Titan Club Ocena: 4/5
od 1 120 zł za osobę
Przejdź do... | Przejdź do głównego menu
od 1 120 zł za osobę
od 1 438 zł za osobę
od 1 352 zł za osobę
od 1 270 zł za osobę
Wykres przedstawia prognozowane ceny wycieczek w nadchodzących miesiącach
Minimalna cena za osobę z możliwymi różnicami w czasie trwania podróży
Prezentowane w informacji opisy, opinie oraz zdjęcia przedstawiają subiektywne odczucia ich autora i nie stanowią części oficjalnego opisu obiektu organizatora turystyki (przedsiębiorcy turystycznego). Pokoje oraz udogodnienia mogą się różnić od zawartych w informacji, za co Travelplanet.pl S.A. nie ponosi odpowiedzialności. Oficjalny opis dostarczony przez organizatora turystyki znajdziesz na stronie poświęconej wybranej przez Ciebie imprezie turystycznej, po wskazaniu interesującego Cię terminu wyjazdu.
Nie oceniony (Na podstawie 5 opinii)
Katarína Hájková
Zweryfikowana opinia Data pobytu: Czerwiec 2012 Opinia utworzona 3 lub więcej lat temu Dodana Sierpień 2012
Mało leżaków, trzeba było je zajmować wcześnie rano. Obok jednak były leżaki za opłatą. Ogólne wrażenie
WyżywienieDobrze, mniej urozmaicone, mniej mięsa. Porcje wystarczające.
ZakwaterowanieOdpowiadało kategorii hotelu. Codzienne sprzątanie, wymiana ręczników. Pokoje prosto urządzone. Trochę gorszy był widok z hotelu, z jednej strony na podwórze gospodarcze, podobno Luník 9.
Ta recenzja została automatycznie przetłumaczona za pomocą Google Translate
Czy ta recenzja była pomocna? (6) (0)
Mária Machanová
Zweryfikowana opinia Data pobytu: Październik 2012 Opinia utworzona 3 lub więcej lat temu Dodana Październik 2012
Ostatecznie cieszyliśmy się wakacjami, mimo że nie otrzymaliśmy usług deklarowanych w ofercie biura podróży.. menedżer hotelu zrobił naprawdę wszystko, co w jego mocy, aby zrekompensować nam brakujące usługi.
Ostatecznie cieszyliśmy się wakacjami, mimo że nie otrzymaliśmy usług deklarowanych w ofercie biura podróży.. menedżer hotelu zrobił naprawdę wszystko, co w jego mocy, aby zrekompensować nam brakujące usługi.
Bawiliśmy się świetnie :-) ... przejście pod drogą z hotelowego dziedzińca prosto na plażę, bar plażowy jest płatny, podobnie jak leżaki z materacami, część leżaków bez materaców jest jednak dostępna bezpłatnie, nie zapomnijcie jednak ręcznika. Morze było świetne pomimo niesprzyjającej pogody, do wody wchodzi się między dwoma kamiennymi płytami, w miejscu, gdzie łamią się fale, są kamyczki, kto nie jest wybredny, spokojnie da radę bez butów.
