Pavel
Zweryfikowana opinia (Invia.cz) Data pobytu 1.4. - 9.4.2026 Oceniono: Kwiecień 2026
Diani Sea Resort Ocena: 4/5 Kenia, Diani Beach
Ogólnie rzecz biorąc, dobry hotel jak na 4* w Afryce. Podróżowaliśmy przez biuro podróży... Zero zainteresowania z ich strony. Brak kontaktów na tablicach ogłoszeń, same oferty wycieczek. Nigdy nikogo nie było o podanych godzinach. Niczego nie potrzebowaliśmy, ale żeby dowiedzieć się, kiedy ktoś nas odbierze po wyjeździe, musieliśmy skontaktować się z biurem podróży. Jak zawsze, chętnie nam pomogli.
Ogólnie rzecz biorąc, dobry hotel jak na 4* w Afryce. Podróżowaliśmy przez biuro podróży... Zero zainteresowania z ich strony. Brak kontaktów na tablicach ogłoszeń, same oferty wycieczek. Nigdy nikogo nie było o podanych godzinach. Niczego nie potrzebowaliśmy, ale żeby dowiedzieć się, kiedy ktoś nas odbierze po wyjeździe, musieliśmy skontaktować się z biurem podróży. Jak zawsze, chętnie nam pomogli.
Zakwaterowanie
Pokoje były generalnie w porządku, poza kilkoma klasycznymi niedogodnościami. Łóżka były w porządku, pościel trochę śmierdziała. Pokój bezgłośny. Klimatyzacja działała po wymianie baterii w pilocie i można było spać, gdy działała, co rzadko się zdarza, ponieważ zazwyczaj dmucha bezpośrednio na łóżko lub jest głośna. Woda w kranie była słona, a podczas prysznica zimna i ciepła woda były rozdzielone, co jest typową utrapieniem wielu kurortów. Ale jakoś dało się wziąć prysznic. Polecam zabrać własne szampony i żele pod prysznic, te oficjalne były dość rozcieńczone i nie działały zbyt dobrze. Woda pitna w pokoju tylko w termosach. Było dobrze, o dziwo nie mieliśmy żadnych problemów zdrowotnych. Myślę, że butelki PET są zakazane w Kenii. Prawdopodobnie dlatego, że tubylcy używają ich do podgrzewania wody na ulicy w pobliżu straganów z drobiazgami :-) Coś, co powinno nazywać się szafką, a tak naprawdę to półki z drzwiczkami, jeśli to możliwe, nie używaj tego. Trzymałem tam ciepłe rzeczy, które miałem tylko na podróż samolotem i śmierdziało stęchlizną. Ale nie było tam żadnej pleśni. Jeśli nie lubisz schodów, spróbuj zostać na parterze, my weszliśmy dwa piętra wyżej. Mieszkaliśmy w pokoju na poddaszu i gdybym nie zapłacił recepcji i nie wyrobił sobie nowej karty, upieklibyśmy się tam w nocy. Klimatyzacja musiała działać non stop. Gdyby włączała się tylko wieczorem, nie schłodziłaby powietrza. Przyjechaliśmy o 3:30 nad ranem, pokój był całkowicie spalony słońcem, a klimatyzacja nie działała. Ochłodziliśmy się dopiero rano. Przez kolejne kilka dni było w porządku, ale nie wolno było jej wyłączać. Nie zostawiaj niczego na balkonach i zamykaj drzwi ze względu na małpy.
Wyżywienie
Całkiem przyzwoite, pomijając drobne niedogodności. Kolejki do niektórych dań trwają około 10 minut, co jest dość nieprzyjemne w tym upale. Jadalnia jest jak diabli, jest dość daleko od morza i pod górę, a przez większość czasu nie rusza się tu ani jeden liść. Przy 30 stopniach Celsjusza i 85% wilgotności powietrza to istne piekło. Na dole, przy barze, między basenem a morzem, zazwyczaj wieje i jest przyjemnie. Piwo i wino w all inclusive oczywiście nie są świetne, ale można kupić wino i piwo w butelkach. Ale nie wydało mi się lepsze od lane. Białe wino jest dość ciepłe, a czerwone wręcz ciepłe. Ale da się na tym przeżyć. Jeśli masz większe wymagania, obok bramy hotelu znajduje się fajny sklep z napojami. Poszliśmy tam na Guinnessa przed kolacją.
Obsługa w hotelu
Personel był miły i pomocny. Wielki komplement dla hotelu za przedłużenie wymeldowania, dzięki któremu mogliśmy bezpłatnie zostać w pokoju do 23:00 przed wyjazdem.
Plaża
Drobny, biały piasek i mętna woda. Plaża z dużą ilością trawy zarówno na piasku, jak i w wodzie. Byliśmy tam w kwietniu, nie wiem, czy jest tak jak na zdjęciach w innych czasach, ale na pewno nie teraz :-) I tłumy irytujących sprzedawców wszelkiego rodzaju badziewia i wycieczek, jak to zwykle bywa w takich miejscach. Dzięki architektowi plaża została oddzielona murem o wysokości około 2,5 m, za który ochrona nie wpuszczała lokalnych sprzedawców. Muru nie ma z powodu sprzedawców, ale teren jest dość górzysty, więc to coś w rodzaju tarasu. Leżaki na plaży są całkiem wygodne dzięki materacom o grubości około 5 cm, ale się rozpadają. W Afryce wszyscy są dość zajęci :-), więc nikt tego nie naprawia.
Ta recenzja została automatycznie przetłumaczona za pomocą Google Translate
Czy ta recenzja była pomocna? (1) (0)







