Bardzo podobały nam się wakacje, Jibacoa to spokojne miejsce i chcieliśmy poznać Kubę poza Varadero, co nam się udało. W okolicy jest piękna przyroda i można ją swobodnie eksplorować i poznawać. Chociaż jest to hotel 4*, nie można oczekiwać europejskiego standardu i polecam nie psuć sobie wakacji porównywaniem. W wielu momentach przeniosłam się o dziesiątki lat wstecz – czasem było to zabawne, innym razem smutne, ale ogólnie Kuba jest bardzo piękna, a ludzie wspaniali.
PlażaHotel nie był przepełniony, więc nigdy nie było problemu ze znalezieniem leżaka na plaży. Każdego ranka plaża jest sprzątana, a mimo że jest publiczna (miejscowi nie mogą korzystać z leżaków), panował tam spokój i komfort. Zdecydowanie polecam buty do wody, w niektórych miejscach przy wejściu są kamienie, a w wodzie pasy trawy morskiej.
WyżywienieDostosowane do lokalnych warunków. W miarę możliwości stara się o różnorodność, można wybierać spośród kilku rodzajów mięsa, zawsze dostępne są ryby. Doskonałe świeże owoce, chociaż niektóre dni nie było zbyt dużego wyboru. Jeśli chodzi o warzywa, wybór jest ograniczony.
ZakwaterowanieWyposażenie pokoju było już starsze, jednak całkowicie funkcjonalne i spełniało swoje zadanie. Codziennie sprzątano pokoje i uzupełniano butelkowaną wodę w lodówce. Z pewnością nie oczekujcie europejskich 4*, ale też nie było na co narzekać.
UsługiMiły personel, wszyscy starali się, abyśmy cieszyli się pobytem. Usługi należy oceniać w kontekście kraju, więc nie wszystko, co zwykle jest standardem w hotelu 4-gwiazdkowym, tutaj jest normą i nie ma sensu tego wymagać (asortyment w sklepie hotelowym, ograniczona możliwość płatności kartą w hotelu itp.) i w żaden sposób nie psuje to pobytu.
Ta recenzja została automatycznie przetłumaczona za pomocą Google Translate