WyżywienieW ofercie biura podróży podawane jest all inclusive w formie bogatych szwedzkich stołów, nieograniczona ilość lokalnych napojów nalewanych. Jak później poinformował nas menedżer, dotyczy to tylko sytuacji, gdy jest więcej niż 15 gości, a podobno biuro podróży miało o tym wiedzieć – nas jednak nikt o tym nie poinformował. Kończyliśmy my, czterech Słowaków, plus dwóch Rosjan. Tak więc pierwsze dwa dni – sobota, niedziela – wszystko było w porządku, było wtedy jeszcze dość gości. Bogate szwedzkie stoły wyobrażałem sobie inaczej... ale dało się coś wybrać. W poniedziałek wyłączyli w barze piwo z beczki oraz automaty z sokami i automat do kawy w barze i restauracji. Od tego czasu zalewaliśmy sobie Nescafe ze słoika po przetworach :-) gorącą wodą z automatu. We wtorek wyłączyli też beczkę z wodą w barze, została tylko w restauracji. W środę nie było już kucharza, obiady i kolacje były „serwowane” przez personel pomocniczy (który do tej pory zajmował się zbieraniem brudnych naczyń i zamiataniem okruszków ze stołów), jedliśmy podgrzewane resztki z poprzednich dni. W czwartek zbuntowaliśmy się, zadzwoniłam do pani delegatki i menedżera hotelu i wyjaśniłam, że zapłaciłam za coś innego niż to, co otrzymujemy. Delegatka przyznała rację, menedżer był nieszczęśliwy, podobno biuro podróży wiedziało, że w przypadku małej liczby gości usługi są ograniczane. Nie chciałam już zmieniać hotelu, czekały nas ostatnie dwa wreszcie słoneczne dni po burzach, deszczu i chmurach. Menedżer hotelu zorganizował nam na piątek grill, który nie był planowany, był tam już tylko biedny barman, który miał skończyć pracę w piątek w nocy. Przyniósł w reklamówkach mnóstwo mięsa i świeżych warzyw, nałożyli nam prawie „nie do zjedzenia” porcje. Na sobotę, dzień odlotu, choć nie zdążyliśmy już na obiad, menedżer obiecał nam przynajmniej zupę, żebyśmy nie odchodzili głodni. Ostatecznie z obiecanej zupy zrobił się pełny obiad, osobiście ugotowany przez menedżera, który sam nas obsłużył w kucharskim fartuchu, potem usiadł i jadł z nami... było to magiczne, miłe, osobiste, przyjacielskie... i wielka próba naprawienia naszej niezadowolenia.
ZakwaterowanieHotel ma oficjalnie trzy gwiazdki i odpowiada temu wyposażenie hotelu. Skromne, pokoje mniejsze, starsze meble i naprawdę tylko to, co niezbędne. Personel nieprzeszkolony, ale chętny, robią, co mogą, aby klienci (jak chyba wszędzie głównie Rosjanie) byli zadowoleni.
UsługiOdpowiadają tureckim trzem gwiazdkom w sezonie... tylko nie jedźcie na ostatni termin :-) ... stół do ping-ponga i leżaki przy basenie były od środy również schowane... złoty barman Teo robił wszystko - pakował, przenosił, sprzątał... kiedy szłam na obiad i wieczorem po piwo (już tylko nalewane z butelki PET), z westchnieniem - ale z uśmiechem odłożył to, co właśnie robił i poszedł nas obsłużyć.
Ta recenzja została automatycznie przetłumaczona za pomocą Google Translate
Czy ta recenzja była pomocna? (10) (0)
Filtruj opinie
Mária Machanová
Zweryfikowana opinia Data pobytu: Październik 2012 Opinia utworzona 3 lub więcej lat temu Dodana Październik 2012
Ostatecznie cieszyliśmy się wakacjami, mimo że nie otrzymaliśmy usług deklarowanych w ofercie biura podróży.. menedżer hotelu zrobił naprawdę wszystko, co w jego mocy, aby zrekompensować nam brakujące usługi.
Ostatecznie cieszyliśmy się wakacjami, mimo że nie otrzymaliśmy usług deklarowanych w ofercie biura podróży.. menedżer hotelu zrobił naprawdę wszystko, co w jego mocy, aby zrekompensować nam brakujące usługi.
Bawiliśmy się świetnie :-) ... przejście pod drogą z hotelowego dziedzińca prosto na plażę, bar plażowy jest płatny, podobnie jak leżaki z materacami, część leżaków bez materaców jest jednak dostępna bezpłatnie, nie zapomnijcie jednak ręcznika. Morze było świetne pomimo niesprzyjającej pogody, do wody wchodzi się między dwoma kamiennymi płytami, w miejscu, gdzie łamią się fale, są kamyczki, kto nie jest wybredny, spokojnie da radę bez butów.
