Anonym
Zweryfikowana opinia Data pobytu: Lipiec 2026 Dodana Sierpień 2026
Urlop był udany, napiszemy tu tylko o tym, co nam się nie podobało i na co warto zwrócić uwagę podczas podróży. Hotel jest nastawiony bardziej na turystów z Francji, wiele posiłków jest przygotowywanych specjalnie dla nich; nawet Dzień Francji i mecz piłki nożnej, podczas którego kibicowali Francji, odbyły się specjalnie dla nich. W ciągu 7 dni urlopu 4 razy wyłączono nam prąd (w recepcji powiedziano nam, że często im się to zdarza i że w całym mieście brakuje prądu), raz byliśmy bez prądu przez 6 godzin, generatory hotelowe wystarczały tylko na oświetlenie recepcji i uruchomienie jednej windy. W pokojach nie było prądu, więc gdy temperatura na zewnątrz przekraczała +40 stopni, w pokoju było bardzo gorąco bez klimatyzacji, zjeżdżalnie w basenie też nie działały.
Plaża nas kompletnie rozczarowała (dodam zdjęcie), wejście do morza jest zrobione z kamieni, dość dużych, które też są w wodzie; nie wiemy, dlaczego nie mogą tego poprawić. Zbudowali pływający most do morza i jest drabinka, za którą już jest piasek, ale to nie do końca to, czego szukaliśmy. Znaleźliśmy jedno miejsce na plaży miejskiej obok hotelu, gdzie można wejść do wody przez piasek, ale niestety nie jest to plaża hotelowa. Zjeżdżalnie w basenie działają 2 godziny przed obiadem i 2 godziny po obiedzie, jeśli jest prąd, i często go wyłączają. Jak tylko wyłączają zjeżdżalnie, zamykają również basen, a to jest o 18:00. Wszyscy idą do drugiego basenu, który jest otwarty do 20:00. Baseny są bardzo zatłoczone od 16:00 do 17:00 i z tego, co zrozumieliśmy, miejscowi przychodzą tam popływać, a obsługa ich wpuszcza.
WyżywienieJedzenie było dość zróżnicowane, zawsze było mięso i ryby z grilla (niesolone, ale to zależy od gustu), raz były krewetki. Rano piekli naleśniki i pączki, nie chcieli pić soków, tylko coś rozcieńczonego wodą, kawa z automatu. Owoce były inne, daktyle podawali tylko dwa razy, co jest dziwne, bo Tunezja z nich słynie. Polecam pójść zaraz na początku, bo w połowie kolacji może się coś skończyć i nie będzie dość (bar jest czynny całą dobę, soki są w tym samym kolorze co woda, którą serwują rano, wybór koktajli w ramach all inclusive jest bardzo mały, nawet mojito trzeba kupić osobno. W barze przy basenie pieką naleśniki, pączki i lokalne kanapki z tuńczykiem.
ZakwaterowaniePokój nam się podobał, balkon wychodził na cichy ogród. W pokoju nie było nowych sprzętów AGD, mebli ani łazienki, ale to nam nie przeszkadzało. Sprzątanie odbywało się na życzenie, ręczniki wymieniano co trzy dni.
UsługiPodczas rezerwacji wskazaliśmy wymagania dotyczące zakwaterowania, ale bądźcie przygotowani na to, że hotel ich nie spełni. Co więcej, powiedziano nam, że nic do nich nie wysłano, chociaż jesteśmy absolutnie pewni, że nasz konsultant wysłał wszystko w naszej obecności. Jeśli wymieniacie euro na dinary tunezyjskie w recepcji, przy wylocie byliśmy bardzo rozczarowani, że nie wymienili nam ich z powrotem (chociaż podczas wymiany zapytaliśmy, czy możemy je zwrócić w obie strony, i otrzymaliśmy odpowiedź twierdzącą). Powiedziano nam, że na lotnisku jest kantor wymiany walut, gdzie polecono nam poszukać gdzie indziej, a ostatecznie musieliśmy po prostu wydać je przed strefą odlotów. Na szczęście odlot był o 8 rano, a tamtejsze sklepy były już otwarte. Ponieważ wywóz dinarów jest surowo zabroniony, zabiorą je podczas odprawy na lotnisku.
Ta recenzja została automatycznie przetłumaczona za pomocą Google Translate
Czy ta recenzja była pomocna? (0) (0)







