Zaskakujące jest dla mnie, że hotel oferowało niemieckie biuro podróży. Znakomity turecki przewodnik, z którym spotkaliśmy się po raz pierwszy następnego dnia, powiedział nam, że jedyny hotel, w którym ciągle pojawiają się problemy z czystością pokoi i fatalną restauracją w centrum, znajduje się właśnie tutaj, w hotelu Royal Palmet (Palmet Family Plaza). Dlatego z kilku zasadniczych powodów NIE POLECAM podróży do tego hotelu.
Zakwaterowanie
Hotel wyglądał ładnie z zewnątrz, wejście do hotelu było nieatrakcyjne, zakurzone, a otoczenie opustoszałe. Zamknięty ośrodek, czyli park hotelowy ze zjeżdżalniami i basenami, miejscami do siedzenia na świeżym powietrzu i alejkami ze statuami i barami, wydawał się atrakcyjny, lobby i recepcja były przestronne, ładne, klimatyzowane, a także z barem. Na tym skończyło się lepsze wrażenie. Winda z brudnym lustrem, a następnie ciasny pokój z trzema łóżkami, za mało miejsca, brak szafy, tylko wieszak z kilkoma wieszakami i dwiema półkami. Nie było gdzie przechować bagażu. Sejf w cenie, funkcjonalny, wąski balkon. Łóżka wygodne, materace dobrej jakości, ale nic nie pasowało do nieregularnego kształtu pokoju. Brakowało miejsca na stół i krzesła, więc nie było go dostępnego. Niedokładnie umyte linoleum na podłodze. Najgorsza łazienka - toaleta, umywalka i prysznic ze szklaną ścianką działową - wszystko brudne, z osadami kamienia, podłoga prysznica wokół była brudna, pokryta brudem. Stare, szarawe ręczniki i ręczniki kąpielowe. Przewodnik zasugerował dokładne pranie lub przeniesienie do innego, czystego pokoju w recepcji następnego dnia. Obsługa podjęła próbę sprzątania. Zostaliśmy więc w pokoju, ponieważ sytuacja w pokoju sąsiadów była taka sama. Nasz pokój był sprzątany raz w tygodniu (piasek z plaży), nigdy nie mopowany, łazienka była raz, ale tylko trochę umyta. Ręczniki były wymieniane trzy razy.
Wyżywienie
Zaczęliśmy lunch i nasze szczęki opadły z przerażenia na widok tego, co zobaczyliśmy. Jedzenia było mnóstwo – szeroki i bogaty wybór, sery, wędliny, desery, owoce. Ale: mnóstwo turystów tłoczyło się w długiej przestrzeni wokół lad z miskami. Wkrótce zabrakło czystych talerzy, nie było gdzie usiąść. Napoje, w tym wino, były podawane wyłącznie w małych plastikowych kubeczkach, po wszystko trzeba było stać w kolejce. Duże rodziny lokalnych tureckich turystów z dziećmi siedziały przy długich stołach, na których stały stare krzesła z brudnymi poduszkami. Talerze pełne jedzenia, resztki, plastik, rozlana lemoniada na podłodze, resztki niezjedzonego jedzenia wszędzie. Ludzie zbierali, co mogli, kiedy w końcu udało im się do czegoś dobrać, żeby nie musieć tego robić ponownie. To było marnotrawstwo. Tureckie dzieci wpadały do środka, sięgając rękami do misek i biorąc, co tylko mogły. Zagraniczni turyści po prostu gapili się zewsząd. Nawet liczna rosyjskojęzyczna grupa turystów była w szoku. Można było również usiąść w zewnętrznej, nieklimatyzowanej części restauracji przy mniejszych stolikach z plastikowymi krzesłami. Na zewnątrz znajdował się bar z grillowanymi rybami, mięsem i kalmarami... jeśli udało nam się znaleźć wolny stolik dla 4 osób, musieliśmy wytrzeć stół, wyczyścić sztućce i wyjąć serwetki i talerze z rozbitych blatów obsługi. Trzeba je było sprawdzić, były niedokładnie umyte. Rozpaczliwa sytuacja. Nikt nie wycierał brudnych solniczek, obsługa była powolna i nie miała czasu na uzupełnienie zjedzonych potraw na blatach, nie mówiąc już o sprzątnięciu stołów pokrytych brudnymi talerzami i resztkami niezjedzonego jedzenia. Chciałbym zaznaczyć, że hotel ma 4 gwiazdki. Mówiąc wprost, obiady i kolacje zawsze były stresującym doświadczeniem dla zagranicznych turystów. Toaleta w restauracji była dosłownie katastrofą.
Obsługa w hotelu
Recepcja – miła, pomocna obsługa, mówiła tylko trochę po angielsku, w zależności od dyżuru i języka. Łatwiej było porozumiewać się po rosyjsku dzięki większej liczbie turystów ze wschodu – Kazachów, Rosjan i Ukraińców. Centrum SPA – tutaj wydawali ręczniki na plażę i baseny. Działało sprawnie. Sypialnia znajdowała się w półpiwnicy hotelu, zachęcając do masaży, łaźni tureckiej i innych ciekawych zabiegów. Jednak pomieszczenia SPA były nieprzyjazne, stęchłe, w toalecie unosił się zapach moczu, a na ścianach była pleśń… Cóż więcej mogę dodać…
Plaża
Strefa plażowa LARA i wycieczki – to był ratunek wakacji – hotel miał własną plażę hotelową 1500 m dalej. Był tam stary minibus, który dowoził turystów na plażę co godzinę i z powrotem według rozkładu. Minibus był wrakiem pełnym piasku z podartymi siedzeniami, ale 7-minutowa jazda była znośna. Morze i plaża były czyste, dobre leżaki pod markizami, z tyłu plaży znajdowała się zwykła restauracja, gdzie serwowano napoje, wino, piwo, owoce, trochę warzyw i proste lunche w ramach all-inclusive – burgery, frytki, kotlety z kurczaka, kalmary. To nam wystarczyło. Więc byliśmy na plaży cały dzień i w ten sposób uniknęliśmy obrzydliwej walki o lunch. Plaża była w porządku, w pobliżu plaży hotelowej znajdowały się lepsze hotele, dostępne toalety i prysznice, animacje, atrakcje wodne, spadochrony – pokaz na plaży, nikt nie przeszkadzał. Plażę odwiedzali głównie turyści zagraniczni. Turyści krajowi z głębi lądu zazwyczaj zatrzymywali się w hotelu przy basenach.
Ta recenzja została automatycznie przetłumaczona za pomocą Google Translate