nie zacinają się, nie drapią pleców, są bezpieczne dla najmłodszych, mogą bawić się nimi także dorośli. Pozostałe baseny również były utrzymywane w czystości i porządku. Godziny posiłków w ramach opcji all inclusive mają na uwadze wszystkich, zazwyczaj tylko o 11:30 i w południe, a także wt. Między 5 a 7 w ciągu dnia nie można znaleźć jedzenia. Napoje bezalkoholowe i kawę można także nalewać z automatów przez cały dzień, są one zamknięte od północy do 8:30 rano, więc osoby wcześnie wstające nie mogą pić kawy. Wolałbym nie reklamować animacji! Koncentrują się wyłącznie na imprezowaniu młodych ludzi, których wieczorem za dodatkowe pieniądze zabierają do dyskotek. Raz w ciągu dnia widziałem rzutki, a nocnych imprezowiczów też tam nazywano po imieniu. Żadnej zumby, aquafitnessu ani niczego innego, zwykłe zajęcia gdzie indziej i ogólnie nic dla normalnych gości hostelu. Wieczorem dla najmłodszych odbywa się minidyskoteka i na tym kończy się program. Ani przedstawienie, ani taniec, który poruszałby starsze osoby/dorosłych. Zamiast tego muzyka gra przez cały dzień z taką głośnością, że głośnik o stosunkowo małej mocy nieustannie brzęczy i trzeszczy. Może „animatorzy” chcą tym odstraszyć gości, żeby jeśli posłuchają muzyki w dobrej jakości, zapłacą za wycieczkę po dyskotece. Hostel dałby znacznie więcej, gdyby nie było tych tak zwanych animatorów, co tylko zwiększa rozczarowanie.
Ta recenzja została automatycznie przetłumaczona za pomocą Google Translate