Martin P.
Zweryfikowana opinia (Invia.cz) Data pobytu: Sierpień 2026 Dodana Sierpień 2026
Hotel z 80% rosyjskiej klienteli, nic dla rusofobów. Nie przeszkadzało nam to. Bardzo słaby zespół animatorów, złożony z Turków i Murzynów. Animacje były bezwartościowe, więc nie braliśmy w nich udziału. Tuż przed hotelem znajdują się sklepy, w tym apteka, artykuły spożywcze, tekstylia, pamiątki... nie trzeba daleko chodzić po zakupy.
Zaletą hotelu jest to, że znajduje się tuż przy plaży. Jednak w wodzie znajdują się duże głazy i skały, więc trzeba zachować szczególną ostrożność.
WyżywienieŻadnej sławy, turecka kuchnia raczej skąpa. Restauracja jest mała jak na tak duży hotel, wieczorem nie ma czasu, a jeśli przyjdzie się o złej porze, nie ma gdzie usiąść. Wszystkie napoje z beczki, alkoholowe i bezalkoholowe, serwowane są tylko w jednym miejscu, przez co tworzą się tam długie kolejki. Mięso z grilla jest zawsze miejscami przypieczone, więc prawdopodobnie przygotowują je w pośpiechu, na dużym ogniu, żeby nadążyć.
ZakwaterowaniePokój był w porządku. Basen w hotelu jest niewystarczający jak na tak duży hotel, było tam trochę tłoczno. Dziedziniec wokół basenu ma bardzo śliskie płytki, jest niebezpiecznie, a wieczorem wszystko się moczy, w niektórych miejscach stoi woda i to prawdziwa zjeżdżalnia. Zawsze trzeba z niej zjechać, żeby dostać się na plażę, do amfiteatru i baru w ogrodzie, nie da się jej ominąć.
UsługiBardzo słaby zespół animacyjny, składający się z Turków i Murzynów. Animacje były bezwartościowe, więc nie braliśmy udziału. W piwnicy hotelu są masaże, ale z nich nie skorzystaliśmy. Wi-Fi kosztuje 13 euro za urządzenie za tydzień, ale jakość jest słaba, a im więcej osób łączy się wieczorem, tym gorzej.
Ta recenzja została automatycznie przetłumaczona za pomocą Google Translate
Czy ta recenzja była pomocna? (0) (0)







