Prawdopodobnie jedyny duży hotel w Santa Cruz.
Miasto, które uniknęło fali budowy megalomańskich kompleksów hotelowych.
Hotel w spokojnym miejscu, po remoncie.
PlażaHotel znajduje się tuż przy plaży, ale na Maderze ogólnie jest problem z kąpielami w morzu. Albo są tam strome klify, albo plaże z dużymi, obłymi kamieniami, na których trudno się leżeć. Dodatkowo fale są tam nadal dość duże. Działają tam publiczne kąpieliska, które do pewnego stopnia zastępują kąpiel w dzikim morzu. Ale chyba niewielu tam jedzie z zamiarem leżenia przy morzu. Poza tym wszędzie jest bardzo czysto.
WyżywienieMieliśmy półpensję.
Śniadanie w formie bogatego bufetu - jajka, fasola, boczek, wybór kilku wędlin, słodkości, sery, owoce, warzywa, sałatki owocowe itp.
Kolacja w tej samej formie + ryby, owoce morza, kilka rodzajów mięs, kilka rodzajów dodatków, desery.
Całkowicie wystarczające, każdy znajdzie coś dla siebie.
ZakwaterowaniePokoje ładnie urządzone, duża łazienka z WC, w pokoju klimatyzacja, telewizor, wbudowane szafy, dużo miejsca do przechowywania rzeczy. Codzienne sprzątanie. Rano słychać pianie kogutów z okolicznych domków, po prostu spokój.
UsługiBardzo przyjazny personel, zawsze ktoś się do ciebie uśmiecha.
Każdego wieczoru jakiś program.
W hotelu duży basen z leżakami, oferta bezpłatnego hotelowego busa.
WiFi w całym hotelu.
Ta recenzja została automatycznie przetłumaczona za pomocą Google Translate