Aktualne do Hiszpanii

Hotel Innside by Melia Ibiza

Hiszpania, Ibiza

Klienci nie ocenili jeszcze tego hotelu Hotel nie został oceniony

Wyświetl wszystkie recenzje

Więcej o hotelu

od 4 289 za os.

Wybierz termin

Wybraliśmy dla was

Prognozowane ceny wycieczek w nadchodzących miesiącach

Wykres przedstawia prognozowane ceny wycieczek w nadchodzących miesiącach

Minimalna cena za osobę z możliwymi różnicami w czasie trwania podróży

Wybierz termin

Opis hotelu

Innside Ibiza Beach zapewnia komfortowy wypoczynek w nowoczesnych pokojach, nad basenem czy w barze na tarasie na dachu. Hotel położony jest bezpośrednio przy plaży, w urokliwej zatoce San Antonio. Dużą atrakcją dla gości są tutejsze piękne zachody słońca. Wysoka jakość usług, piękne, śnieżnobiałe wnętrza, a także hotelowa infrastruktura to największe zalety Innside by Melia Ibiza. 

Plaża

  • bezpośrednio przy plaży Punta Pinet
  • publiczna
  • piaszczysta
  • leżaki za opłatą, dostępność nie jest gwarantowana, zależna od decyzji hotelu lub dostawcy zewnętrznego
  • ręczniki za kaucją

Dla dzieci

  • basen dla dzieci: do 12 r.ż., maj - październik, w cenie, zewnętrzny, ze słodką wodą, leżaki: w cenie

Wyżywienie

  • Dwa posiłki
    • śniadanie: w formie bufetu
    • kolacja: w formie bufetu
  • Śniadania
    • w formie bufetu
  • Restauracje i bary
    • restauracje: 2 
    • główna restauracja „Mascalzone buffet": rodzaje kuchni: międzynarodowa, śródziemnomorska, regionalna, bufet, maj - październik, codziennie
    • nowa restauracja przy basenie "La Chickeria"

    • bary i inne: 2
    • bar przy zewnętrznym basenie „La Chikeria": maj, lipiec, wrzesień i październik; w zależności od warunków pogodowych, za opłatą
    • bar koktajlowy „Rooftop Nine": czerwiec - wrzesień; w zależności od warunków pogodowych, za opłatą

Hotel

  • Wyposażenie
    • recepcja: 24 h
    • winda
    • taras
    • taras na dachu
    • Wi-Fi: w całym hotelu, w cenie
    • terminal internetowy: za opłatą
    • pralnia: za opłatą
    • parking: strzeżony, za opłatą, rezerwacja wymagana
  • Karty
    • Visa, MasterCard, American Express
  • Liczba pokojów
    • 275
  • Kategoria lokalna
    • 4 gwiazdki
  • Dodatkowe informacje
    • hotel akceptuje psy i koty: maks. do 8 kg, płatne ok. 30 €/dzień, wymagana rezerwacja
  • Opieka TUI na wakacjach 24/7
    • W rezerwowanym hotelu opieka wyłącznie poprzez TUI Service Center 24/7: telefonicznie, SMS i za pośrednictwem czatu w aplikacji TUI w serwisie myTUI. W aplikacji TUI znajdą Państwo mnóstwo przydatnych informacji dotyczących przebiegu podróży i miejsca wypoczynku. Za jej pośrednictwem można rezerwować również wycieczki fakultatywne. Jeśli potrzebują Państwo kontaktu z TUI podczas wypoczynku, jesteśmy do Państwa dyspozycji: telefonicznie, SMS-owo lub za pomocą czatu w aplikacji TUI.
  • Transfer
    • Transfer (przejazd) na trasie lotnisko-hotel-lotnisko nie jest zawarty w cenie imprezy turystycznej. Zachęcamy do zakupu transferu jako usługi dodatkowej w trakcie procesu zakupowego.
  • Przepisy wjazdowe i informacje MSZ
    • Podatek turystyczny
      • Podatek turystyczny: od dnia 01.01.2018, zgodnie z decyzją rządu Balearów, zmianie ulega stawka podatku na rzecz turystyki zrównoważonej. Zapłata za podatek odbywa się podczas zakwaterowania, bezpośrednio w hotelu.

    Niepełnosprawność ruchowa

    • Hotel nie jest przystosowany dla osób z niepełnosprawnościami

    Basen

    • Basen
      • baseny: 3
      • basen: zewnętrzny, ze słodką wodą, łóżka balijskie: za opłatą
      • basen: maj - październik; w zależności od warunków pogodowych, zewnętrzny, ze słodką wodą, na tarasie na dachu, łóżka balijskie: za opłatą
      • basen dla dzieci: do 12 r.ż., maj - październik, w cenie, zewnętrzny, ze słodką wodą
      • leżaki: w cenie, parasole: w cenie
      • ręczniki: wymagana kaucja

    Sport i Wellness

    • W cenie
      • siłownia: 16+

    Położenie

    • ok. 5 km od centrum San Antonio
    • bezpośrednio przy plaży
    • czas dojazdu z lotniska ok. 25 min

