PlażaPlaża jest bardzo długa i szeroka, więc ludzie się rozchodzą i nie jedzie się łeb w łeb. Widać, że dbają o plażę i regularnie ją sprzątają. Morze było czyste, tylko ostatniego dnia pojawił się muł (glony), który napłynął z morza po burzy na otwartym terenie - nic strasznego. No i bary na plaży co kilkaset metrów, to dobrze. :)
WyżywienieTak jak pokój odpowiadał 3*, tak jedzenie zdecydowanie zasługiwałoby na 4* - duży wybór warzyw, dań głównych, dodatków, deserów. Mnóstwo regionalnych i hiszpańskich specjałów, wszystkie świeże i pilnie uzupełniane, nic się nie działo. Jedyne, czego nam brakowało, to białe jogurty na śniadanie (kto wie, dlaczego na obiad były jogurty w filiżance), a potem miska z kawałkami owoców (jabłka, banany…), które zjedlibyśmy na śniadanie. Regularnie był tylko arbuz, ananas (bardzo słodki i smaczny) i plastry pomarańczy lub grejpfruta. Nie jest to jednak skarga, a raczej spostrzeżenie.
ZakwaterowaniePokój był prosty, odpowiadał hotelowi 3 *, ale spełniał swoje zadanie bardzo dobrze, doceniliśmy stosunkowo wygodne łóżko, klimatyzację i obsługę pokoju, która zawsze robiła nam ładne łóżko lub zmieniała ręczniki.
UsługiObsługa hotelu pierwsza klasa, bar w holu, room service, miłe panie w recepcji, z którymi wszystko można było załatwić (drugi arkusz itp.)
Ta recenzja została automatycznie przetłumaczona za pomocą Google Translate