Liptov Ocena: 2/5
od 482 zł za osobę
Przejdź do... | Przejdź do głównego menu
od 482 zł za osobę
od 546 zł za osobę
od 517 zł za osobę
Wykres przedstawia prognozowane ceny wycieczek w nadchodzących miesiącach
Minimalna cena za osobę z możliwymi różnicami w czasie trwania podróży
Prezentowane w informacji opisy, opinie oraz zdjęcia przedstawiają subiektywne odczucia ich autora i nie stanowią części oficjalnego opisu obiektu organizatora turystyki (przedsiębiorcy turystycznego). Pokoje oraz udogodnienia mogą się różnić od zawartych w informacji, za co Travelplanet.pl S.A. nie ponosi odpowiedzialności. Oficjalny opis dostarczony przez organizatora turystyki znajdziesz na stronie poświęconej wybranej przez Ciebie imprezie turystycznej, po wskazaniu interesującego Cię terminu wyjazdu.
Nie oceniony (Na podstawie 8 opinii)
Zablokowane opinie: 1
Anonym
Zweryfikowana opinia Data pobytu: Lipiec 2017 Opinia utworzona 3 lub więcej lat temu Dodana Lipiec 2017
Okolica, wycieczki, termalne kąpieliska, wszystko dobre, chociaż wydawało nam się, że ceny są dość wysokie.
Okolica, wycieczki, termalne kąpieliska, wszystko dobre, chociaż wydawało nam się, że ceny są dość wysokie.
Weekend - bardzo dużo ludzi, kąpieliska mogłyby mieć tańsze bilety - o wpół do 5 płaciliśmy 6 euro za osobę (bilet całodniowy) - kąpiel na 3 godziny po wpół do 8 już nas wyganiali z basenu (godziny otwarcia do 20:00).
Wyżywieniewyżywienie na kempingu: śniadanie - twarde bułki i chleb, ten sam mini szwedzki stół
obiady - nie oceniono - jedliśmy gdzie indziej, kolacje szwedzki stół - na pół godziny przed końcem nie uzupełniono potraw.
Domek dobre - plastikowe okna, przyzwoita kuchnia, do lodówki prawie nic się nie mieści, a z dwóch palników działał tylko jeden. Najgorsze w zakwaterowaniu były prysznice - chociaż w domku, to słuchawka prysznicowa pamięta czasy cesarza, a co było nie do wybaczenia, to niemożliwy zapach ciepłej wody, kąpaliśmy się tylko zimną.
UsługiWszystko wydawało nam się akceptowalne, oprócz domków letniskowych - nad nimi powinni popracować!
Ta recenzja została automatycznie przetłumaczona za pomocą Google Translate
Czy ta recenzja była pomocna? (1) (0)
Tomáš Vaněk
Zweryfikowana opinia Data pobytu: Sierpień 2019 Opinia utworzona 3 lub więcej lat temu Dodana Sierpień 2019
Takiego brudu jeszcze nie doświadczyłem. Że wyposażenie domków jest 40 lat stare, to jeszcze pół biedy, gdyby w domku było czysto. Tutaj było widoczne, że nikt się domkami nie opiekuje, tylko na nich zarabia. Pęknięta umywalka z kamieniem wodnym z 30-letniego cieknącego kranu. Pościel 40 lat stara, podobnie kołdry i poduszki. Kraniki zardzewiałe, lodówka, do której nic się nie mieści. Za łóżkami, w kątach, pod stołem wieloletnie pajęczyny! W tylnej sypialni odstająca listwa do pokoju - wystarczyłby jeden gwóźdź! Szafa na wieszaki bez ani jednego wieszaka. Aneks kuchenny wyposażony w 3 noże stołowe, 2 widelce i 3 talerze. O nóż kuchenny musiałem prosić zarządcę. 35-letni czajnik do gotowania wody. Nikt nie przekazał nam domku ani nie odebrał go od nas. Wszystko mamy sfotografowane i było to naprawdę wstrząsające.
Takiego brudu jeszcze nie doświadczyłem. Że wyposażenie domków jest 40 lat stare, to jeszcze pół biedy, gdyby w domku było czysto. Tutaj było widoczne, że nikt się domkami nie opiekuje, tylko na nich zarabia. Pęknięta umywalka z kamieniem wodnym z 30-letniego cieknącego kranu. Pościel 40 lat stara, podobnie kołdry i poduszki. Kraniki zardzewiałe, lodówka, do której nic się nie mieści. Za łóżkami, w kątach, pod stołem wieloletnie pajęczyny! W tylnej sypialni odstająca listwa do pokoju - wystarczyłby jeden gwóźdź! Szafa na wieszaki bez ani jednego wieszaka. Aneks kuchenny wyposażony w 3 noże stołowe, 2 widelce i 3 talerze. O nóż kuchenny musiałem prosić zarządcę. 35-letni czajnik do gotowania wody. Nikt nie przekazał nam domku ani nie odebrał go od nas. Wszystko mamy sfotografowane i było to naprawdę wstrząsające.