    Mocne strony hotelu

    • basen na tarasie na dachu
    • darmowe Wi-Fi w całym hotelu
    • nowoczesne wnętrza

    Pokoje

    • Pokój 2-osobowy - DZX2
      • Maksymalna liczba osób: 2
      • minibar: za opłatą
      • Wi-Fi: w cenie
      • TV sat.
      • serwis sprzątający: codziennie, w cenie
      • telefon
      • suszarka do włosów
      • klimatyzacja: w cenie, maj - październik, indywidualnie sterowana
      • prysznic
      • balkon
      • sejf: w cenie
      • WC
      • stacja dokująca do i-Poda
      • widok boczny na morze
    • Pokój 2-osobowy Standard - DZX1
      • Maksymalna liczba osób: 2
      • minibar: za opłatą
      • Wi-Fi: w cenie
      • TV sat.
      • balkon lub taras
      • serwis sprzątający: codziennie, w cenie
      • telefon
      • suszarka do włosów
      • klimatyzacja: w cenie, maj - październik, indywidualnie sterowana
      • prysznic
      • sejf: w cenie
      • WC
      • ograniczony widok na morze lub widok na miasto

    Prezentowane w informacji opisy, opinie oraz zdjęcia przedstawiają subiektywne odczucia ich autora i nie stanowią części oficjalnego opisu obiektu organizatora turystyki (przedsiębiorcy turystycznego). Pokoje oraz udogodnienia mogą się różnić od zawartych w informacji, za co Travelplanet.pl S.A. nie ponosi odpowiedzialności. Oficjalny opis dostarczony przez organizatora turystyki znajdziesz na stronie poświęconej wybranej przez Ciebie imprezie turystycznej, po wskazaniu interesującego Cię terminu wyjazdu.

    Opis hotelu

    Informacje o hotelu

    • Odległość od plaży Plaża 200 m
    • Klimatyzacja Klimatyzacja tak
    • Basen zewnętrzny Basen zewnętrzny tak
    • Bezpłatne leżaki i parasole przy basenie Bezpłatne leżaki i parasole przy basenie tak
    • TV TV tak
    • Minibar, Bar Minibar tak
    • Lódowka Lódowka tak
    • Plac zabaw, Basen dla dzieci Plac zabaw tak
    • Golf Golf tak
    • Fitness Fitness tak
    • Ułatwienia dla niepełnosprawnych Ułatwienia dla niepełnosprawnych tak
    • Zwierzęta dozwolone Zwierzęta dozwolone tak
    • Hotelowa restauracja Hotelowa restauracja tak
    • Kawiarnia Kawiarnia tak
    • Recepcja 24h Recepcja 24h tak
    • Wypożyczalnia rowerów Wypożyczalnia rowerów tak

    Opinie o hotelu

    Nie oceniony (Na podstawie 3 opinii)

    Zablokowane opinie: 1

    Sprawdź, jak weryfikujemy opinie

    Milena Kamarýtová

    Ocena 4,5 / 5

    Zweryfikowana opinia Data pobytu: Wrzesień 2014 Opinia utworzona 3 lub więcej lat temu  Dodana Wrzesień 2014

