Izabela P.
Zweryfikowana opinia Data pobytu: Sierpień 2026 Dodana Sierpień 2026
Ogólne wrażenie z pobytu w hotelu jest zdecydowanie negatywne. Największym problemem były karaluchy, które wychodziły z odpływów, co było bardzo niekomfortowe i budziło poważne zastrzeżenia dotyczące higieny. Ekstrementy pływające w basenie, wyłowione,basen nie został zamknięty,ludzie nie zostali wyproszeni z wody.Zdarzył się 3x na pobyt ogromny fetor z kanalizacji, ktory było czuć zarówno bardzo intensywnie w pokoju jak i korytarzu. Wietrzenie nic nie dawało.Całościowo pobyt był rozczarowujący i nie spełnił podstawowych oczekiwań dotyczących czystości, higieny oraz jakości usług.
Plaża hotelowa jednak daleko od hotelu,należy pokonać rondo i jeszcze trochę przejść, z zabawkami do wody dla dzieci jest to męczące. Plaża mała,niezadbana,w wodzie pływały śmieci,reklamówka,korek od butelki,spodenki,papierki. Brak prysznica żeby się opłukać po słonej wodzie i bar płatny. Droga na plażę koszmarna,między budynkami brudno,wystające kable,uschnięta roślinność,kurnik z kurami,a co za tym idzie i panujący fetor.
WyżywienieŚniadania w zasadzie bez wyboru. Codziennie to samo,powtarzalne niesmaczne. Jajecznica z jajek z proszku,pomarszczone parówki odgrzewane kilka razy,zwiędłe warzywa,bez urozmaicenia. Bardzo smaczna "chałka" wypiekana na miejscu,szybko się kończyła.Z pieczywa tylko pokrojona,sucha,czerstwa angielka. Raz jedyny na 10 dni było pieczywo tostowe. Obiady i kolacje nieco lepiej, większy wybór. Przeszkadzało mi nakładanie większości dań przez kelnerów, trzeba było prosić o dołożenie większej ilości. Porcje nakładane przez personel b.małe np. Gordon blue przekrojony na pół i taka ćwiartka nakładana na talerz. Proszenie o większe porcje nie było komfortowe.
Pokój duży, łóżka wygodne. W łazience dziury w suficie i wokół umylki pełno gruzu,który sypał się z dziur z sufitu. Na toalecie nie dało się usiąść mając nogi przed sobą,bo tam już była ściana. Na toalecie siadaliśmy bokiem.Deska popsuta,szczotka brudna. Z odpływu umywalki i brodzika wychodziły karaluchy i muchy. Czuć było kilka razy ogromny fetor.
UsługiPo zgłoszeniu karaluchów w pokoju,przyszedł człowiek z recepcji,popsikał aerozolem na karaluchy i na tym się zakończyło. Nie dostaliśmy innego pokoju,z powodu braku miejsc. Następnego dnia przyjechała grupa Francuzów, pokoje były. Obsługa mówi w j.francuskim,bardzo słabo po angielsku,jest życzliwiej nastawiona do Francuzów. Animacje w języku francuskim,ciężko było brać udział bo nie tłumaczono na angielski. Kabaret wieczorny po francusku. Sprzątanie pokoi pobieżne, problem z ręcznikami. Brak ręczników plażowych. Żeby zająć dobre miejsce przy basenie leżaki należało zająć przed śniadaniem. Po incydencie kałowym zgłoszonym ratownikowi,rezydentce,basen nie został zamknięty, wyczyszcony,ludzie nie zostali poinformowani. Ratownik wyławiał pływający kał a wokół kąpali się ludzie.
Czy ta recenzja była pomocna? (0) (0)









