Stan hotelu był katastrofalny, czego nie mogła zrekompensować uprzejmość personelu ani akceptowalne jedzenie.
Zakwaterowanie
Okropne!!! Kiedy zajęliśmy pokój i rozejrzeliśmy się, prawie się popłakaliśmy. Byliśmy już w wielu miejscach, ale czegoś takiego jeszcze nie widzieliśmy w hotelu trzygwiazdkowym! Wszystkie meble były staroświeckie, brodzik prysznicowy pożółkły, kabina prysznicowa rozpadnięta, umywalka popękana, deska sedesowa pożółkła, drzwi szafki kuchennej spuchnięte, pilot do telewizora sklejony taśmą, a pilot do klimatyzacji sklejony taśmą izolacyjną. Na trójdzielnym oknie były tylko dwie częściowe, pomięte zasłony. Kanapy nie dało się złożyć, bo była rozpadnięta. Do tysięcznego, drewnianego stołu były dwa plastikowe krzesła – brązowe i białe (to były w najlepszym stanie). Krawędzie mebli były wszędzie starte. Słuchawka prysznicowa była przymocowana do ściany na wysokości około 2,5 m, a prysznic był bardzo mały, co bardzo utrudniało kąpiel dziecka. Pokój wydawał się mniej więcej czysty, chociaż niektórych rzeczy nie mogliśmy stwierdzić, czy są brudne, czy tylko tak wyglądają, ale były stare. Poprosiliśmy o inny pokój, ale mogli dać dopiero następnego dnia, który był może tylko odrobinę lepszy od poprzedniego. Jedynym pozytywem było to, że pokój był dość przestronny. Klimatyzacja była tylko w sypialni, więc w salonie w ogóle nie chłodziła. Klimatyzacja albo mroziła, albo nie działała, bo regulator temperatury był uszkodzony.
Następnego dnia zdziwienie trwało dalej. Meble w restauracji, ogrodzie, przy basenie i w kąciku dla dzieci były w podobnym stanie i wyglądały dość brudno. Woda w basenie mimo to wydawała się czysta.
Z tyłu był uroczy mały domek dla dzieci z tarasem i placem zabaw, ale przerażające było, w jakim stanie wszystko się znajdowało. Pokrowiec na kanapie praktycznie się rozpadł, tynk odpadał ze ściany i mógłbym wymieniać to bez końca.
Winda była bardzo mała, z większym wózkiem dziecięcym już się nie dało wjechać. Wyglądała jak winda w zniszczonym bloku, tylko dużo mniejsza.
Jako pozytyw mogę wymienić całkiem ładny ogród.
Gośćmi hotelu byli głównie Polacy, poza tym widzieliśmy kilka tureckich rodzin.
Wyżywienie
Jedzenie było zaskakująco dobre w porównaniu do standardu hotelu, a wyżywienie all inclusive było dla nas odpowiednie. Przy hotelu trzygwiazdkowym nie spodziewaliśmy się niczego lepszego. 2-3 rodzaje dań głównych, mnóstwo warzyw i sałatek, 5-6 rodzajów ciast, 3-4 rodzaje owoców.
Obsługa w hotelu
Personel hotelu był miły i pomocny, wszyscy pilnie wykonywali swoją pracę. Pokaz tańca odbył się tylko raz w tygodniu. Zjeżdżalnia działała tylko przez kilka godzin, a w basenie można było pływać od 9 do 18. W kąciku dla dzieci codziennie przez kilka godzin siedziała dziewczyna, czekając na dzieci, ale nigdy tam nie było żadnego dziecka, co nie jest zaskoczeniem, jak już wcześniej wspomniałem, stan domku i wyposażenia był katastrofalny. Poza kilkoma zniszczonymi klockami, papierem i paczką kolorowych kredek, nie widziałem tam żadnych zabawek. Było pomieszczenie, na którym było napisane, że jest tam masaż i łaźnia turecka, ale przez cały tydzień nie widziałem tam nikogo. Wi-fi praktycznie nie działało. W pokoju nic, a stojąc przy recepcji załadowanie jednej strony zajmowało kilka minut, jeśli w ogóle się ładowała.
Plaża
Plaża była oddalona o 10-15 minut od hotelu, ale codziennie kursował bezpłatny autobus trzy razy dziennie. My jednak z autobusu nie korzystaliśmy, spacer nie był uciążliwy. Po drodze było kilka sklepów, można było pooglądać, a ceny były tańsze niż na plaży.
Przez cały tydzień były ogromne fale, mimo że wiatr nie wiał. Woda szybko się pogłębiała. Rodzinom z małymi dziećmi zdecydowanie nie polecam! Plaża była pokryta drobnym żwirem, a pod wodą były śliskie, śluzowate skały. W butach do wody dało się to znieść, bez nich mogłem odnieść kilka obrażeń. Woda i plaża nie były zbyt czyste, choć nie powiedziałbym, że były bardzo brudne. Byłem już na lepszych plażach.
Ta recenzja została automatycznie przetłumaczona za pomocą Google Translate