    Bardzo lubię podróżować, a Hiszpania jest jak dotąd moim ulubionym kierunkiem. Byłam bardzo szczęśliwa, że Ficher umożliwił mi zamieszkanie w jednoosobowym pokoju z balkonem bez dodatkowej opłaty. Byłam również zadowolona z naszej delegatki i przewodniczki na wycieczkach do nocnej Elvissy i na wyspę Formentera, pani Jany Vanhees (mówi po angielsku, hiszpańsku i czesku oraz zna Ibizę i Formenterę). Godzinę po przylocie byłam przestraszona, że jadę do innego hotelu niż wybrałam, i wszystkim krewnym oraz znajomym ogłosiłam, że jestem w Els Pins i mogą mnie odwiedzić. Jednak zapewniono mnie, że delegatka wszystko załatwi na recepcji hotelu. Mój hotel Sol Pinet Playa, w którym mieszkałam tydzień, był bardzo ładny, więc nie rozważałam już przeprowadzki. Oba hotele znajdują się na tej samej ulicy i są na bardzo wysokim poziomie. Plaża przy hotelu Els Pins to piasek na betonowych stopniach z leżakami, a ludzie mogą spacerować ścieżką wzdłuż plaży do plaży przy hotelu Sol Pinet Playa, gdzie jest piaszczysta plaża, ale znajduje się tam molo dla łodzi, cztery rowery wodne oraz dwa bary na plaży, gdzie gra muzyka, a także centrum do jazdy na bananie i inne wodne atrakcje. Hotele mają ogrodzenie między plażą a swoim terenem. Plaże są więc dostępne dla wszystkich. Oba hotele są przy morzu, ale znajdują się w zatoce, więc morze jest bardzo spokojne, a widok z plaży na bezkresne morze nie jest możliwy, ponieważ patrzy się na przeciwległe wybrzeże z miastem San Antonio. Hotele przy morzu są zwykle zwrócone najwęższą stroną do morza, więc nie miałam balkonu z widokiem na morze, choć chciałam go wykupić na recepcji. Podróżowałam autobusem, który nie jest tani, za około 4 km do San Antonio zapłaciłam 1,68 euro, ale łodzią przez zatokę koszt to 4,50 euro... Byłam też autobusem na dwóch innych plażach bez hoteli, jedna podróż kosztowała około 3 euro... Wycieczka na Formenterę kosztowała 69 euro, a do stolicy Eivissa (katalońska nazwa) 34 euro, ale nie żałuję wydanych pieniędzy, nie jestem osobą, która leży na wakacjach przy basenie. Hotel miał dużą jadalnię, personel był wspaniały, jedzenie do wyboru, a śniadanie było obfite, a nawet do kolacji miałam w cenie 3 dl wina i 3 dl wody, więc super. Pokój codziennie sprzątała pokojówka, ręczniki wymieniała na życzenie. W wieku 60 lat nie jestem już typem dyskotekowym, ale młodzi ludzie codziennie jeżdżą disco-busem na dyskoteki z wejściem za 40 euro i więcej, za swojego ulubionego DJ-a, a potem śpią całe przedpołudnie i relaksują się po południu nad morzem. Sklepy na ulicach oferują głównie pamiątki, odzież z nadrukiem, buty do wody, leżaki i hippisowskie kwiatki do włosów, nic zbyt wysokiej jakości. Ulice są pełne barów i restauracji, widziałam też modne teraz gara-rufa rybki, które obgryzają starą skórę na stopach, a w San Antonio robiono brokatowe malowania na ciele na dyskotekę oraz malowano henną i tatuowano. Jeśli tam pojedziecie, na pewno się nie będziecie nudzić, ale romantyczne, spokojne wakacje raczej szukajcie gdzie indziej. Można też wypożyczyć samochód, objechanie całej wyspy zajmie dzień lub dwa, ale wynajem auta na dzień to około 50 euro plus benzyna. Bardzo się cieszę, że zobaczyłam Ibizę. Pogoda nawet pod koniec września była ciepła i słoneczna, ale zdarzały się też burze z drobnym deszczem. Uważajcie na gwałtowne zmiany pogody, na pewno nie dajcie się wyciągnąć na paralotnię, gdy widzicie zachmurzone niebo, widziałam, jak dwie osoby z paralotnią wylądowały na dachu hotelu pełnym anten.

    Bardzo lubię podróżować, a Hiszpania jest jak dotąd moim ulubionym kierunkiem. Byłam bardzo szczęśliwa, że Ficher umożliwił mi zamieszkanie w jednoosobowym pokoju z balkonem bez dodatkowej opłaty. Byłam również zadowolona z naszej delegatki i przewodniczki na wycieczkach do nocnej Elvissy i na wyspę Formentera, pani Jany Vanhees (mówi po angielsku, hiszpańsku i czesku oraz zna Ibizę i Formenterę). Godzinę po przylocie byłam przestraszona, że jadę do innego hotelu niż wybrałam, i wszystkim krewnym oraz znajomym ogłosiłam, że jestem w Els Pins i mogą mnie odwiedzić. Jednak zapewniono mnie, że delegatka wszystko załatwi na recepcji hotelu. Mój hotel Sol Pinet Playa, w którym mieszkałam tydzień, był bardzo ładny, więc nie rozważałam już przeprowadzki. Oba hotele znajdują się na tej samej ulicy i są na bardzo wysokim poziomie. Plaża przy hotelu Els Pins to piasek na betonowych stopniach z leżakami, a ludzie mogą spacerować ścieżką wzdłuż plaży do plaży przy hotelu Sol Pinet Playa, gdzie jest piaszczysta plaża, ale znajduje się tam molo dla łodzi, cztery rowery wodne oraz dwa bary na plaży, gdzie gra muzyka, a także centrum do jazdy na bananie i inne wodne atrakcje. Hotele mają ogrodzenie między plażą a swoim terenem. Plaże są więc dostępne dla wszystkich. Oba hotele są przy morzu, ale znajdują się w zatoce, więc morze jest bardzo spokojne, a widok z plaży na bezkresne morze nie jest możliwy, ponieważ patrzy się na przeciwległe wybrzeże z miastem San Antonio. Hotele przy morzu są zwykle zwrócone najwęższą stroną do morza, więc nie miałam balkonu z widokiem na morze, choć chciałam go wykupić na recepcji. Podróżowałam autobusem, który nie jest tani, za około 4 km do San Antonio zapłaciłam 1,68 euro, ale łodzią przez zatokę koszt to 4,50 euro... Byłam też autobusem na dwóch innych plażach bez hoteli, jedna podróż kosztowała około 3 euro... Wycieczka na Formenterę kosztowała 69 euro, a do stolicy Eivissa (katalońska nazwa) 34 euro, ale nie żałuję wydanych pieniędzy, nie jestem osobą, która leży na wakacjach przy basenie. Hotel miał dużą jadalnię, personel był wspaniały, jedzenie do wyboru, a śniadanie było obfite, a nawet do kolacji miałam w cenie 3 dl wina i 3 dl wody, więc super. Pokój codziennie sprzątała pokojówka, ręczniki wymieniała na życzenie. W wieku 60 lat nie jestem już typem dyskotekowym, ale młodzi ludzie codziennie jeżdżą disco-busem na dyskoteki z wejściem za 40 euro i więcej, za swojego ulubionego DJ-a, a potem śpią całe przedpołudnie i relaksują się po południu nad morzem. Sklepy na ulicach oferują głównie pamiątki, odzież z nadrukiem, buty do wody, leżaki i hippisowskie kwiatki do włosów, nic zbyt wysokiej jakości. Ulice są pełne barów i restauracji, widziałam też modne teraz gara-rufa rybki, które obgryzają starą skórę na stopach, a w San Antonio robiono brokatowe malowania na ciele na dyskotekę oraz malowano henną i tatuowano. Jeśli tam pojedziecie, na pewno się nie będziecie nudzić, ale romantyczne, spokojne wakacje raczej szukajcie gdzie indziej. Można też wypożyczyć samochód, objechanie całej wyspy zajmie dzień lub dwa, ale wynajem auta na dzień to około 50 euro plus benzyna. Bardzo się cieszę, że zobaczyłam Ibizę. Pogoda nawet pod koniec września była ciepła i słoneczna, ale zdarzały się też burze z drobnym deszczem. Uważajcie na gwałtowne zmiany pogody, na pewno nie dajcie się wyciągnąć na paralotnię, gdy widzicie zachmurzone niebo, widziałam, jak dwie osoby z paralotnią wylądowały na dachu hotelu pełnym anten.