Pierwszego dnia gospodarz poinformował nas, że nie ma komu zapewnić nam kolacji (mieliśmy wykupione półpensjonat) i zapytał, czy nie chcielibyśmy płacić 3 euro za każdą kolację... z tym, że uzupełni nam domek w niezbędne wyposażenie do gotowania. Odmówiliśmy, ponieważ za 3 euro na Słowacji nie da się dobrze najeść (mały langosz kosztuje 2,5 euro), a przede wszystkim nie wykupiliśmy półpensjonatu po to, żeby potem stać przy kuchence. Ostatecznie zapewnili nam całkiem przyzwoite kolacje. Śniadanie było codziennie takie samo - mały wybór szwedzkiego stołu. Parówki, parówki, parówki, jajka. Raz nie było sera. Codziennie trzy takie same rodzaje salami.
ZakwaterowanieTakiego brudu jeszcze nie doświadczyłem. Że wyposażenie domków jest 40 lat stare, to jeszcze pół biedy, gdyby w domku było czysto. Tutaj było widoczne, że nikt się domkami nie opiekuje, tylko na nich zarabia. Pęknięta umywalka z kamieniem wodnym z 30-letniego cieknącego kranu. Pościel 40 lat stara, podobnie kołdry i poduszki. Kraniki zardzewiałe, lodówka, do której nic się nie mieści. Za łóżkami, w kątach, pod stołem wieloletnie pajęczyny! W tylnej sypialni odstająca listwa do pokoju - wystarczyłby jeden gwóźdź! Szafa na wieszaki bez ani jednego wieszaka. Aneks kuchenny wyposażony w 3 noże stołowe, 2 widelce i 3 talerze. O nóż kuchenny musiałem prosić zarządcę. 35-letni czajnik do gotowania wody. Nikt nie przekazał nam domku ani nie odebrał go od nas. Wszystko mamy sfotografowane i było to naprawdę wstrząsające.
UsługiUwaga, ta recenzja dotyczy Osady za płotem Vincov les, która nie jest tą samą osobą prawną co termalne kąpielisko Vincov Les. Bilety kupowaliśmy na kąpielisko. Oba obiekty są oddzielone płotem.
Ta recenzja została automatycznie przetłumaczona za pomocą Google Translate
Czy ta recenzja była pomocna? (1) (0)
Filtruj opinie
Tomáš Vaněk
Zweryfikowana opinia Data pobytu: Sierpień 2019 Opinia utworzona 3 lub więcej lat temu Dodana Sierpień 2019
Takiego brudu jeszcze nie doświadczyłem. Że wyposażenie domków jest 40 lat stare, to jeszcze pół biedy, gdyby w domku było czysto. Tutaj było widoczne, że nikt się domkami nie opiekuje, tylko na nich zarabia. Pęknięta umywalka z kamieniem wodnym z 30-letniego cieknącego kranu. Pościel 40 lat stara, podobnie kołdry i poduszki. Kraniki zardzewiałe, lodówka, do której nic się nie mieści. Za łóżkami, w kątach, pod stołem wieloletnie pajęczyny! W tylnej sypialni odstająca listwa do pokoju - wystarczyłby jeden gwóźdź! Szafa na wieszaki bez ani jednego wieszaka. Aneks kuchenny wyposażony w 3 noże stołowe, 2 widelce i 3 talerze. O nóż kuchenny musiałem prosić zarządcę. 35-letni czajnik do gotowania wody. Nikt nie przekazał nam domku ani nie odebrał go od nas. Wszystko mamy sfotografowane i było to naprawdę wstrząsające.
Takiego brudu jeszcze nie doświadczyłem. Że wyposażenie domków jest 40 lat stare, to jeszcze pół biedy, gdyby w domku było czysto. Tutaj było widoczne, że nikt się domkami nie opiekuje, tylko na nich zarabia. Pęknięta umywalka z kamieniem wodnym z 30-letniego cieknącego kranu. Pościel 40 lat stara, podobnie kołdry i poduszki. Kraniki zardzewiałe, lodówka, do której nic się nie mieści. Za łóżkami, w kątach, pod stołem wieloletnie pajęczyny! W tylnej sypialni odstająca listwa do pokoju - wystarczyłby jeden gwóźdź! Szafa na wieszaki bez ani jednego wieszaka. Aneks kuchenny wyposażony w 3 noże stołowe, 2 widelce i 3 talerze. O nóż kuchenny musiałem prosić zarządcę. 35-letni czajnik do gotowania wody. Nikt nie przekazał nam domku ani nie odebrał go od nas. Wszystko mamy sfotografowane i było to naprawdę wstrząsające.