WyżywienieW ofercie biura podróży podawane jest all inclusive w formie bogatych szwedzkich stołów, nieograniczona ilość lokalnych napojów nalewanych. Jak później poinformował nas menedżer, dotyczy to tylko sytuacji, gdy jest więcej niż 15 gości, a podobno biuro podróży miało o tym wiedzieć – nas jednak nikt o tym nie poinformował. Kończyliśmy my, czterech Słowaków, plus dwóch Rosjan. Tak więc pierwsze dwa dni – sobota, niedziela – wszystko było w porządku, było wtedy jeszcze dość gości. Bogate szwedzkie stoły wyobrażałem sobie inaczej... ale dało się coś wybrać. W poniedziałek wyłączyli w barze piwo z beczki oraz automaty z sokami i automat do kawy w barze i restauracji. Od tego czasu zalewaliśmy sobie Nescafe ze słoika po przetworach :-) gorącą wodą z automatu. We wtorek wyłączyli też beczkę z wodą w barze, została tylko w restauracji. W środę nie było już kucharza, obiady i kolacje były „serwowane” przez personel pomocniczy (który do tej pory zajmował się zbieraniem brudnych naczyń i zamiataniem okruszków ze stołów), jedliśmy podgrzewane resztki z poprzednich dni. W czwartek zbuntowaliśmy się, zadzwoniłam do pani delegatki i menedżera hotelu i wyjaśniłam, że zapłaciłam za coś innego niż to, co otrzymujemy. Delegatka przyznała rację, menedżer był nieszczęśliwy, podobno biuro podróży wiedziało, że w przypadku małej liczby gości usługi są ograniczane. Nie chciałam już zmieniać hotelu, czekały nas ostatnie dwa wreszcie słoneczne dni po burzach, deszczu i chmurach. Menedżer hotelu zorganizował nam na piątek grill, który nie był planowany, był tam już tylko biedny barman, który miał skończyć pracę w piątek w nocy. Przyniósł w reklamówkach mnóstwo mięsa i świeżych warzyw, nałożyli nam prawie „nie do zjedzenia” porcje. Na sobotę, dzień odlotu, choć nie zdążyliśmy już na obiad, menedżer obiecał nam przynajmniej zupę, żebyśmy nie odchodzili głodni. Ostatecznie z obiecanej zupy zrobił się pełny obiad, osobiście ugotowany przez menedżera, który sam nas obsłużył w kucharskim fartuchu, potem usiadł i jadł z nami... było to magiczne, miłe, osobiste, przyjacielskie... i wielka próba naprawienia naszej niezadowolenia.
ZakwaterowanieHotel ma oficjalnie trzy gwiazdki i odpowiada temu wyposażenie hotelu. Skromne, pokoje mniejsze, starsze meble i naprawdę tylko to, co niezbędne. Personel nieprzeszkolony, ale chętny, robią, co mogą, aby klienci (jak chyba wszędzie głównie Rosjanie) byli zadowoleni.
UsługiOdpowiadają tureckim trzem gwiazdkom w sezonie... tylko nie jedźcie na ostatni termin :-) ... stół do ping-ponga i leżaki przy basenie były od środy również schowane... złoty barman Teo robił wszystko - pakował, przenosił, sprzątał... kiedy szłam na obiad i wieczorem po piwo (już tylko nalewane z butelki PET), z westchnieniem - ale z uśmiechem odłożył to, co właśnie robił i poszedł nas obsłużyć.
Ta recenzja została automatycznie przetłumaczona za pomocą Google Translate
Czy ta recenzja była pomocna? (10) (0)
Jana Procklová
Zweryfikowana opinia Data pobytu: Sierpień 2012 Opinia utworzona 3 lub więcej lat temu Dodana Wrzesień 2012
Za te pieniądze, które zapłaciliśmy, oczekiwaliśmy więcej. Zamiast 8 dni, byliśmy na pobycie tylko 6 i pół dnia. Ponieważ odlot ze Słowacji był w sobotę wieczorem, transport do hotelu trwał 4 godziny i tyle samo z powrotem, zakwaterowano nas wczesnym rankiem. Z hotelu wyjechaliśmy już w sobotę w południe, co oznacza, że skończyliśmy na śniadaniu i nikt nie dał nam obiadu, a odlot był po południu. Ogólnie mam nadzieję, że nikt mnie nie namówi na taką wycieczkę wkrótce. Oczekiwałam znacznie więcej. Bardzo mnie to rozczarowało.