    Wyżywienie 5,0 / 5

    Zakwaterowanie 4,0 / 5

    Okolica 4,0 / 5

    Usługi 4,0 / 5

    Cena 5,0 / 5

    Plaża

    Plaża ładna, piaszczysta, niestety zatłoczona ludźmi, ponieważ była jedną z niewielu, w przeciwnym razie jest tam dużo skał i kamieni. Plażę zniszczyły też te rowery wodne, dwie restauracje, budka do sportów wodnych i molo portowe, więc nawet w morzu był tylko mały wyznaczony obszar do pływania ograniczony linami i bojami. Na plaży była też drewniana budka na wysokości, a w niej ratownik, który gwizdał na każdego, kto chciał pływać poza bojami. Morze miało małe fale, ponieważ plaża była w zatoce. Po burzy morze było brudne, a nawet były w nim parzące, galaretowate meduzy. Leżak na plaży za opłatą, piwo pół litra około 2 euro przy morzu.

    Wyżywienie

    Byłam zadowolona z wyżywienia w hotelu, miałam wykupioną półpensję i to naprawdę był dobry wybór, ponieważ inaczej musiałabym się ciągle zatrzymywać tylko wokół hotelu... jedzenie dwa razy dziennie było wystarczające, można było siedzieć w jadalni i jeść, dopóki się nie najadło. Bufet z gorącymi potrawami miał połączenie drzwiami z kuchnią, skąd dwaj kucharze uzupełniali jedzenie. Zazwyczaj jeden kucharz stał przy rozgrzanej blasze, na której piekł kotlety lub jajka sadzone na śniadanie. Przez cały czas śniadania i kolacji podziwiałam personel, który ciągle zabierał używane naczynia ze stołów i prawie się nie zatrzymywał, wszystko załatwiał, nawet gdy ktoś coś wylał, stłukł lub rozsypał. Personel po tym, jak ktoś skończył jeść, przygotowywał stół dla nowych gości. Na wyczyszczony stół kładł podkładkę, widelec i nóż, a do kolacji także szklankę.

    Śniadanie: zawsze około 5 rodzajów chleba i bułek (nawet bułki z rodzynkami), tostowy chleb i ewentualnie inne, które można było sobie opiec. W środku pomieszczenia był bufet z jogurtem, pełnotłustym twarogiem, twardym serem plasterkowym, szynką, trzema rodzajami dżemów, płatkami śniadaniowymi oraz suszonymi śliwkami, morelami i rodzynkami, świeżymi owocami takimi jak winogrona, brzoskwinie, pokrojone melony, jabłka, śliwki i ananas, także kompoty z ananasa lub mieszane. Na tym bufecie były też croissanty maślane wypełnione czekoladą lub budyniem, ciasteczka oraz wypieki z ciasta ucieranego. Napoje były w automatach, do których każdy podchodził sam.

    Śniadanie mogło być też na widelcu, codziennie były jajecznice, jajka sadzone, a także pieczony boczek i fasolka w sosie pomidorowym.

