Wspaniały czas na rajskiej wyspie, którą zamieszkują cudowni ludzie, uśmiechnięci, otwarci. Wielokulturowość wyspy jest wartością dodatnią, kilka kultur i religii na małej wyspie ma odzwierciedlenie w kuchni dostepnej na Mauritiusie, w tolerancji i wysokiej kulturze. Hotel we wschodniej części wyspy gwarantował nam piękne wschody słońca na urokliwej plaży. Spokój i chill. Miło wspominamy nasz urlop, to nasz drugi pobyt w tym hotelu, pierwszy przed rozbudową.
Zakwaterowanie
Mieliśmy pokój w starszej części hotelu z czego bardzo się ucieszyliśmy bo były to pokoje w domkach, z których blisko mieliśmy do basenu, na plażę, do restauracji, ogrodu i baru. Klimatyzacja, lodówka, podstawowe kosmetyki, bardzo wygodne łóżko i codzienny serwis. Nieduży taras z dużymi fotelami i stolikiem, suszarka na ręczniki czy stroje kąpielowe na zewnątrz.
Wyżywienie
Przepyszne jedzenie, duży wybór. Każdy posiłek był smaczny, świeży i najważniejsze że wg lokalnej kuchni a nie przygotowany pod turystów. Wspaniałe ryby, perliczki, wołowina, kozina, mnóstwo warzyw, soczyste owoce, wspaniały jogurt i świeże soki. Pyszne lokalne herbaty.
Obsługa w hotelu
Mnóstwo atrakcji do wyboru, gimnastyka w basenie, rowery, spacer po plantacjach, kolacja lokalna u jednego z pracowników hotelu, joga, siłownia, piłka wodna i plażowa, gry, dart, bilard, planszówki, książki w teabaz, dyskoteki, muzyka na żywo, za każdym razem inny artysta, wspaniały zresztą, pokazy tańca. Nie sposób było się nudzić, ale z tego można było korzystać ale nie trzeba było i każdy mógł bez problemu znaleźć ciszę, relaks i spokój. Hotel jest tak zaprojektowany, że nikt nie wchodził sobyna głowę.
Plaża
Piękna, wydzielony obszar z parasolami, które ratowały nas przed palącym słońcem. Turkus oceanu powalał. Można było spacerować wzdłuż plaży lub w cieniu drzew filao rosnących tuż przy plaży.