Za te pieniądze, które zapłaciliśmy, oczekiwaliśmy więcej. Zamiast 8 dni, byliśmy na pobycie tylko 6 i pół dnia. Ponieważ odlot ze Słowacji był w sobotę wieczorem, transport do hotelu trwał 4 godziny i tyle samo z powrotem, zakwaterowano nas wczesnym rankiem. Z hotelu wyjechaliśmy już w sobotę w południe, co oznacza, że skończyliśmy na śniadaniu i nikt nie dał nam obiadu, a odlot był po południu. Ogólnie mam nadzieję, że nikt mnie nie namówi na taką wycieczkę wkrótce. Oczekiwałam znacznie więcej. Bardzo mnie to rozczarowało.
Na plaży było mało leżaków, nie wystarczały dla gości hotelu. Nie dawali ręczników na plażę. Są tam jakieś odpływy do morza, z których wypływała jakaś brązowa ciecz, a potem skóra piekła, obrzydliwe. Woda była w miarę w porządku, tylko czasem przynosiło pestki dyni, liście i takie rzeczy.
WyżywienieJedzenie słabe. Warzywa to pomidory i ogórki, nic więcej razem. Owoce tylko pomarańcze i melony, nic więcej. Prawie zawsze to samo - jedno i to samo. Czystość stołów prawie żadna. Ciasta niesmaczne. Ale z głodu nie umarliśmy. Od czasu do czasu znalazło się coś jadalnego.
ZakwaterowanieCałkiem znośnie. Sufit wprawdzie przeciekał nad łazienką, kafelki popękane, toaleta zużyta, ale dało się wytrzymać. Zwierzęta tam nie biegały, a czasem coś się pojawiło. Hotel po remoncie, ale nie wiem czego, bo miał zapach starszego hotelu. Ale 7 dni dało się wytrzymać.
UsługiSłabe. Woda pitna nie mogła być zabierana na plażę ani do pokoju, nawet szklanka do picia. Program słaby. Barman nie nalewał tyle, ile chcieliśmy, często go tam nawet nie było, a wybór alkoholu i napojów bezalkoholowych był słaby.
Ta recenzja została automatycznie przetłumaczona za pomocą Google Translate
Czy ta recenzja była pomocna? (1) (0)
Martin Novák
Zweryfikowana opinia Data pobytu: Czerwiec 2012 Opinia utworzona 3 lub więcej lat temu Dodana Sierpień 2012
czysta.. drobne kamyczki.. leżaki w porządku .. parasole też
WyżywienieRóżnorodne, trzeba się pogodzić z niezbyt smacznym mięsem... raczej przypominało mielone... wszystkie sosy miały podobny smak. Bar przy basenie był zawsze dostępny.
ZakwaterowaniePokój wystarczająco duży dla 4 osób, łazienka w gorszym stanie, jakby niedokończona, poza tym za te pieniądze otrzymaliśmy to, czego się spodziewaliśmy
UsługiPersonel był miły, uprzejmy, sprzątano codziennie
Ta recenzja została automatycznie przetłumaczona za pomocą Google Translate
Czy ta recenzja była pomocna? (1) (0)
Katarína Hájková
Zweryfikowana opinia Data pobytu: Czerwiec 2012 Opinia utworzona 3 lub więcej lat temu Dodana Sierpień 2012
Mało leżaków, trzeba było je zajmować wcześnie rano. Obok jednak były leżaki za opłatą. Ogólne wrażenie
WyżywienieDobrze, mniej urozmaicone, mniej mięsa. Porcje wystarczające.
ZakwaterowanieOdpowiadało kategorii hotelu. Codzienne sprzątanie, wymiana ręczników. Pokoje prosto urządzone. Trochę gorszy był widok z hotelu, z jednej strony na podwórze gospodarcze, podobno Luník 9.
Ta recenzja została automatycznie przetłumaczona za pomocą Google Translate
Czy ta recenzja była pomocna? (6) (0)
Zadzwoń lub wyślij zapytanie, a my wyszukamy dla Ciebie wyjazd, który będziesz długo i mile wspominać!
Jesteśmy dostępni 7 dni/tyg. 8:00-23:00.
Ładowanie położenia hotelu i opisu...