    Kolacja: starano się codziennie przygotować jakąś rybę, były też gotowane krążki z ośmiornicy oraz gotowane krewetki (raz na ciepło, raz jako sałatka). Kto nie jadł ryb, mógł zawsze mieć mięso wieprzowe, albo z papryką, cukinią i pomidorami zapiekane, albo pieczone udka z kurczaka. Ani ryby, ani kurczak nie były mocno przyprawione, tylko opieczone lub upieczone. Raz była panierowana smażona brokuła, raz mini kiełbaski wieprzowe, a raz wędzone mięso. Zawsze były frytki, czasem groszek lub fasola, raz też brukselka. Na bufecie w środku jadalni był wybór pokrojonych warzyw do sałatek, sosy, oliwa z oliwek i octy, a także owoce i zawsze dwa rodzaje ciast oraz dwa rodzaje lodów w kubeczkach, raz pasztet i dwa razy ser z zieloną pleśnią, około trzy miseczki gotowych sałatek, czy to z owocami morza, czy z mięsem kurczaka itp.

    Dostaliśmy wino, jakie wybraliśmy przy bufecie z napojami, 3 dcl, ale białe mi nie smakowało... było to wino stołowe, niezbyt dobrej jakości. Do kolacji była też mała plastikowa butelka wody... Klienci hotelu, którzy nie byli od Fišera, płacili za napoje przy bufecie.

    Zakwaterowanie

    Byłam zakwaterowana w hotelu Sol Pinet Playa w jednoosobowym pokoju z klimatyzacją, ładnym taboretem ze lustrem, telewizorem, szafą z lustrem /w środku koc/ mini lodówką oraz łazienką z wanną i balkonem /plastikowe krzesło i okrągły stolik/ od strony ulicy. Byłam na 2. piętrze około 5-piętrowego hotelu, z 3 windami, albo mogłam korzystać ze schodów. Na każdym piętrze była sofa i stolik. W przestronnym holu na parterze znajdowała się recepcja, pomieszczenie na bagaże, jadalnia oraz miejsce z klubowymi fotelami i stolikami, gdzie można było usiąść i czytać książkę, a także stół z 4 komputerami, ale połączenie było na wrzucone euro 2 euro za 15 minut. Niestety w tym hotelu nie było darmowego Wi-Fi. /Można było przejść co 2 hotele do hotelu Els Pins, gdzie było darmowe Wi-Fi, hasło było wystawione na stoliku./ Na parterze był też bar i przeszklony widok na basen i morze oraz toalety. Trochę niewygodne były schody do piwnicy, gdzie był bar, stół do ping-ponga, pokój pierwszej pomocy, toalety i wejście do basenu /przy basenie leżaki i parasole za darmo, niestety basen był otwarty dopiero od 9 rano, więc pływać przed śniadaniem się nie dało/ Przy basenie był masażysta, był też ratownik, a około południa kobieta ćwiczyła z klientami w basenie. Potem był płot z łukowatymi oknami w stronę morza i bramka wejściowa na plażę.

    Usługi

    Usługi doskonałe, sprzątanie pokoju codziennie według potrzeb, jeśli nie chciałeś być niepokojony, wystarczyło zawiesić na klamce z zewnątrz kartkę „nie przeszkadzać”. Kiedy przez pomyłkę zatrzasnęłam kartę do otwierania drzwi w pokoju, na recepcji chętnie dali mi inną, żebym mogła się tam dostać... ta karta bowiem pozostawała wsunięta w pudełko na ścianie i bez niej nie było prądu. Klimatyzacja mi przeszkadzała, ale kiedy lekko uchyliłam drzwi balkonowe, wyłączyła się i nie musiałam martwić się jej ustawieniami. Ratownik przy basenie, instruktorka przy basenie oraz obsługa barów byli mili i sympatyczni. Pozwoliłam się też wymasować Portugalczykowi w hotelu, ponieważ dużo pływałam i potem bolały mnie ręce.

    Ta recenzja została automatycznie przetłumaczona za pomocą Google Translate

    Czy ta recenzja była pomocna? (6) (0)

    Filtruj opinie

    Milena Kamarýtová

    Ocena 4,5 / 5

    Zweryfikowana opinia Data pobytu: Wrzesień 2014 Opinia utworzona 3 lub więcej lat temu  Dodana Wrzesień 2014

