Nie sądzę, żebyśmy byli szczególnie wymagającymi klientami i zazwyczaj nie piszę recenzji, ale ponieważ nie dowiedziałem się z nich zbyt wiele o rzeczywistości, chciałbym przedstawić więcej szczegółów potencjalnym gościom… Pomimo wielu negatywnych aspektów wymienionych poniżej, byliśmy całkiem zadowoleni. Nie szukamy takiego typu wakacji, ale ze względu na dziecko chcieliśmy pojechać do fajnego hotelu, ale ten nie do końca spełnił nasze oczekiwania. A ponieważ miałem wrażenie, że kupiliśmy małego kota w worku, znalazłem czas i miejsce na napisanie nieco dłuższej recenzji.
PlażaPlaża była świetna. Codziennie sprzątał ją traktor, a plaża idealnie nadawała się do pobytu z dziećmi. Woda przez długi czas sięgała kolan/pasów, więc dzieciaki miały naprawdę dużo miejsca do zabawy. Dodatkowo na plaży są małe muszelki, co ucieszy każde dziecko :)) Co naprawdę denerwowało każdego dnia, to „rezerwacje” leżaków – przychodziło się na plażę/basen o 10 rano i wszystko było „zajęte”. To okropny nawyk i potrafi naprawdę wkurzyć. Dlatego od drugiego dnia zacząłem grać w tę grę. Kiedy wstaję (około 6:00), idę po leżak… ale większość z nich była już zajęta. Nie wiem, co to za sport :)))
WyżywienieObiady i kolacje były w porządku. Posiłki były dość zróżnicowane, bardzo różnorodne, a pizza nie była zła. Ale śniadania były zawsze mniej więcej takie same, nie wyobrażam sobie, co nasze dziecko zjadłoby następnego dnia, bo od kilku dni w kółko odmawia jedzenia tego samego na śniadanie. Jeśli chodzi o przekąski poranne, prawdopodobnie przynieśli resztki ze śniadania... Ale to, co chciałbym podkreślić, to popołudniowe przekąski w postaci kanapek z bagietkami, były świetne. Woda była dostępna w każdym zakątku hotelu.
ZakwaterowanieW niektórych częściach hotelu pokoje są przestarzałe, w innych nowe. Gdybym miał szczęście i dostał odnowiony pokój, z pewnością byłbym bardziej podekscytowany. Klimatyzacja w pokojach jest bardzo głośna.
UsługiO samym hotelu: Przyjechaliśmy rano i od razu dostaliśmy pokój, co było naprawdę świetne, naprawdę docenia się to, mając dziecko. Prąd - nie potrzebuję go do końca życia. Ale prąd nie działał tutaj przez długi czas naszego pobytu. Mówiąc dokładnie, przez trzy całe noce (od wieczora do rana) i głównie w porze lunchu i kolacji, i nie działał przez kolejne x godzin. Zakładając, że masz dziecko, które idzie spać po obiedzie, a potem wieczorem, a nie możesz schłodzić pokoju ani razu, gdy na zewnątrz jest 42 stopnie... niewiele. Co chciałbym podkreślić, to postawa personelu w recepcji, chętnie zmienili nam pokój, ponieważ nasz pokój znajdował się tuż nad jadalnią, klimatyzacja ciągle szumiała, a dziecko prawie nie spało pierwszej nocy. Oczywiście... dali mi kartę do nowego pokoju i powiedzieli, że powinniśmy się przeprowadzić po południu i zabrać kartę z powrotem. Po prostu wcale tego nie zrobili. Niecałą godzinę później walili w nasz pokój (dziecko przespało całą noc) i kazali nam się wynieść, bo muszą posprzątać pokój przed kolejnymi gośćmi. Gdyby powiedzieli nam wcześniej, zorganizowalibyśmy to w ten sposób... Co do sprzątania, mogłoby być dokładniejsze. Nogi stolików nocnych były pokryte pajęczynami, podobnie jak nogi łóżek, i nie było widać nic przez lustra. Ale poza tym zwierzaki z ręczników uszczęśliwiają dziecko każdego dnia.
Ta recenzja została automatycznie przetłumaczona za pomocą Google Translate