Kuba ma piękne plaże, a przy tym ośrodku warto tam być. Jeśli jesteś typem osoby lubiącej ośrodki wypoczynkowe, będziesz z tej wycieczki zadowolony. Na pewno opuść hotel przynajmniej na 2 fakultatywne wycieczki. Zobaczysz prawdziwą Kubę przynajmniej z autobusu. Życie tam bowiem w niczym nie przypomina życia w turystycznym ośrodku. Oferują też wycieczki z czeskim przewodnikiem.
PlażaNiesamowite odcienie niebieskiego, łagodne opadanie plaży. Naprawdę piękny widok, jak z pocztówki. Nawet po 50 m woda sięga mniej więcej do pasa. Więc pływacy muszą płynąć dalej. Fale, czy to małe, czy większe (w zależności od wiatru), są zawsze obecne. Spokojnej tafli wody nie doświadczyliśmy ani razu. Co nam odpowiada. To w końcu ocean. Po południu zawsze wiało mocniej i subiektywnie niektórym osobom mogło być zimno z powodu wiatru. Wiatr zawsze wiał od oceanu. My radziliśmy sobie, przenosząc się do basenu, tam nie wiało i było ciepło. Byliśmy w terminie 20-30 listopada. Na brzegach czasami pojawiała się naniesiona morska trawa. Ale wcale to nie przeszkadzało. Nie było jej dużo.
WyżywienieJedzenie w ośrodku jest w porządku - zasadniczo duży wybór, który się powtarzał, a niektóre rodzaje potraw były zawsze zmieniane. Śniadania super - jest tam wszystko. Obiady i kolacje - oprócz bufetów dostępny jest bar, gdzie przygotowują makaron na poczekaniu oraz bar z grillem z mięsem i rybami na poczekaniu. Mają też 3 tematyczne restauracje - włoską, kubańską, meksykańską (ta jest raczej bufetem). Na wszystkie trzeba zrobić rezerwację stolika na recepcji. Włoska była naprawdę dość słaba, chyba dlatego, że znamy ją lepiej niż Kubańczycy. Kubańska była świetna. Wszystko jest w ramach all inclusive (więc nie płacisz dodatkowo). Czasami w restauracji czuć było nieprzyjemny zapach - chyba z kuchni. Ceny poza hotelem są europejskie. Kubańczycy szybko się tego nauczyli... Na przykład zwykły pub w Hawanie oferuje drink za około 5 euro. Napoje bezalkoholowe gdzieś w budce około 2 euro. Ceny, które obowiązują Kubańczyków, nie obowiązują turystów. Jedzenie podobnie. Powiedziałabym, że to, co wypróbowaliśmy poza hotelem - czyli plaża na południu Kuby, miasto Varadero i Hawana - ceny około takie jak w Bratysławie.
ZakwaterowaniePokój duży i przestronny. Balkon przestronny z miejscem do siedzenia. Zaskakująco wysokie i dobrej jakości materace. Spało się tam doskonale. Nasz był na najwyższym piętrze z widokiem na basen, więc fajnie.
Inaczej widać upływ czasu na przestrzeniach, miejscami obdrapane ściany. Miejscami małe mrówki w łazience.
W toaletach przy wspólnych przestrzeniach na parterze widziałam coś, co przypominało karalucha... trudno powiedzieć. Codziennie to ciepły kraj, a ośrodki są przewiewne, a wspólne przestrzenie są de facto połączone z naturą, więc natura może do was przyjść ;-) To może się zdarzyć wszędzie w ciepłym klimacie, tylko tego nie widzicie ;-) Idealnie poprosić o pokój im wyżej, tym lepiej.
Wejściowa recepcja piękna, przewiewna i jasna, zasadniczo bez ścian, tylko podpory. Baseny fajne.
UsługiUsługi hotelu już osiągają europejski standard. Jest tam wszystko, czego można oczekiwać w takim ośrodku. Personel uprzejmy.
Ta recenzja została automatycznie przetłumaczona za pomocą Google Translate