    Bardzo lubię podróżować, a Hiszpania jest jak dotąd moim ulubionym kierunkiem. Byłam bardzo szczęśliwa, że Ficher umożliwił mi zamieszkanie w jednoosobowym pokoju z balkonem bez dodatkowej opłaty. Byłam również zadowolona z naszej delegatki i przewodniczki na wycieczkach do nocnej Elvissy i na wyspę Formentera, pani Jany Vanhees (mówi po angielsku, hiszpańsku i czesku oraz zna Ibizę i Formenterę). Godzinę po przylocie byłam przestraszona, że jadę do innego hotelu niż wybrałam, i wszystkim krewnym oraz znajomym ogłosiłam, że jestem w Els Pins i mogą mnie odwiedzić. Jednak zapewniono mnie, że delegatka wszystko załatwi na recepcji hotelu. Mój hotel Sol Pinet Playa, w którym mieszkałam tydzień, był bardzo ładny, więc nie rozważałam już przeprowadzki. Oba hotele znajdują się na tej samej ulicy i są na bardzo wysokim poziomie. Plaża przy hotelu Els Pins to piasek na betonowych stopniach z leżakami, a ludzie mogą spacerować ścieżką wzdłuż plaży do plaży przy hotelu Sol Pinet Playa, gdzie jest piaszczysta plaża, ale znajduje się tam molo dla łodzi, cztery rowery wodne oraz dwa bary na plaży, gdzie gra muzyka, a także centrum do jazdy na bananie i inne wodne atrakcje. Hotele mają ogrodzenie między plażą a swoim terenem. Plaże są więc dostępne dla wszystkich. Oba hotele są przy morzu, ale znajdują się w zatoce, więc morze jest bardzo spokojne, a widok z plaży na bezkresne morze nie jest możliwy, ponieważ patrzy się na przeciwległe wybrzeże z miastem San Antonio. Hotele przy morzu są zwykle zwrócone najwęższą stroną do morza, więc nie miałam balkonu z widokiem na morze, choć chciałam go wykupić na recepcji. Podróżowałam autobusem, który nie jest tani, za około 4 km do San Antonio zapłaciłam 1,68 euro, ale łodzią przez zatokę koszt to 4,50 euro... Byłam też autobusem na dwóch innych plażach bez hoteli, jedna podróż kosztowała około 3 euro... Wycieczka na Formenterę kosztowała 69 euro, a do stolicy Eivissa (katalońska nazwa) 34 euro, ale nie żałuję wydanych pieniędzy, nie jestem osobą, która leży na wakacjach przy basenie. Hotel miał dużą jadalnię, personel był wspaniały, jedzenie do wyboru, a śniadanie było obfite, a nawet do kolacji miałam w cenie 3 dl wina i 3 dl wody, więc super. Pokój codziennie sprzątała pokojówka, ręczniki wymieniała na życzenie. W wieku 60 lat nie jestem już typem dyskotekowym, ale młodzi ludzie codziennie jeżdżą disco-busem na dyskoteki z wejściem za 40 euro i więcej, za swojego ulubionego DJ-a, a potem śpią całe przedpołudnie i relaksują się po południu nad morzem. Sklepy na ulicach oferują głównie pamiątki, odzież z nadrukiem, buty do wody, leżaki i hippisowskie kwiatki do włosów, nic zbyt wysokiej jakości. Ulice są pełne barów i restauracji, widziałam też modne teraz gara-rufa rybki, które obgryzają starą skórę na stopach, a w San Antonio robiono brokatowe malowania na ciele na dyskotekę oraz malowano henną i tatuowano. Jeśli tam pojedziecie, na pewno się nie będziecie nudzić, ale romantyczne, spokojne wakacje raczej szukajcie gdzie indziej. Można też wypożyczyć samochód, objechanie całej wyspy zajmie dzień lub dwa, ale wynajem auta na dzień to około 50 euro plus benzyna. Bardzo się cieszę, że zobaczyłam Ibizę. Pogoda nawet pod koniec września była ciepła i słoneczna, ale zdarzały się też burze z drobnym deszczem. Uważajcie na gwałtowne zmiany pogody, na pewno nie dajcie się wyciągnąć na paralotnię, gdy widzicie zachmurzone niebo, widziałam, jak dwie osoby z paralotnią wylądowały na dachu hotelu pełnym anten.

