Rozczarowanie. Pokój był ładny i czysty, ale na tym się kończy. Reszta hotelu nie była tak czysta, zwłaszcza wokół basenów i plaży. Jedzenie nie było wykwintne i naprawdę trzeba było iść na POCZĄTEK śniadania, obiadu i kolacji, ponieważ większość rzeczy nie była uzupełniana. Jedzenie dla dzieci było kiepskie. Personel był niechętny, wręcz arogancki. Wybraliśmy go ze względu na liczbę drabinek, huśtawek, zjeżdżalni i brodzików z atrakcjami dla naszej małej córeczki. Jednak większość z nich była poniżej średniej, a woda lodowata. Dymią w 100 stopniach nawet przy basenach dla dzieci i na plaży, a niedopałki papierosów wszędzie, zawsze razem z innymi rzeczami, których nikt najwyraźniej nie sprzątał. Nie byliśmy zadowoleni i na pewno nie wrócimy. Za tę cenę, poszukajcie innego, zwłaszcza jeśli macie dzieci.
Zakwaterowanie
Zaraz po przyjeździe zaproponowano nam podwyższenie standardu pokoju za około 4500 CZK tygodniowo. Prawdopodobnie nic specjalnego jak na Turcję. Mieliśmy nieco lepszy widok. Już wtedy byliśmy dość zażenowani, gdy recepcjonista powiedział nam, że to „cichy” pokój i że będzie spokojniejszy dla naszej dwuletniej córki. Co było ewidentnie tanim chwytem, żeby nas wycisnąć, bo doskonale wiedziałem, że ze względu na lokalizację hotelu będzie hałas każdej nocy do 1 w nocy. I tak było... Ogólnie pokój był bardzo przyzwoity, z wyjątkiem łazienki, z której byliśmy zadowoleni. Łazienka nie była zła, ale w porównaniu z resztą pokoju wydawała się znacznie starsza. Serwis sprzątający działał sprawnie. Pokój był bardzo czysty każdego dnia, podobnie jak łazienka. Szkoda, że inne części hotelu nie były tak czyste, zwłaszcza plaża i leżaki przy basenie.
Wyżywienie
Jedzenie było jednym z największych rozczarowań. Wybór na śniadania, obiady i kolacje wydawał się być spory, ale w rzeczywistości nie było go zbyt wiele. Nie spodziewajcie się zbyt wielu dań dla dzieci. W efekcie przez cały tydzień będziecie jeść to samo. Co więcej, restauracja otwiera się na kolację o 18:30 i zamyka, o ile dobrze pamiętam, około 21:00. Cóż, od 19:00 większość bufetów nie jest uzupełniana i nie było niczym niezwykłym, że o 19:30 połowa wyboru „deserów” zniknęła, a stół został nawet posprzątany na rano… Irytowało mnie na przykład to, że jedynymi dostępnymi owocami morza były smażone ryby, a krążki cebulowe bez cebuli były dziwne. Wszystko smakowało słabo, a ukoronowaniem była restauracja Sushi Den, która została prawie w całości, ponieważ ryż w niej był tak rozgotowany, że spływał z rolki – nawet ci, którzy zazwyczaj jedli tam wszystko, już jej nie jedli. Obsługa w restauracji była dość niechętna, nieuważna i powolna. Za każdym razem, gdy przychodziliśmy z wózkiem, nikt z własnej inicjatywy nie proponował nam krzesełka do karmienia. Zazwyczaj musiałam sama szukać krzesełka w restauracji, a potem gonić ich, żeby posprzątali po poprzednim dziecku. Robili to, ale to dalekie od dobrej obsługi, prawda? Nie wspominając już o tym, że nie mieli czasu posprzątać brudnych naczyń. Stoliki były zajęte w około 60%, 30% niesprzątnięte po poprzednich, a 10% wolne (chyba że ktoś poszedł od razu na początek...). Jedynym plusem jest to, że w okolicy są dogodnie zlokalizowane bary, dzięki czemu zawsze jest gdzie się napić. Na plaży, przy basenie, w barze z przekąskami, na molo czy w holu, wszędzie jest miejsce na drinka.
