František P.
Zweryfikowana opinia (Invia.cz) Data pobytu: Lipiec 2026 Dodana Sierpień 2026
Edytowana zgodnie z Regulaminem
Ogólnie wszystko było w zasadzie doskonałe, największą wadą był transfer do hotelu po przylocie na Majorkę, na który czekaliśmy ponad 2 godziny. Organizacja transportu uczestników z różnych lotów do różnych hoteli była bardzo słaba. W drodze powrotnej transfer był lepszy, ale ponieważ byliśmy pierwsi, samo załadowanie wszystkich pozostałych uczestników z różnych hoteli zajęło godzinę. Chociaż informacje o transferze (i innych) były dostępne w obu aplikacjach mobilnych CK, były one nieco mylące (ta, którą wczytaliśmy za pomocą kodu QR otrzymanego po przylocie, wymagała dodatkowej cyfry przed numerem rezerwacji, druga cyfra jest lepsza, ale link do niej jest tylko na stronie internetowej CK...).
Zaledwie kilka kroków od hotelu znajduje się publiczna, piaszczysta plaża z łagodnym wejściem do morza, co stanowiło kolejny atut hotelu. Plaża jest publiczna, więc nie jest szczególnie zadbana, przez co na jej terenie znajdują się resztki roślin wyrzucone przez morze oraz kilka śmieci i zapomnianych rzeczy. Najlepszą porą na kąpiel jest tuż po wschodzie słońca, przed śniadaniem, kiedy morze jest najspokojniejsze i żeglowanie jest bardzo komfortowe. Morze było dość ciepłe, ale przyjemnie orzeźwiające rano.
WyżywienieJedzenie było dość zróżnicowane i dobrej jakości, w ramach all inclusive, ale w porównaniu z Turcją czy Grecją było raczej „lekkie”, a nie „plus” czy „ultra”, jak podano w menu. Jedzenie i napoje nie wyróżniały się niczym szczególnym. All inclusive obejmuje kilka popularnych alkoholi (wódka, gin, whisky, rum), piwo, kilka przesłodzonych drinków (z wyjątkiem np. mojito), bardzo przeciętne białe, różowe i czerwone wino, a także różne rodzaje kawy i popularne napoje bezalkoholowe (cola, soki, sprite itp.). Dużym atutem posiłku była możliwość wyjścia na przyjemny taras z widokiem na morze, mimo że było tam dość gorąco.
ZakwaterowanieZakwaterowanie było doskonałe, z dopłatą za pokój z widokiem na morze, która była warta swojej ceny (wschód słońca rano, pięknie oświetlone morze wieczorem). Hotel jest idealnie położony tuż przy plaży i na końcu ładnej promenady, dzięki czemu jest z dala od „hotelowego przemysłu” w Can Picafort. Nie słychać zbędnego hałasu (czasem z sąsiedniego hotelu), w okolicy znajdują się tylko dwa mniejsze hotele. Pokoje (dwuosobowe) nie są zbyt duże, brakuje miejsca do przechowywania rzeczy, sprzątanie odbywa się codziennie, ale wymiana ręczników bywa nieco chaotyczna. Jest mała lodówka i bezpłatny sejf, prąd nie wyłącza się ani nie włącza przy wyjściu z pokoju (karta do wejścia do pokoju jest częścią „bransoletki” informującej o poziomie wyżywienia, więc wszyscy zawsze ją noszą przy sobie), więc można stale ładować elektronikę, a klimatyzacja też się nie wyłącza, choć nie jest zbyt mocna.
UsługiUsługi hotelowe były w porządku, hotel jest mniejszy, ale dla nas największą zaletą był własny, zadaszony taras z leżakami i parasolami (bezpłatnie), z którego można było wyjść na pobliską publiczną plażę, popływać w morzu, a następnie wrócić na taras hotelowy i zrelaksować się na leżaku z dala od gorącego piasku, w czystym otoczeniu, z łatwo dostępnymi napojami tuż przy tarasie. Poza tym hotel nie organizował (na szczęście) żadnych dużych produkcji muzycznych ani rozrywkowych, a jedynie raczej mniejsze imprezy (pokaz robienia sangrii, ćwiczenia na basenie, wieczorna dyskoteka z saksofonistą na żywo). W hotelu nie ma aquaparku ani atrakcji dla dzieci, jest mniejszy basen zewnętrzny ze stosunkowo ciepłą wodą.
Ta recenzja została automatycznie przetłumaczona za pomocą Google Translate
Czy ta recenzja była pomocna? (0) (0)