    Bardzo lubię podróżować, a Hiszpania jest jak dotąd moim ulubionym kierunkiem. Byłam bardzo szczęśliwa, że Ficher umożliwił mi zamieszkanie w jednoosobowym pokoju z balkonem bez dodatkowej opłaty. Byłam również zadowolona z naszej delegatki i przewodniczki na wycieczkach do nocnej Elvissy i na wyspę Formentera, pani Jany Vanhees (mówi po angielsku, hiszpańsku i czesku oraz zna Ibizę i Formenterę). Godzinę po przylocie byłam przestraszona, że jadę do innego hotelu niż wybrałam, i wszystkim krewnym oraz znajomym ogłosiłam, że jestem w Els Pins i mogą mnie odwiedzić. Jednak zapewniono mnie, że delegatka wszystko załatwi na recepcji hotelu. Mój hotel Sol Pinet Playa, w którym mieszkałam tydzień, był bardzo ładny, więc nie rozważałam już przeprowadzki. Oba hotele znajdują się na tej samej ulicy i są na bardzo wysokim poziomie. Plaża przy hotelu Els Pins to piasek na betonowych stopniach z leżakami, a ludzie mogą spacerować ścieżką wzdłuż plaży do plaży przy hotelu Sol Pinet Playa, gdzie jest piaszczysta plaża, ale znajduje się tam molo dla łodzi, cztery rowery wodne oraz dwa bary na plaży, gdzie gra muzyka, a także centrum do jazdy na bananie i inne wodne atrakcje. Hotele mają ogrodzenie między plażą a swoim terenem. Plaże są więc dostępne dla wszystkich. Oba hotele są przy morzu, ale znajdują się w zatoce, więc morze jest bardzo spokojne, a widok z plaży na bezkresne morze nie jest możliwy, ponieważ patrzy się na przeciwległe wybrzeże z miastem San Antonio. Hotele przy morzu są zwykle zwrócone najwęższą stroną do morza, więc nie miałam balkonu z widokiem na morze, choć chciałam go wykupić na recepcji. Podróżowałam autobusem, który nie jest tani, za około 4 km do San Antonio zapłaciłam 1,68 euro, ale łodzią przez zatokę koszt to 4,50 euro... Byłam też autobusem na dwóch innych plażach bez hoteli, jedna podróż kosztowała około 3 euro... Wycieczka na Formenterę kosztowała 69 euro, a do stolicy Eivissa (katalońska nazwa) 34 euro, ale nie żałuję wydanych pieniędzy, nie jestem osobą, która leży na wakacjach przy basenie. Hotel miał dużą jadalnię, personel był wspaniały, jedzenie do wyboru, a śniadanie było obfite, a nawet do kolacji miałam w cenie 3 dl wina i 3 dl wody, więc super. Pokój codziennie sprzątała pokojówka, ręczniki wymieniała na życzenie. W wieku 60 lat nie jestem już typem dyskotekowym, ale młodzi ludzie codziennie jeżdżą disco-busem na dyskoteki z wejściem za 40 euro i więcej, za swojego ulubionego DJ-a, a potem śpią całe przedpołudnie i relaksują się po południu nad morzem. Sklepy na ulicach oferują głównie pamiątki, odzież z nadrukiem, buty do wody, leżaki i hippisowskie kwiatki do włosów, nic zbyt wysokiej jakości. Ulice są pełne barów i restauracji, widziałam też modne teraz gara-rufa rybki, które obgryzają starą skórę na stopach, a w San Antonio robiono brokatowe malowania na ciele na dyskotekę oraz malowano henną i tatuowano. Jeśli tam pojedziecie, na pewno się nie będziecie nudzić, ale romantyczne, spokojne wakacje raczej szukajcie gdzie indziej. Można też wypożyczyć samochód, objechanie całej wyspy zajmie dzień lub dwa, ale wynajem auta na dzień to około 50 euro plus benzyna. Bardzo się cieszę, że zobaczyłam Ibizę. Pogoda nawet pod koniec września była ciepła i słoneczna, ale zdarzały się też burze z drobnym deszczem. Uważajcie na gwałtowne zmiany pogody, na pewno nie dajcie się wyciągnąć na paralotnię, gdy widzicie zachmurzone niebo, widziałam, jak dwie osoby z paralotnią wylądowały na dachu hotelu pełnym anten.

    Wyżywienie 5,0 / 5

    Zakwaterowanie 4,0 / 5

    Okolica 4,0 / 5

    Usługi 4,0 / 5

    Cena 5,0 / 5

    Plaża

    Plaża ładna, piaszczysta, niestety zatłoczona ludźmi, ponieważ była jedną z niewielu, w przeciwnym razie jest tam dużo skał i kamieni. Plażę zniszczyły też te rowery wodne, dwie restauracje, budka do sportów wodnych i molo portowe, więc nawet w morzu był tylko mały wyznaczony obszar do pływania ograniczony linami i bojami. Na plaży była też drewniana budka na wysokości, a w niej ratownik, który gwizdał na każdego, kto chciał pływać poza bojami. Morze miało małe fale, ponieważ plaża była w zatoce. Po burzy morze było brudne, a nawet były w nim parzące, galaretowate meduzy. Leżak na plaży za opłatą, piwo pół litra około 2 euro przy morzu.

    Wyżywienie

    Byłam zadowolona z wyżywienia w hotelu, miałam wykupioną półpensję i to naprawdę był dobry wybór, ponieważ inaczej musiałabym się ciągle zatrzymywać tylko wokół hotelu... jedzenie dwa razy dziennie było wystarczające, można było siedzieć w jadalni i jeść, dopóki się nie najadło. Bufet z gorącymi potrawami miał połączenie drzwiami z kuchnią, skąd dwaj kucharze uzupełniali jedzenie. Zazwyczaj jeden kucharz stał przy rozgrzanej blasze, na której piekł kotlety lub jajka sadzone na śniadanie. Przez cały czas śniadania i kolacji podziwiałam personel, który ciągle zabierał używane naczynia ze stołów i prawie się nie zatrzymywał, wszystko załatwiał, nawet gdy ktoś coś wylał, stłukł lub rozsypał. Personel po tym, jak ktoś skończył jeść, przygotowywał stół dla nowych gości. Na wyczyszczony stół kładł podkładkę, widelec i nóż, a do kolacji także szklankę.