Pierwszego dnia gospodarz poinformował nas, że nie ma komu zapewnić nam kolacji (mieliśmy wykupione półpensjonat) i zapytał, czy nie chcielibyśmy płacić 3 euro za każdą kolację... z tym, że uzupełni nam domek w niezbędne wyposażenie do gotowania. Odmówiliśmy, ponieważ za 3 euro na Słowacji nie da się dobrze najeść (mały langosz kosztuje 2,5 euro), a przede wszystkim nie wykupiliśmy półpensjonatu po to, żeby potem stać przy kuchence. Ostatecznie zapewnili nam całkiem przyzwoite kolacje. Śniadanie było codziennie takie samo - mały wybór szwedzkiego stołu. Parówki, parówki, parówki, jajka. Raz nie było sera. Codziennie trzy takie same rodzaje salami.
ZakwaterowanieTakiego brudu jeszcze nie doświadczyłem. Że wyposażenie domków jest 40 lat stare, to jeszcze pół biedy, gdyby w domku było czysto. Tutaj było widoczne, że nikt się domkami nie opiekuje, tylko na nich zarabia. Pęknięta umywalka z kamieniem wodnym z 30-letniego cieknącego kranu. Pościel 40 lat stara, podobnie kołdry i poduszki. Kraniki zardzewiałe, lodówka, do której nic się nie mieści. Za łóżkami, w kątach, pod stołem wieloletnie pajęczyny! W tylnej sypialni odstająca listwa do pokoju - wystarczyłby jeden gwóźdź! Szafa na wieszaki bez ani jednego wieszaka. Aneks kuchenny wyposażony w 3 noże stołowe, 2 widelce i 3 talerze. O nóż kuchenny musiałem prosić zarządcę. 35-letni czajnik do gotowania wody. Nikt nie przekazał nam domku ani nie odebrał go od nas. Wszystko mamy sfotografowane i było to naprawdę wstrząsające.
UsługiUwaga, ta recenzja dotyczy Osady za płotem Vincov les, która nie jest tą samą osobą prawną co termalne kąpielisko Vincov Les. Bilety kupowaliśmy na kąpielisko. Oba obiekty są oddzielone płotem.
Ta recenzja została automatycznie przetłumaczona za pomocą Google Translate
Czy ta recenzja była pomocna? (1) (0)
Anonym
Zweryfikowana opinia Data pobytu: Lipiec 2017 Opinia utworzona 3 lub więcej lat temu Dodana Lipiec 2017
Okolica, wycieczki, termalne kąpieliska, wszystko dobre, chociaż wydawało nam się, że ceny są dość wysokie.
Okolica, wycieczki, termalne kąpieliska, wszystko dobre, chociaż wydawało nam się, że ceny są dość wysokie.
Weekend - bardzo dużo ludzi, kąpieliska mogłyby mieć tańsze bilety - o wpół do 5 płaciliśmy 6 euro za osobę (bilet całodniowy) - kąpiel na 3 godziny po wpół do 8 już nas wyganiali z basenu (godziny otwarcia do 20:00).
Wyżywieniewyżywienie na kempingu: śniadanie - twarde bułki i chleb, ten sam mini szwedzki stół
obiady - nie oceniono - jedliśmy gdzie indziej, kolacje szwedzki stół - na pół godziny przed końcem nie uzupełniono potraw.
Domek dobre - plastikowe okna, przyzwoita kuchnia, do lodówki prawie nic się nie mieści, a z dwóch palników działał tylko jeden. Najgorsze w zakwaterowaniu były prysznice - chociaż w domku, to słuchawka prysznicowa pamięta czasy cesarza, a co było nie do wybaczenia, to niemożliwy zapach ciepłej wody, kąpaliśmy się tylko zimną.
UsługiWszystko wydawało nam się akceptowalne, oprócz domków letniskowych - nad nimi powinni popracować!
Ta recenzja została automatycznie przetłumaczona za pomocą Google Translate
Czy ta recenzja była pomocna? (1) (0)
Zadzwoń lub wyślij zapytanie, a my wyszukamy dla Ciebie wyjazd, który będziesz długo i mile wspominać!
Jesteśmy dostępni 7 dni/tyg. 8:00-23:00.
Ładowanie położenia hotelu i opisu...