Wakacje były piękne, pogoda dopisała, przez cały czas bezchmurne niebo. Wyspa pełna zapachów i kwiatów. Byłam wprawdzie sama, ale wakacje bardzo mi się podobały. Mogłam swobodnie się poruszać i nawet pobyt na zewnątrz wieczorami nie stanowił żadnego problemu. Ludzie są przyjaźni, pomogą nawet z drogą. Jeśli znasz choć trochę angielski, to jest to zaleta. Dwa wycieczki, na których byłam, udały się, dowiedziałam się wielu informacji o miejscowych ludziach, wyspie oraz jej faunie i florze. Delegatki dużo nam opowiedziały o Maderze i dobrze się nami opiekowały podczas wycieczek. Wyspa zachwyciła mnie bogactwem pięknych tropikalnych roślin i mnóstwem egzotycznych owoców. Jest tu także wiele lewad, czyli kanałów irygacyjnych, przez które przepływa woda i wokół których prowadzą ścieżki. Madera jest piękna ze względu na swoją dzikość w górach i głębokie doliny, gdzie stoją domki. Wybrzeże jest zupełnie inne, dużo słońca, mnóstwo plantacji bananów i winorośli. Każde miejsce ma nieco inny klimat. Morze jest czyste, woda orzeźwiająca, nie ma tu wprawdzie piaszczystych plaż, są tylko kamieniste, ale kąpiel jest przyjemna. W niektórych miejscach są zamknięte baseny lawowe. Jedzenie jest tu smaczne, można wybierać ryby, mięso, ceny w restauracjach nie są aż tak zawrotne. Sklepy spożywcze są dobrze zaopatrzone. Na Maderze, konkretnie w Funchal, cenię to, że można być w centrum wydarzeń lub szybko się przemieścić i cieszyć się spokojem oraz pięknem wyspy. Warto zabrać ze sobą przewodnik, w którym opisano wiele ciekawych miejsc. Chcę podziękować delegatkom, zwłaszcza pani Katarzynie Kozákovej, z którą byłam w kontakcie i która pomogła mi, gdy tego potrzebowałam.
PlażaPlaża nie była tak daleko, na pięknym miejscu. Była z ciemnym piaskiem i kamykami. Nie było tam żadnego bałaganu. Wejście do morza było płytkie, fale były różne. Woda przyjemna, idealna do ochłody. Gdzie indziej, poza plażą, kąpiel jest głębsza i na przykład ze schodków. Na pewno dobrze by się tu nurkowało z rurką. Niedaleko stąd są różne restauracje i małe punkty gastronomiczne.
WyżywienieRestauracja była duża i przestronna. Było wiele rodzajów i wariantów potraw, zarówno na ciepło, jak i na zimno. Jedzenie było urozmaicane, dodatki się zmieniały. Było tam dużo owoców i warzyw. Sałatek też było sporo. Było też wystarczająco mięsa, ryb, a także mieli tam lokalne desery i słodycze. Różnych rodzajów napojów było również pod dostatkiem.
ZakwaterowanieByłam zakwaterowana w ładnym czterogwiazdkowym hotelu Jardins d'Ajuda. Hotel jest dobrze położony, z pięknym tropikalnym ogrodem i ładnym basenem, a także jest jeszcze jeden mniejszy basen wewnątrz hotelu. W środku znajduje się duża restauracja oraz bar koktajlowy. Pokój był czysty, zawsze posprzątany, na balkonie można było usiąść. Trochę przeszkadzało mi tylko to, że prawdopodobnie było trochę mniej wentylacji, ale później było już chyba dobrze. Łazienka była zawsze czysta, z czystymi ręcznikami, a toaleta również w porządku.
UsługiW restauracji była dobra obsługa. Wszyscy byli mili, chętni spełnić wszystko, czego potrzebowałam. Na dolnej części hotelu, w kawiarni, a jednocześnie obok, w sali towarzyskiej, co drugi wieczór grała muzyka i była tam jakaś piosenkarka. Ponadto przy basenie wypożyczano parasole przeciwsłoneczne. Z hotelu kursuje także 6 razy dziennie hotelowy autobus do miasta i z powrotem.
Ta recenzja została automatycznie przetłumaczona za pomocą Google Translate