    Śniadanie: zawsze około 5 rodzajów chleba i bułek (nawet bułki z rodzynkami), tostowy chleb i ewentualnie inne, które można było sobie opiec. W środku pomieszczenia był bufet z jogurtem, pełnotłustym twarogiem, twardym serem plasterkowym, szynką, trzema rodzajami dżemów, płatkami śniadaniowymi oraz suszonymi śliwkami, morelami i rodzynkami, świeżymi owocami takimi jak winogrona, brzoskwinie, pokrojone melony, jabłka, śliwki i ananas, także kompoty z ananasa lub mieszane. Na tym bufecie były też croissanty maślane wypełnione czekoladą lub budyniem, ciasteczka oraz wypieki z ciasta ucieranego. Napoje były w automatach, do których każdy podchodził sam.

    Śniadanie mogło być też na widelcu, codziennie były jajecznice, jajka sadzone, a także pieczony boczek i fasolka w sosie pomidorowym.

    Kolacja: starano się codziennie przygotować jakąś rybę, były też gotowane krążki z ośmiornicy oraz gotowane krewetki (raz na ciepło, raz jako sałatka). Kto nie jadł ryb, mógł zawsze mieć mięso wieprzowe, albo z papryką, cukinią i pomidorami zapiekane, albo pieczone udka z kurczaka. Ani ryby, ani kurczak nie były mocno przyprawione, tylko opieczone lub upieczone. Raz była panierowana smażona brokuła, raz mini kiełbaski wieprzowe, a raz wędzone mięso. Zawsze były frytki, czasem groszek lub fasola, raz też brukselka. Na bufecie w środku jadalni był wybór pokrojonych warzyw do sałatek, sosy, oliwa z oliwek i octy, a także owoce i zawsze dwa rodzaje ciast oraz dwa rodzaje lodów w kubeczkach, raz pasztet i dwa razy ser z zieloną pleśnią, około trzy miseczki gotowych sałatek, czy to z owocami morza, czy z mięsem kurczaka itp.

    Dostaliśmy wino, jakie wybraliśmy przy bufecie z napojami, 3 dcl, ale białe mi nie smakowało... było to wino stołowe, niezbyt dobrej jakości. Do kolacji była też mała plastikowa butelka wody... Klienci hotelu, którzy nie byli od Fišera, płacili za napoje przy bufecie.

    Zakwaterowanie

    Byłam zakwaterowana w hotelu Sol Pinet Playa w jednoosobowym pokoju z klimatyzacją, ładnym taboretem ze lustrem, telewizorem, szafą z lustrem /w środku koc/ mini lodówką oraz łazienką z wanną i balkonem /plastikowe krzesło i okrągły stolik/ od strony ulicy. Byłam na 2. piętrze około 5-piętrowego hotelu, z 3 windami, albo mogłam korzystać ze schodów. Na każdym piętrze była sofa i stolik. W przestronnym holu na parterze znajdowała się recepcja, pomieszczenie na bagaże, jadalnia oraz miejsce z klubowymi fotelami i stolikami, gdzie można było usiąść i czytać książkę, a także stół z 4 komputerami, ale połączenie było na wrzucone euro 2 euro za 15 minut. Niestety w tym hotelu nie było darmowego Wi-Fi. /Można było przejść co 2 hotele do hotelu Els Pins, gdzie było darmowe Wi-Fi, hasło było wystawione na stoliku./ Na parterze był też bar i przeszklony widok na basen i morze oraz toalety. Trochę niewygodne były schody do piwnicy, gdzie był bar, stół do ping-ponga, pokój pierwszej pomocy, toalety i wejście do basenu /przy basenie leżaki i parasole za darmo, niestety basen był otwarty dopiero od 9 rano, więc pływać przed śniadaniem się nie dało/ Przy basenie był masażysta, był też ratownik, a około południa kobieta ćwiczyła z klientami w basenie. Potem był płot z łukowatymi oknami w stronę morza i bramka wejściowa na plażę.

    Usługi

    Usługi doskonałe, sprzątanie pokoju codziennie według potrzeb, jeśli nie chciałeś być niepokojony, wystarczyło zawiesić na klamce z zewnątrz kartkę „nie przeszkadzać”. Kiedy przez pomyłkę zatrzasnęłam kartę do otwierania drzwi w pokoju, na recepcji chętnie dali mi inną, żebym mogła się tam dostać... ta karta bowiem pozostawała wsunięta w pudełko na ścianie i bez niej nie było prądu. Klimatyzacja mi przeszkadzała, ale kiedy lekko uchyliłam drzwi balkonowe, wyłączyła się i nie musiałam martwić się jej ustawieniami. Ratownik przy basenie, instruktorka przy basenie oraz obsługa barów byli mili i sympatyczni. Pozwoliłam się też wymasować Portugalczykowi w hotelu, ponieważ dużo pływałam i potem bolały mnie ręce.

    Ta recenzja została automatycznie przetłumaczona za pomocą Google Translate

    Czy ta recenzja była pomocna? (6) (0)

    Nie udało się znaleźć oferty Twoich marzeń?

    Zadzwoń lub wyślij zapytanie, a my wyszukamy dla Ciebie wyjazd, który będziesz długo i mile wspominać!

    Jesteśmy dostępni 7 dni/tyg. 8:00-23:00.

    +48 71 771 76 83

    Więcej hoteli, które mogą Cię zainteresować