Obsługa w hotelu
Hotel zrobił na nas wrażenie tym, jak bardzo udaje, że jest przyjazny dla rodzin z dziećmi. Dwa przyzwoite brodziki z atrakcjami, w tym zjeżdżalniami – jeden nawet osłonięty. Następnie trzy zjeżdżalnie dla starszych dzieci i duży basen dla dorosłych. Tak, brzmi to fajnie, dopóki nie okaże się, że woda jest całkowicie lodowata, nawet w tych brodzikach. Więc codziennie były tam tylko małe niedźwiedzie polarne. Nie przegapcie faktu, że baseny nie są podgrzewane. To nie jest standard w pięciogwiazdkowym hotelu... Były tam również dwa place zabaw na świeżym powietrzu dla dzieci. Jeden osłonięty na plaży, a drugi w Kids Clubie, gdzie była również klimatyzowana sala i byli animatorzy, którzy chętnie zajmowali się dziećmi. Ale tylko sporadycznie... Jakość zjeżdżalni i drabinek była raczej przeciętna. Ale na szczęście dla naszego malucha to wystarczyło. Nie spodziewajcie się niczego nadzwyczajnego. Co jednak miłe, to to, że animatorzy mieli codziennie inny program dla dzieci. Były cyrkowe występy z balonami, impreza z pianą itd. Ale nie wiem, dlaczego miałabym się tym ekscytować, skoro to coś, co powinno być normalne w hotelach dla dzieci. Ach, i wieczorne mini dyskoteki albo show, więc spakujcie słuchawki dla dzieci i dla siebie, jeśli 100 decybeli wam nie pomoże. Nie wiem, dlaczego muszą na nas tak głośno krzyczeć, skoro stoimy kilka metrów od nich. Ale bądźcie przygotowani na to, że kilkoro rodziców będzie palić papierosy w wodzie przy brodziku, a niedopałki pozostaną tam do rana. W basenie dla dzieci... bomba... O recepcji, jedzeniu i obsłudze pokoju piszę w odpowiednich działach.
Plaża
Plaża jest w większości piaszczysta, ale wejście do morza jest kamieniste. Trochę w wodzie, a potem znowu piasek. Więc prawdopodobnie pasuje do opisu. Zaskoczyło nas jednak to, że praktycznie cały obszar leżaków jest zadaszony – tak, zadaszony. Z około 5 rzędów, tylko pierwszy ma możliwość wyciągnięcia leżaka, żeby się opalać. W przeciwnym razie leży się w cieniu cały dzień. Więc zgadnijcie, jaka była walka o pierwszy rząd rano… Ale jeśli chcecie leżeć w cieniu przez większość dnia i nie martwić się, czy parasol jest prawidłowo ustawiony, to świetnie. Ale jeśli chcecie się opalić, to macie pecha. Plaża ma ogromną zaletę w postaci baru tuż obok. Więc niezależnie od tego, czy chcecie pójść na piwo, wodę czy mrożoną kawę, jesteście blisko. Okropne było jednak to, jak dużo ludzi tam pali, pomimo ilości dzieci. Okej, rozumiem, że nie wpłynie to zbytnio na hotel, jeśli nie jest w nim 100% zakaz palenia. Ale na litość boską, nikt nie sprzątał piasku przez cały tydzień. Ogólnie plaża nie była zbyt dobrze posprzątana. Moja córka kiedyś chwaliła się, jaki piękny tort upiekła, a kiedy na niego spojrzałem, wystawał z niego niedopałek i plastikowa słomka. Och, jakie to obrzydliwe. Trzeba to lepiej posprzątać.
Ta recenzja została automatycznie przetłumaczona za pomocą Google Translate